Żydowski do kasacji
Tomasz Miłkowski o skandalu wokół Teatru Żydowskiego pisze w „Dzienniku Trybuna”:
Od kilku miesięcy trwa polowanie na Teatr Żydowski w Warszawie. Inwestor, który odkupił budynek i teren przy placu Grzybowskim, próbuje przyspieszyć określony dobrymi zwyczajami bieg rzeczy.
Zgodnie bowiem z umową zawartą przez Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce a inwestorem, firmą Ghelamco – wybranego przez TSKŻ inwestora strategicznego, który obecnie jest właścicielem nieruchomości, która zakupiła na własność teren i budynek, to po stronie inwestora stoi zadanie wybudowania nowego budynku Teatru Żydowskiego wraz z nowoczesnym jego wyposażeniem oraz zabezpieczeniem warunków funkcjonowania TSKŻ.


Lubelska Noc Kultury oczami, uszami i zmysłami „miejsko – teatralnej Włóczy-kijki” Anny Rzepa – Wertmann. Czyli czerwcowy wieczór, jedno nietypowe miejsce, dwie aktorki, tyluż reżyserów, i…








O tym, jak to jest, kiedy bez mała trzy lata po premierze trafia się na przegapiony przez siebie spektakl, który okazuje się być jednym z najcenniejszych i najważniejszych, na które w życiu się trafiło. Czyli o aktorskiej partyturze na dwie pogruchotane dusze pod tytułem „Pocałunek”, wyreżyserowanej przez Adama Sajnuka na deskach warszawskiego Ateneum.
Tomasz Miłkowski poleca w tygodniku 'Przegląd” spektakl Teatau Ateneum „Róbmy swoje”:
O spektaklu „LILKA, CUD MIŁOŚCI” w reżyserii Waldemara Śmigasiewicza:
Tomasz Miłkowski pisze po powrocie z Rumunii:




Przywróć nam dziady! – prosi namiętnie Gustaw. I rzeczywiście, stało się. Niemal jak Polska długa i szeroka, wszędzie grają Dziady. Po raz kolejny Mickiewicz trafia pod strzechy – pisze Tomasz Miłkowski: