Jesienny sezon w Trójmieście
Teatr Wybrzeże nie zwalnia po udanym sezonie 2012/13, w którym wystawił 10 premier i zagrał 469 spektakli. Obejrzało je 80 tysięcy widzów. Udana była także VI edycji Festiwalu Wybrzeże Sztuki.
Wykonaj szybkie vavada logowanie, aby uzyskać dostęp do swojego konta i ulubionych gier. Bezpieczna platforma z szybkimi wypłatami, szeroką ofertą slotów i całodobowym wsparciem dla polskich graczy.
Teatr Wybrzeże nie zwalnia po udanym sezonie 2012/13, w którym wystawił 10 premier i zagrał 469 spektakli. Obejrzało je 80 tysięcy widzów. Udana była także VI edycji Festiwalu Wybrzeże Sztuki.
Tomasz Miłkowski pisze o Kabarecie warszawskim w Nowym Teatrze na łamach Przeglądu:
Czy jest w Warszawie dobry teatr? – pyta w końcowej partii Kabaretu warszawskiego Jacek Poniedziałek, uwodzący publiczność rolą transseksualnej piosenkarki Justine. Potem następuje jeszcze cała sekwencja pytań, spuentowanych wątpliwością, czy tu (to jest w Warszawie) ktoś jeszcze naprawdę kocha. To jedyne słowa o tytułowej Warszawie, jakie padają ze sceny podczas tego pięciogodzinnego spektaklu, w którym brawurowe widowisko miesza się chwilami z niedogotowaną zupą, barokowe rozbuchanie z ascetycznym dystansem, jaskrawość z banałem. Warlikowski zawsze był specjalistą miksowania i łączenia wyrafinowanych i niesmacznych kawałków, choć nie zawsze wychodził z tego mieszania zwycięsko. Także i tym razem wynik nie jest jednoznaczny. Bo choć przesłanie spektaklu jest jasne, uwaga: „zagrożenie weimarskie” wisi nad Warszawą, to argumenty już nie tak przekonujące.
O „Mglistym Billym” w reżyserii Mateusza Przyłęckiego, spektaklu Teatru Figur z Krakowa, pokazywanym w ramach Festiwalu Korczak 2013, pisze Marzena Dobosz na blogu „teatru głodna”
Poszłam na ten spektakl zachęcona zapowiedzią na stronie Teatru Figur i Festiwalu: „Spektakl teatru cieni dla wszystkich, którzy mają albo mieli kiedyś 12 lat, być może stracili kota, chomika czy papugę, chcieliby przechytrzyć śmierć i zamknąć ją w hermetycznym słoju”. Nie czytałam komiksu Guillaume’a Bianca Mglisty Billy. Dar Ciemnowidzenia, nie wiedziałam więc co mnie czeka…
Jeleniogórski Teatr im. Cypriana Kamila Norwida rozpoczyna kolejny sezon pod nowym kierownictwem – od 1 września 2013 roku dyrektorem teatru jest Piotr Jędrzejas (1975), absolwent Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi i Wydziału Reżyserii Dramatu krakowskiej PWST. Ukończył kurs aktorski w Halborn Centre for the Performing Arts w Kingsway College w Londynie, był także stypendystą Institut del Teatro w Barcelonie. Jako reżyser i aktor współpracował z teatrami w Krakowie, Zabrzu, Kielcach, Olsztynie, Warszawie, Gdańsku i hiszpańskiej Katalonii.
Dowiedz się więcej »W Jeleniej Górze – początek nowej dyrekcji
Jesień na deskach stołecznych teatrów zapowiada się barwnie.
W Teatrze Narodowym czekają nas dwie premiery. 24 października na sali Bogusławskiego zobaczymy Milczenie o Hiobie w reżyserii i wg scenariusza Piotra Cieplaka. Autor cieszącej się ogromnym powodzeniem inscenizacji Opowiadań dla dzieci Isaaca Bashevisa Singera (Teatr Narodowy, 2007) – powraca do Księgi Hioba i namawia do wspólnego zamyślenia nad biblijnym tekstem. Interpretowana przez twórców spektaklu historia Hioba nie jest jednak wyłącznie opowieścią o cierpieniu, lecz skłaniającą do milczącej medytacji życiową lekcją. W przedstawienie zagra na żywo zespół Kormorany, a w obsadzie m.in. Monika Dryl, Wiktoria Gorodeckaja, Dominika Kluźniak, Cezary Kosiński, Jerzy Łapiński, Karol Pocheć, Tomasz Sapryk i Zbigniew Zamachowski.
W Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze 21 września odbyła się premiera sztuki Kazimierz i Karolina Ödöna von Horvátha w przekładzie Jacka St. Burasa, a w reżyserii Wojtka Klemma. Dramaturgia – Michał Pabian, przestrzeń (cokolwiek to znaczy, może w rozumieniu scenograficznym?) – Wojtek Klemm, Torsten König, choreografia – Magda Jędra, muzyka – Michał Kaplan, światło – Torsten König, kostiumy Sandra Fink.
W Teatrze Studio nieustanny ruch. W ostatnią niedzielę, 29 września, przybyła nowa scena – Teatr Słowa Irena Jun, bo to Ona właśnie raz w miesiącu będzie gospodynią święta słowa, przede wszystkim poetyckiego.
To przestrzeń nowa i nienowa. Nie nowa, bo już za dyrekcji Jerzego Grzegorzewskiego bywała wykorzystywana teatralnie, a potem sama Irena Jun zapraszała tu na swoje spektakle. Nowa jednak, bo inaczej przestrzennie wykorzystana niż we wcześniejszych, poprzednich wcieleniach.
Teatr Polski zapowiadał premierę tej sztuki na maj 2013 r. Jednak dopiero teraz, bo 4 października będzie miała miejsce. Chodzi o Zachodnie Wybrzeże. Powrót na pustynię Bernarda-Marie Koltèsa, dyptyk powstały na podstawie dramatów Powrót na pustynię (Le Retour au désert) i Zachodnie wybrzeże (Quai Ouest).
„Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku” w reż. Agnieszki Glińskiej w Teatrze Studio w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.
Ten dramat Masłowskiej ma już ustaloną renomę, nie pierwszy raz trafia na scenę, ale bodaj po raz pierwszy tak zdecydowanie ujawnia swoją siłę komiczną. Agnieszka Glińska zburzyła wszelkie tamy, otworzyła przed aktorami pole do indywidualnych popisów, nie stroniąc od gagów, chwytów kabaretowych, slapstickowych, przebieranek, zabawy w pozory, zastępczej animacji ilustrującej laleczkami dramaty ludzi.
Nowy sezon artystyczny Teatr J. Osterwy w Gorzowie Wlkp. rozpoczął 7 września premierą Życie jest snem Pedro Calderona de la Barca w reżyserii Justyny Celedy. Spektakl zrealizowany jest w ramach XI Miejskiej Kampanii Edukacyjno-Informacyjnej. Celem kampanii jest promowanie wolnego od nałogów i aktywnego stylu życia. Dramat Calderona opowiada o walce woli ludzkiej z przeznaczeniem, o ulotności wszelkich naszych uczuć, wyborów czy ról i o tym, czym jest wolność w świecie, który nie jest nasz, a jest nam tylko wypożyczony.[na zdj.
Dla Narodowego Starego Teatru sezon 2013/014 to pierwszy z tematycznych sezonów. Będą one poświęcone osobom i twórczości wybitnych polskich reżyserów oraz inscenizatorów związanych z Krakowem i bezpośrednio ze Starym Teatrem. „Pierwszym twórcą, którego będziemy starali się przypomnieć i re-miksować, jest Konrad Swinarski [1929 – 1975]. Związki tego artysty ze Starym Teatrem są oczywiste, podobnie jak zasługi, a recepcja jego twórczości godna jest reinterpretacji w zgodzie ze zmieniającymi się perspektywami kulturowymi.Praca w sezonie przebiega w ramach kolejnych premier i działań okołoscenicznych projektowanych wobec osoby i twórczości Konrada Swinarskiego”.
Dowiedz się więcej »Powrót do Swinarskiego i inne krakowskie specjały
Toruńskie sceny rozpoczęły już nowy sezon rozgrzewając widzów zapowiedziami ciekawych premier, festiwali i projektów. We wrześniu zarówno Teatr im. W. Horzycy, jak i Teatr „Baj Pomorski” realizują szereg wydarzeń otwartych. „Drzwi otwarte” (15.09) i spotkanie z poezją dla dzieci pod hasłem „Poczytajmy wiersze” (28.09) czekają widzów na scenie Horzycy, a Baj Pomorski zaprasza na projekt edukacyjny „Aura i roboty z planety ECO” (od 14. 09, przedstawienie w reż. J. Pietruskiego).
Dowiedz się więcej »Teatralna energia prapremier i festiwali w Toruniu
Szczecińskie teatry rozpoczynają nowy sezon artystyczny historiami z dawnych lat, baśniami i opowieściami o diable w różnej postaci. Brzmi to niezwykle intrygująco.
W IV kwartał 2013 r. radomski Teatr Powszechny wejdzie wraz z nową premierą – Anną Kareniną na podstawie powieści Lwa Tołstoja. Tę ponadczasową opowieść o wielkiej miłości, która zdarzyła się wbrew rozsądkowi i zasadom, na podstawie własnego scenariusza wyreżyserował Grigorij Lifanov (premiera 27 września br.).
