Królowa sceny polskiej, Nina Andrycz nie żyje – zmarła w wieku 101 lat. Przez 70 niemal lat związana była z warszawskim Teatrem Polskim. Podczas kongresu Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych w Warszawie (marzec 2012) wyróżniona została Nagrodą im. Ireny Solskiej.
O Ninie Andrycz pisała w „Yoricku” (nr 33) Bożena Frankowska:
Nina Andrycz – Heroina dramatyczna
Wybitna aktorka polskiej sceny. Znakomita artystka dramatyczna. Wielka gwiazda polskiego teatru. Prawdziwa królowa polskich scen. Pierwsza dama polskiego teatru.
Sama Nina Andrycz pisała w ankiecie Teatru: Aktor – marzenia, myśli, rozterki tłumaczyła, kim jest i czym się zajmuje na polskiej scenie jako heroina dramatyczna według odziedziczonej po przodkach teatralnych, a wcale nie głupiej nomenklatury: Heroina dramatyczna jest to taka istota ludzka, która nie odczuwa świata jako miejsca wypoczynku lub łatwych rozkoszy. Los ma z nią na pieńku. Heroina dramatyczna widzi otaczający ją świat barwnie, groźnie, kontrastowo i problemowo, a więc, w konsekwencji nierzadko i tragicznie. Różni się tym zasadniczo od z reguły naiwnej i rozszlochanej bohaterki mieszczańskiego melodramatu. Tamta znosi los, poddaje się losowi, moja bohaterka zawsze podejmuje walkę. Czy takie „aktywne widzenie” rzeczy jest również moim osobistym widzeniem? Jak najbardziej. (…) Rozumiem walkę z losem, walkę o władzę, o miłość, o wolność, o rozszerzenie samoświadomości, krótko mówiąc, walkę z życiem o życie. Dowiedz się więcej »Nina Andrycz nie żyje