Dwie panie/panowie z szafą
Gdyby nie informacja, że obie artystki, Gyöngyi Biro i Sophie Weiss, wywodzą się ze szkoły Marcela Marceau, a pierwsza z nich, była nawet wieloletnią asystentka Mistrza, nie sposób byłoby wywnioskować ze spektaklu, które zaprezentowały. Oczywiście, wysoki profesjonalizm to niewątpliwie znamię szkoły Marceau, ale artystki idą własną drogą, odnajdując oryginalny język, odmienny od nauczyciela.



Niepostrzeżenie mamy mały jubileusz – 30 numer „Yoricka”. Wszystko zaczęło się 7 lat temu – w maju 2004 ukazał się na stronie Klubu Krytyki Teatralnej numer pierwszy.
Postawione w tytule pytanie, stanowiące na pozór odległą aluzję do dylematów Hamleta, dotyka w istocie kwestii niezwykłej wagi. Kryje się bowiem za nim cały szereg problemów, uruchamianych wraz z przywołaniem nazwiska Tadeusza Boya-Żeleńskiego.
W Salamance kryzysu, który trawi gospodarkę Hiszpanii, nie widać. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Szacowne mury z najstarszym iberyjskim uniwersytetem i 30 tysiącami studentów z całego świata przyjaźnie zaprasza wieczorami do setek knajp i knajpeczek, gdzie przy leniwych rozmowach młodzi i starsi trawią godziny. Studenci jednak dobrze wiedza, że nie znajdą po studiach pracy w Salamance, prędzej w sąsiedniej Portugalii albo w Kataloni, gdzie sprawy mają się lepiej. Na razie jednak niepokój o przyszłość osłabia atmosfera miejsca.


