Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Mroczna samotność

O "Kosmosie" Gombrowicza w reżyserii Jerzego Jarockiego w Teatrze Narodowym. Mroczna samotność
Ten spektakl; to prawdziwa uczta dla miłośnika teatru, nie tylko admiratora Gombrowicza. Jego „Kosmos”, adaptowany i inscenizowany na małej Scenie przy Wierzbowej Teatru Narodowego przez Jerzego Jarockiego przywraca nadwątloną wiarę w kreacyjną siłę teatru. Oto bowiem w sterylnej przestrzeni, którą tworzą geometrycznie białe prostokąty, ułożone w dwie narożne ściany na całą głębokość i szerokość sceny, wpisany został cały kosmos człowieka. Jego zagubienie, krzycząca samotność, lęki i trwoga. Osobliwe śledztwo, jakie prowadzą Witold (Oskar Hamerski)  i Fuks, przybyli na wywczasy do podnóża Tatr, w sprawie powieszonego wróbla i kolejnych wypadków (mniej lub bardziej domniemanych), to zaledwie wątły szkielet tej historii o przerażającej pustce, kosmicznej właśnie, jaka otacza każdego z bohaterów. Ten, właśnie ten, a nie inny temat „Kosmosu”, uwidacznia z niespotykaną siłą interpretacja Jarockiego, który dopuszcza do głosu wszystkich aktorów, aby wydobyć na powierzchnię lęki i niespełnienia bohaterów. Aktorzy korzystają z danej im szansy wyśmienicie. Pod ręką mistrza rozkwita na nowo niebywały talent Anny Seniuk, której w takiej dyspozycji scenicznej nie widziałem od lat dwudziestu. Grana przez nią Kulka to kobieta na wskroś nieszczęśliwa, zaharowana, ale zarazem na swój sposób niezłomna, stop sprzecznych odczuć i zachowań, studium kobiety zawiedzionej. Leon w kreacji Zbigniewa Zapasiewicza to połączenia klowna, konferansjera, prestidigitatora i demona seksualnej perwersji (scena podniecającej gry z kurzym jajkiem powinna przejść do historii aktorskiego szaleństwa) – i tym razem można zasadnie dowodzić, że wielki artysta polskiej sceny  przeszedł samego siebie, znowu siebie w sobie pokonał. Ale u boku zachwycających kreacji Seniuk i Zapasiewicza kwitnie w tym spektaklu talent Beaty Fudalej (charakterystyczna, niepokojąca Katasia), Mariusza Bonaszewskiego (do podziwu powściągliwy Ludwik), Małgorzaty Kożuchowskiej (marzycielska i wyzbyta marzeń zarazem Lena) i pozostałych wykonawców, wśród których wypada co najmniej skwitować z radością brawurowy debiut jeszcze studenta AT, Marcina Hycnara w roli Fuksa. Kto nie był jeszcze na „Kosmosie”, niechaj biegnie czym prędzej, takiego Gombrowicza w Warszawie nie widzieliśmy od premiery… „Ślubu” z Zapasiewiczem jako Pijakiem w reżyserii, oczywiście, Jerzego Jarockiego w Teatrze Dramatycznym (1974).
Tomasz Miłkowski
Wirtold Gombrowicz, „Kosmos”. Adaptacja i reżyseria Jerzy Jarocki, scenografia Jerzy Juk Kowarski, muzyka Stanisław Radwan., premiera 15 października 2005, Teatr Narodowy, Scena przy Wierzbowej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.