Z różnych powodów czekam na październik z wielką niecierpliwością. Jest to miesiąc urodzin moich oraz kilku innych zaprzyjaźnionych „skorpionów”. Jest to też miesiąc, kiedy do miasta wracają studenci sprawiając, że zaczyna ono żyć innym, szybszym rytmem, co ratuje nas przed jesienną melancholią i sprawia, że zapominamy o letniej gnuśności.
Kolejny sezon artystyczny w teatrach na Górnym Śląsku otworzyły aż trzy premiery. W chorzowskim Teatrze Rozrywki szwajcarski reżyser Rudolph Straub przygotował Franka V Friedricha Dürrenmatta w tłumaczeniu Michała Ratyńskiego z muzyką Paula Burhharda. Premiera czarnej komedii Dürrenmatta, utrzymana w estetyce groteski (scenografia Pawła Dobrzyckiego, kostiumy Doroty Roqueplo), odbyła się 15 września. W tym samym dniu Teatr Nowy w Zabrzu wystawił sztukę Piotra Rowickiego Matki. Tekst, będący swoistym studium fenomenu kulturowego jakim jest macierzyństwo i figura matki, na scenę przeniosła Katarzyna Deszcz. Oszczędną, surową scenografię z płyt paździerzowych zaprojektował Andrzej Sadowski. Tydzień później (21 września) Teatr Zagłębia w Sosnowcu rozpoczął nowy premierowy sezon spektaklem skierowanym do najmłodszych widzów. Aneta Głuch – Klucznik wyreżyserowała sztukę Maliny Prześlugi Najmniejszy bal świata.
Dowiedz się więcej »Jesień w teatrach na Górnym Śląsku i Śląsku Opolskim
Już 4 października 2013 premiera monodramu DORIAN w wykonaniu Piotra Trojana i w reżyserii Ewy Wyskoczyl w Małej Sali Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi.
Dorian to apokryficzna opowieść o świętym jurodiwym, który ze straceńczą odwagą schodzi do świata, aby przyjąć postać everymana ze słabością jego kondycji i ułomnością. W swojej wędrówce poszukuje Niezepsutych Potworów.
Dowiedz się więcej »Monodram „Dorian” w Teatrze Nowym im. Kazimierza Dejmka
„Tato nie wraca” w reż. Piotra Ratajczaka Teatru Konsekwentnego na XI Ogólnopolskim Przeglądzie Monodramu Współczesnego w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.
Agnieszka jest perfekcyjną pracownicą bankowości. Zajmuje się udzielaniem kredytów, ukończyła międzynarodowe kursy, zna swój fach, pnie się po szczeblach kariery, wychowuje syna. Wszystko robi wrażenie doskonale pozapinanego. Ale takie nie jest. Jej życie przypomina niezabliźnioną ranę po odrzuceniu przez ojca, który nie chciał nawet jej poznać i pozostał człowiekiem obcym, utraconym, boleśnie nieobecnym. Kiedy więc pojawia się przypominający go klient (może to on, a może nie), trauma wraca z całą siłą, wszystkie hamowane urazy i emocjonalne zwichnięcia znajdują ujście. Dowiedz się więcej »Nieuleczalna obecność
Na Wirtualny Fotel zaprosiłam Barbarę Jakubowską – Krzyżagórską. Aktorka na emeryturze. Teraz, gdy została wdową (jej mężem był Klemens Krzyżagórski) postanowiła dni jakoś wypełnić i wypełnić pustkę, jaką los jej stworzył. Nie ma już tego, kto był jej najbliższy, z kim dzieliła nie tylko radości, smutki i rozterki, ale każdą chwilę życia. Zostały piękne wspomnienia lat razem spędzonych, zostały stosy tekstów Klemensa, drukowanych i niedrukowanych, reportaży i szkiców teatralnych. Z ta spuścizną Barbara stara się uporać i ocalić ją od zapomnienia. Warto, bo jest to także świadectwo czasów, które odeszły.
Barbara zna dobrze język francuski. Nie tylko czyta i mówi w tym języku, ale także tłumaczy literaturę piękną z języka francuskiego na polski. Dobrze tłumaczy, bo z dużym wyczuciem i wrażliwością na obydwa języki, z perfekcyjnym wręcz słuchem tłumacza. To jedno z opowiadań.
jhw
W niedzielę, 6 października, telewizyjna Dwójka będzie transmitować uroczystą galę rozdania Nagrody Literackiej Nike 2013. Początek o godz. 18.55. Dowiedz się więcej »Nagroda Literacka NIKE 2013 na żywo w TVP2