Depresja Lechistanu
„Depresja komika” w reż. Michała Walczaka Teatru Polonia i Teatru Montownia w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.
Sztuka dla niepoznaki nosi tytuł „Depresja komika”, choć tak naprawdę o depresję w kraju nad Wisłą Michałowi Walczakowi tu chodzi, o stan pewnego zamulenia umysłów, upodobanie do cierpiętnictwa, obniżenie gustów, ksenofobiczne odchylenia i ogólne zagubienie się we współczesnym świecie. Wszystko to opowiedziane językiem satyryczno-komediowym z pewnym nalotem kabaretu. Adam Woronowicz jako terapeuta i Rafał Rutkowski jako komik ukazują w dziesięciu odsłonach rozmaite metody walki z depresją, czasem dyskusyjne, ale malowane z energią, poczuciem humoru i dystansem. Dowiedz się więcej »Depresja Lechistanu

11 stycznia odbyła się premiera rzadko realizowanej w Polsce sztuki Toma Stoppparda Rosencrantz i Guildenstern nie żyją w reż. Cezarego Ibera. Tytułowi bohaterzy to dwaj przyjaciele Hamleta, postaci epizodyczne u Szekspira, które nieudolnie wplątały się w historię księcia i dość szybko zeszły z tego świata. Stoppard powołuje ich do życia na nowo i wrzuca w tragikomiczną rzeczywistość na pograniczu szekspirowskiej sztuki i zaświatów. W inscenizacji Cezarego Ibera najważniejszym tematem jest strach przed śmiercią, który hamuje wszelką aktywność Rosencrantza i Guildensterna, stając się źródłem konformizmu i życiowego tchórzostwa. Udział biorą: Aleksandra Bednarz, Julia Sobiesiak, Mirosława Sobik, Jolanta Teska, Łukasz Ignasiński, Paweł Kowalski, Marek Milczarczyk, Tomasz Mycan, Maciej Raniszewski, Paweł Tchórzelski, Michał Marek Ubysz, Arkadiusz Walesiak oraz tancerze: Mateusz Szymon Burdach, Adrian Drzycimski, Michał Kujawski, Łukasz Rochna.
Z Romanem Kłosowskim rozmawia Tomasz Miłkowski
Muzyczny hula
Stołeczny sezon teatralny tym razem zacznę od jubilata – Teatru Druga Strefa, najbardziej walecznego teatru w Warszawie. Jego dyrektorowi nie można odmówić zasług w karkołomnej walce o rozwój, utrzymanie nie tylko finansowe, ale i na właściwym poziomie artystycznym teatru na Magazynowej 14.
W Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze 21 grudnia odbyła się premiera Piaf Pam Gems w przekładzie Jerzego Zagórskiego. Tłumaczenie piosenek: Andrzej Ozga, reżyseria, inscenizacja i choreografia: Jan Szurmiej, scenografia: Wojciech Jankowiak, kostiumy: Marta Hubka, kierownictwo muzyczne i aranżacje: Andrzej Zarycki, przygotowanie wokalne: Krzysztof Mroziński. 8 stycznia odbędzie się premiera studencka tego spektaklu.
We wrocławskiej ofercie na zimę 2014 szeroka paleta propozycji: od Dziadów do Czystej komercji.
Najbliższe trzy miesiące w teatrach na Górnym Śląsku zdominuje muzyka. Planowane są nie tylko premiery musicalowe – również w teatrach dramatycznych – ale także spektakle, w których muzyka i artysta są głównymi bohaterami. Nowy Rok muzycznie przywitał Teatr Zagłębia w Sosnowcu. Rafał Sisicki wyreżyserował spektakl opowiadający o życiu i twórczości, a także o okrutnym końcu w celi sowieckiego gułagu, Eugeniusza Bodo – jednego z najbardziej popularnych aktorów międzywojennego kina, scenarzysty, producenta i reżysera. W historię jego życia zostały wplecione największe hity popularnego artysty. Na scenie wcielili się w niego: Grzegorz Kwas i Piotr Bułka jako Młody Bodo. Premiera Eugeniusz Bodo – Czy mnie ktoś woła? odbyła się 3 stycznia.
W Teatrze im. Stefana Jaracza, najstarszej łódzkiej scenie, która jesienią 2013 roku prapremierą sztuki Kapliczka.pl, czyli wszystko dawniej szło lepiej jak teraz Mikołaja Grabowskiego świętowała 125-lecie, trwają próby do Iwony, księżniczki Burgunda Witolda Gombrowicza w reżyserii Agaty Dudy Gracz. Reżyserka sięga po pierwszy dramat Gombrowicza, historię milczącej i przestraszonej życiem dziewczyny, którą postanawia wprowadzić na złość konwencjom w obcy jej świat znudzony Książę.
Pierwszy kwartał 2014 r. w Teatrze Osterwy w Gorzowie Wlkp. zapowiada się bardzo pracowicie, bo aż trzema premierami. 25 stycznia premiera Wesołych Kumoszek z Windsoru w reż. Jacka Głomba. To komedia, a przy tym jedyne dzieło dramatyczne Williama Szekspira osadzone dokładnie w czasie i miejscu, w których żył jego autor. Najważniejszy wątek sztuki dotyczy szlachetnie urodzonego Johna Falstaffa, światowca i podrywacza, który po przybyciu na prowincję postanawia zauroczyć i uwieść równocześnie dwie zamężne mieszczki.
W Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie mimo protestu (zorganizowanego) publiczności podczas spektaklu Do Damaszku i zawieszeniu prób Nie-Boskiej Komedii (tym razem z powodu protestu części obsady aktorskiej) trwają próby do najnowszej premiery (8 lutego 2014). Będzie to Woyzeck Georga Büchnera w reżyserii i ze scenariuszem Mariusza Grzegorzka.
Na początku nowego roku szczecińskie teatry przygotowały trochę klasyki. Będzie Mrożek, Brecht oraz klasyczna grecka tragedia. Szczecińskie teatry zaczynają nowy rok od premiery w Teatrze Polskim. Będzie to sztuka Bertolta Brechta Opera za trzy grosze w reżyserii Adama Opatowicza.
– Są okoliczności, od których polityk nie ucieknie… I jeśli wtedy musi grać, niech to robi naprawdę dobrze (…). Nie ma nic gorszego, kiedy marny „aktor” gra źle, do tego na rzecz czegoś, co nie jest dobre, a jeszcze chce wszystkich przekonać, że robi to dla naszego dobra… – mówi Janusz Gajos Bogdanowi Zdrojewskiemu. Kolejny odcinek Rozmów poszczególnych już 5 stycznia na antenie TVP2.