Gdy świat zaśnie…
O Balladynie wg Słowackiego w krakowskim teatrze Groteska pisze Justyna Hofman-Wiśniewska.

O Balladynie wg Słowackiego w krakowskim teatrze Groteska pisze Justyna Hofman-Wiśniewska.
Do stycznia 2005 Teatr KTO miał status klubu upowszechniania kultury teatralnej funkcjonującego w ramach Centrum Kultury "Dworek Białoprądnicki”. Teraz, jako teatr miejski, z dotacją o 30 proc. większą, w sumie 400 tys. zł, może KTO działać samodzielnie jako najmniejsza scena Krakowa. Dowiedz się więcej »Kim jest KTO
A cóż to takiego?! – zakrzykną ze zgrozą poloniści i strażnicy piękna i czystości mowy polskiej. No cóż… Są różne terapie: śmiechoterapia (nawet „spektakl” pod takim tytułem Krystyny Sienkiewicz), koloroterapia (leczenie kolorem), magnetoterapia i magnetostymulacja (leczenie polem magnetycznym), światłoterapia itd. Dlaczego więc nie może być i teatroterapia?
Dowiedz się więcej »Teatroterapia
PO OFICJALNYM OTWARCIU
TEATRU NOWEGO PRAGA! 
4 marca na warszawskich Szmulkach ruszył oficjalnie Teatr Nowy Praga. Było z pompą, a jakże, zagrała ORKIESTRA ZAKŁADOWA TRAMWAJÓW WARSZAWSKICH. Nieoficjalnie jednak rozruch nastąpil wcześniej.
To już czwarta z kolei premiera prezentowana na tej nowej scenie warszawskiej w Fabryce Trzciny przy Otwockiej. „Fioletową krowę” wg poetow nonsensistów w reżyserii Edwarda Wojtaszka poprzedziły „Szklana kolekcja” Williamsa w reż. Magdaleny Łazarkiewicz, „Strefa zero” Neila LaBute w reż. Magdaleny Łazarkiewicz, „Przyjęcie” Mike’a Leigh w reż. Krzysztofa Zaleskiego. Pozazdrosić impetu! W ciągu miesiąca z okładem teatr wystąpił z trzema premierami, a czwartą, nieco „zwariowaną” oficjalnie otwiera to niezwykłe w stolicy miejsce, odczarowując Szmulki jako dzielnicę kulturze nieprzyjazną. Ozdobą spektaklu jest udział znakomitej artystki Danuty Szaflarskiej. Premierę komentuje Tomasz Miłkowski:
Tekst Roberta Bolesty należy do pokłosia pierwszego roku Laboratorium Dramatu w Teatrze Narodowym – był prezentowany podczas niedawnego przeglądu jego dorobku, nie wszedł jednak do repertuaru Narodowego, a Tadeusz Słobodzianek „oderwał” się z Laboratorium od Narodowego (lub na odwrót). Teraz utwór trafił na offową scenę Powszechnego, czyli go Garażu Poffwszechnego.
Korespondencja własna – z Berlina pisze Iwona Uberman:
150. rocznicę urodzin czeskiego kompozytora Leosa Janacka opery berlińskie postanowiły uczcić wspólnie. Z tej okazji od grudnia 2004 do lipca 2005 na wszystkich trzech scenach (Staatsoper unter den Linden, Deutsche Oper Berlin, Komische Oper) można znaleźć w programie dzieła tego wybitnego artysty. Dowiedz się więcej »Opery berlińskie grają dzieła Janacka
O premierze „Obłom-offa” w warszawskim Teatrze Dramatycznym kilka minorowych refleksji. Dowiedz się więcej »Totus, czyli Nikt
Jeszcze jeden bilans roku minionego (wedle autora jedynie słuszny) – poszerzona wersja tekstu publikowanego w "Przeglądzie (2005, nr 4):
15 lat po transformacji teatr polski odzyskuje równowagę w nowym odmiennym świecie, w którym konkurencja, komercja i zaradność odgrywają równie ważną rolę co wrażliwość i wyobraźnia.
Dowiedz się więcej »Teatr 2004
NIE LUSTRACJA TYLKO PREWENCJA
Na temat lustracji wypowiadają się dziś różnorodni specjaliści przede wszystkim zaś politycy, którzy w imieniu własnej wizji świata (w tym także wizji Polski), chcieliby ostatecznie ujawnić wszystkich tych, którzy skrycie wspierali poprzedni reżym, a przede wszystkim służby bezpieczeństwa PRL. Wypowiadają się moraliści i publicyści różnych orientacji, spierający się o to czy współpraca z SB osłabiła morale indywidualne tych osób i czy w związku z tym mają oni zwykłe obywatelskie prawa, czy też należy ostrzec wszystkich, że są „moralnie zagrożeni”. Na razie jeszcze nie proponują wprowadzenia specjalnych opasek.
