Rocznica Williama
Tomasz Miłkowski pisze po powrocie z Rumunii:
Obchodzono ją hucznie – 400-lecie śmierci największego dramaturga w historii Europy wyzwoliło wyścig nowych inscenizacji i rozlicznych sympozjów.
Przy okazji zadawano sobie nie po raz pierwszy pytanie, czy Szekspir na pewno był Szekspirem. Do uznania za rzeczywistego autora dzieł Szekspira aspiruje ponad 60 pisarzy. W ostatnich latach pojawił się nowy kandydat na Szekspira, syn włoskiego emigranta, urodzony 11 lat przed Szekspirem, John Florio. Tak utrzymuje Lamberto Tassinari w swojej głośnej już książce „John Florio alias Shakespeare”. Argumenty ma mocne, przede wszystkim odnoszące się do wielu włoskich realiów, które w dziełach Szekspira się pojawiają, choć ich autor (albo domniemany autor) nigdy we Włoszech nie był.


supermenka-budnik1matteatrkamienica.jpg)
O ukochaniu szczerości, prostoty i bezpośredniości Widzów i Krytyków. Takoż o odpowiednich proporcjach Formy, Treści, Wyobraźni i Wrażliwości – czyli o recepcie na idealną inscenizację. Gdzieś pomiędzy fascynująca rozmowa Renaty Dymnej i Janusza Roszkowskiego z Adamem Hanuszkiewiczem, przez wydawnictwo BOSZ w książkową formę ubrana, „Reszta jest monologiem…” 



Przywróć nam dziady! – prosi namiętnie Gustaw. I rzeczywiście, stało się. Niemal jak Polska długa i szeroka, wszędzie grają Dziady. Po raz kolejny Mickiewicz trafia pod strzechy – pisze Tomasz Miłkowski:

Z Jerzym Schejbalem rozmawia Tomasz Miłkowski
Gdyby od tego monodramu (Szekspir – siedmiu błaznów) Piotr Kondrat zaczynał swoją przygodę z Szekspirem, można by go posądzać o chęć wykorzystania jubileuszowych okoliczności – okrągłe rocznice zawsze wzmagają popyt na „towar kulturalny”, a więc i na Szekspira w roku czterechsetletniej rocznicy jego śmierci. Ale w przypadku Kondrata jest inaczej – aktor od wielu, wielu lat może siebie śmiało zaliczać do zasłużonych sług pana Szekspira.
z Markiem Wierońskim, muzykologiem, producentem, wydawcą płyt CD i SACD, właścicielem i dyrektorem Wydawnictwa BeArTon rozmawia WIESŁAW ŁUKA
Mierzyć się przez pół roku z Hanocha Levina pomysłem na życie, śmierć i trwanie. Po to, by w ciągu jednej lektury zostać neofitką i nie móc doczekać się premiery? Anna Rzepa Wertmann o polskiej prapremierze „Wszyscy chcą żyć” w tłumaczeniu Agnieszki Olek, wyreżyserowanej przez Dawida Żłobińskiego na scenie kieleckiego Teatru im. Stefana Żeromskiego.
W poniedziałek o 16.00 w krakowskim Teatrze Ludowym debata po publikacji „Artysto scen polskich powiedz nam, z czego żyjesz?” Joanny Szulborskiej-Łukaszewicz, wieńczącej ZASP-owska ankietę o sytuacji materialnej i socjalnej artystów. Tymczasem u nas refleksje wokół tego ważnego raportu przedstawia Tomasz Miłkowski:
„REM” w TEATRZE WIELKIM: 
