Życie rytmem teatru – rozmowa ze Zbigniewem Zapasiewiczem
Pana teatr, ten teatr, który był dla Pana zawsze najważniejszy powoli zasnuwa mgła. Teatr Powszechny traktuje Pan jak swój dom, miejsce ocalałe. Takie przemijanie wzbudza tylko żal czy aż ból?
Żal. Nie lubię używać wielkich słów, a poza tym jedne formy zamierają czy nawet umierają, inne się rodzą. Poświęciłem się temu zawodowi, teatr wyznaczał – i wyznacza – rytm mojego życia. Próby, przedstawienia – to najważniejsze. A to, co „między” na drugim planie.
Dowiedz się więcej »Życie rytmem teatru – rozmowa ze Zbigniewem Zapasiewiczem