O Zygmuncie Krzyżanowskim rozmawiano w Klubie Lekarza w Warszawie, które odbyło się 17 marca o godz. 18.00 z okazji ukazania się nakładem oficyny Ston 2 z zasiłku Instytutu im. Adama Mickiewicza kolejnego tomu jego prozy, "Niemożliwe do przewidzenia" w przekładzie Walentyny Mikołajczyk-Trzcińskiej, entuzjastki dorobku zapoznanego twórcy. W duyskusji, którą prowadzil Tomasz Miłkowski głos zabrali m.in. Henryk Bieniewski, wydawca Stanisław Nyczaj i tłumaczka, przywołując teksty opublikowane wcześniej w tomie "Trzynasta kategoria rozsądku". Miniatury prozatorskie z nowego tomu czytała Renata Kretówna. Dobrym wprowadzeniem do twórczości piszącego po rosyjskiu Polaka może być szkic tłumaczki Zygmunt Krzyżanowski: dusza dla prozy, serce – w teatrze.
Dowiedz się więcej »Po spotkaniu klubowym o twórczości Z. Krzyżanowskiego
…czyli mój udział w spektaklu „Paderewski’s Children”
Aktor Paweł Chomczyk opisuje swoje doświadczenia wyniesione z pracy nad spektaklem dyplomowym na Wydziale Teatru i Tańca Uniwersytetu w Buffalo pod kierunkiem prof. Kazimierza Brauna. Dowiedz się więcej »To nie kukła! To marioneta…
Brzmi to niezwykle obiecująco, choć ogranicza się w rzeczy samej do dwu przedstawień, petersburskiego Teatru Małego i moskiewskiego MTIUZ-u. Z jednej strony klasyka, „Wujaszek Wania” Czechowa, z drugiej spektakl kreacyjny, odwołujący się do motywów malarstwa Chagala. Dwa spektakle to niewiele, zbyt mało, aby wyrobić sobie zdanie o współczesnym teatrze rosyjskim, który poszukuje swojej nowej tożsamości. To dość jednak, aby docenić wielki potencjał tego teatru. Dowiedz się więcej »Sezon rosyjski w Polsce
Uzupełniany na bieżąco autorski notes teatralny, zawierający informacje, recenzje, noty, kometarze, przedruki i większe artykuły. Zapraszamy do lektury i prosimy o uwagi.
Triumfalny powrót Ewy Błaszczyk Dowiedz się więcej »Więź w Studiu
„Romeo i Julia”, musical Janusza Józefowicza i Janusza Stokłosy to nie jest mój teatr. Sztuką byłoby wystawienie dzieła Szekspira w formie musicalowej, ale wedle tekstu… Dowiedz się więcej »Romeo i Julia Józefowicza-Stokłosy
Horváth w warszawskim Współczesnym Dowiedz się więcej »Dziwna nieznajoma
W warszawskim Powszechnym – „Letnicy”, dawno nie widziana sztuka Gorkiego. Od czasu telewizyjnego „Na dnie” Holoubka nie widziano chyba w Polsce wartego wspomnienia spektaklu wedle Gorkiego. Dowiedz się więcej »Letni Letnicy
Nie pierwsza to próba przezwyciężenia trudnego problemu przez śmiech. Autor, a zarazem reżyser, Fred Apke jest tego w pełni świadomy, kiedy mówi w teatralnym programie: Najlepszą drogą do pogodzenia się z ludźmi, z sobą samym i ze światem jest śmiech. Lepiej się śmiać, niż gorzknieć i nienawidzić. Śmiech to sposób na przeżycie. W samej sztuce Apke podaje jeszcze inny sposób: leżeć – jak kura – na plecach i udawać trupa. Dowiedz się więcej »Kura na plecach
Kinoteatr, czyli prawdziwy koniec Teatru TV
A więc stało się: Maciej Englert, reżyser z krwi i kości teatralny, odstąpił od klasycznego i – co tu kryć – odchodzącego bezpowrotnie w przeszłość modelu spektaklu telewizyjnego, który usiłował udawać (z pewnymi modyfiakcjami) teatr żywego panu. W pokazanym 10 stycznia w poniedziałkowym Teatrze TV „Wniebowstąpieniu” wg Tadeusza Konwickiego wybrał formę kinoteatru. Powstało jedno z najznakomitszych widowisk ostatniej dekady. Bezkompromisowe, rozliczeniowe, ale pozbawione jadu nienawiści pożegnanie z widmem PRL, zostało przyobleczone z niezwykle sygestywną, artystycznie pociągającą formę. Dowiedz się więcej »Kinoteatr: Wniebowstąpienie Konwickiego w Teatrze TV
Szczerze mówiąc spodziewałem się więcej – po roli w „Pręgach”, odbiegającej
od wizerunku dobrego rycerza lub zbuntowanego młodzieńca (Kordian,
Konrad-Gustaw itp.), a także klasycznej roli szekspirowskiej w „Ryszardzie
II”, Michał Żebrowski zmierzył się z inną materią. Dowiedz się więcej »Doktor Haust