Wagonowa metafora
Na początek uwaga: “Wagon”wg Marka Nowakowskiego w inscenizacji Krzysztofa Zaleskiego to naprawdę dobry w sensie teatralnym spektakl, ale mimo wszystko pozostawiający niedosyt. Dowiedz się więcej »Wagonowa metafora

Na początek uwaga: “Wagon”wg Marka Nowakowskiego w inscenizacji Krzysztofa Zaleskiego to naprawdę dobry w sensie teatralnym spektakl, ale mimo wszystko pozostawiający niedosyt. Dowiedz się więcej »Wagonowa metafora
Upór, z jakim Beckett trzymał się swoich zapisanych w tekście dramatów wizji inscenizacyjnych, budził nieraz powątpiewanie. Dowiedz się więcej »Udręki sklerotyków, czyli Szczęśliwe dni
Niewiele (poza mroczną atmosferą i czarnym humorem) łączy „Poduszyciela” z innymi, dobrze znanymi w Polsce sztukami McDonagha, którego tematem okazała się irlandzka prowincja i jej upiory. Dowiedz się więcej »Sztuka cenniejsza niż życie
Fedra, jedna z najsłynniejszych heroin „greckich baśni”, choć nie tak twarda jak Antygona czy tak zbrodnicza jak Medea albo tak piękna jak Helena.
Dowiedz się więcej »Kroplówka, winogrona i wieńce
Oczywiście, że to dzieje się w Rosji i Rosji dotyczy, narzuca się samo: pierwsza część w stylu Czechowa (trzy siostry na dworcu kolei żelaznej, Raniewska sprzedaje wiśniowy sad itp.), druga między Bułhakowem a Majakowskim, trzecia gazetowa, między Putinem a Warszawą… Dowiedz się więcej »Na przykład na Krymie
„Chryje z Polską” Macieja Wojtyszki to dramat napisany wedle klasycznych kanonów sztuki: jest akcja, jest intryga, są postacie, ba nawet są pierwowzory – bo to utwór nawiązujący do spotkania Wyspiańskiego i Piłsudskiego, dwóch gigantów polskiej myśli, choć mówiących różnymi językami. Autor nader trafnie odsłania przepaść między językiem poezji i językiem polityki, między pacyfistycznymi dążeniami artysty i zbrojnymi planami działacza niepodległościowego. Dowiedz się więcej »Dwa języki, jeden (z pozoru) cel
Na wirtualnym fotelu zasiada artysta plastyk, grafik, Janusz Golik. Jest znakomitym rysownikiem – komentatorem, łapaczem życia codziennego z jego wszelkimin śmiesznostkami większego i mniejszego kalibru. To niezwykle trudna sztuka znakiem graficznym wyrazić… wszystko. I zrobić to dowcipnie! Mamy nadzieję, że Janusz Golik, znakomity plakacista, twórca świetnych kalendarzy i rysownik – komentator na stałe zasiądzie w naszej Loży tak, jak my (Klub Krytyki Teatralnej – przyp. red.) wprowadziliśmy się do jego Galerii Van Golik.

Dowiedz się więcej »Przez całe życie gramy w życie
Jeśli opisać spektakl "Uwaga! Bajki na drodze" jednym hasłem… brzmiałoby ono tak: Uwaga! Reklama telewizyjna w teatrze. Nic dodać, nic ująć. Spektakl w reżyserii Marcina Ehrlicha w Olsztyńskim Teatrze Lalek, który swoją premierę miał 17 lutego 2007 roku, to rzeczywiście sztuka… tyle że sztuka propagandy. I product placement w teatrze.
Dowiedz się więcej »Inne odsłony… opony
"Hotel Palace"w olsztyńskim Marginesie.
Dowiedz się więcej »Pseudoluksus
Szekspirowska "Miarka za miarkę" w reżyserii Anny Augustynowicz w warszawskim Teatrze Powszechnym.
O "Intymnych lękach" w Teatrze Wybrzeże".
Dowiedz się więcej »Sztuka milczy (męczy). Czy można się nudzić w teatrze?
Ada Romanowska o spektaklu "Niech żyje bal!" w teatrze olsztyńskim.
Dowiedz się więcej »Walentyna twist kontra Mały Gigolo
O "Pułapce" Tadeusza Różewicza w teatrze olsztyńskim pisze Ada Romanowska.
Dowiedz się więcej »Czarna gorzka Kafka
Witam na Wirtualnym Fotelu, niekoniecznie tylko teatralnym, ale – zapewniam – bardzo wygodnym. Obecnie zasiadł w nim Andrzej Cierniewski, człowiek nie związany stricte z teatrem, ale teatrowi bliski, bo przecież piosenka to taki mały teatr, zwłaszcza piosenka Andrzeja Cierniewskiego, w której ważna jest treść (i ta treść autentycznie jest!), ważna jest muzyka (to niby oczywiste) i ważne jest wykonanie. Dowiedz się więcej »Jestem człowiekiem serio – rozmowa z Andrzejem Cierniewskim, piosenkarzem, kompozytorem, gitarzystą
W numerze grudniowym, 4/2006 (11): Od Yoricka: Trzy premiery Do trzech razy sztuka – uwagi Tomasza Miłkowskiego o festiwalu festiwali w Warszawie Moje spotkania –… Dowiedz się więcej »Nr 11 (grudzień 2006)
Czy teatrowi potrzebny jest dramat? Pytanie tylko z pozoru dziwaczne, skoro reżyserzy coraz częściej odwracają się plecami do dramatu (dawnego i nowego), niczego dobrego po literaturze już się nie spodziewają. Dowiedz się więcej »Trzy premiery
Kilka uwag po festiwalu festiwali w Warszawie. Dowiedz się więcej »Do trzech razy sztuka
Inaugurujemy nową rubrykę "YORICKA" – Moje spotkania, w której znani artyści powracają myślą do swoich mistrzów. Ich wspomnienia zapisuje Justyna Hofman-Wiśniewska. Jako pierwsza w naszej rubryce JOANNA ŻÓŁKOWSKA.
Dowiedz się więcej »Moje spotkania
Tuwim na scenach lalkowych, czyli autorka szuka poezji.
Dowiedz się więcej »Stoi na stacji stęka i sapie… a Tuwima ni ma…
W obcojęzycznej prehistorii Szekspira na scenach w Polsce za czasów oświeceniowych dawne miejsce Anglików zajęli Niemcy. Nie tak wprawdzie potężną jak ongiś wyspiarze falą, acz z germańską konsekwencją i trudnymi do przecenienia rezultatami. Najwcześniejsze w stanisławowskiej Polsce szekspiry – właśnie niemieckie – należą do Gdańska. Dowiedz się więcej »Gdański gen europejskości