Monografia Aleksandra Zelwerowicza
Z okazji przyznania Barbarze Osterloff nagrody Książki Roku za monografię „Aleksander Zelwerowicz” przedrukowujemy recenzję dzieła z Magazynu Lietrackiego „Książki”:
Trudno dociec, dla jakich przyczyn nie powstała wcześniej monografia Aleksandra Zelwerowicza (1877-1955), artysty giganta, który swoją sztuką aktorską i reżyserską, talentem organizacyjnym (dyrektor wielu teatrów) i pedagogicznym (twórca szkolnictwa teatralnego) odcisnął wyraziste piętno na polskim życiu teatralnym – pisze Tomasz Miłkowski w Magazynie Literackim Książki.
Trudu tego podjęła się Barbara Osterloff, z natury rzeczy opisująca dokonania Zelwerowicza nie z autopsji, ale z pieczołowicie gromadzonej dokumentacji, także rozmów toczonych ze świadkami epoki. Rozmach tego przedsięwzięcia budzi niekłamany szacunek: dwa obszerne tomy, niemal 1000 stron druku, gęstych od zdjęć, faktów, cytatów, solidnych przypisów to efekt tej imponującej pracy, dającej świadectwo przedniemu artyście, jednemu z największych w historii polskiego teatru. Dowiedz się więcej »Monografia Aleksandra Zelwerowicza


„Wiecie co to jest death metal? A znacie Nergala – tego od Dody? … To właśnie nie jest death metal…” Tak wita widzów ze sceny bohater nowego spektaklu Aldony Figury „Eksterminator”, wystawianego na deskach Sceny „Na Woli” Teatru Dramatycznego, z marszu wprowadzając w klimat sarkastycznej komedii.
Tomasz Miłkowski o „Quo vadis” Janusza Wiśniewskiego pisze na lamach „Przeglądu”:
Tekst opublikowany na blogu Tomasza Miłkowskiego: http://www.dziennikarzerp.pl/2013/05/blog-tomasza-milkowskiego:
O ROMANTYKACH Hanocha Levina w Teatrze Dramatycznym m.st., Warszawy pisze Grażyna Korzeniowska:
Czarno – biała szachownica na podłodze i wylękniona, zagubiona postać pod stołem. Pierwsza scena wprowadza nas od razu w klimat charakterystyczny dla pisarza – tym razem występującego w roli bohatera sztuki, Franza Kafki. Spektakl „Kafka tańczy” to rzecz o zmaganiu człowieka, pisarza między namiętnościami – pisarską i cielesną.
Prologiem do tegorocznego, IX Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Tańca Zawirowania w Warszawie (23-30 czerwca) była premiera (11.05.13) spektaklu Navigation Song BD303 w choreografii Irada Mazliaha, stypendysty Polskiego Instytutu w Izraelu, współpracującego od dwóch lat z polskimi choreografami i tancerzami. Spektakl, zagrany w tradycyjnym miejscu Festiwalu – Starej Prochowni – był także zapowiedzią motywu przewodniego tegorocznego festiwalu, czyli teatru tańca w Izraelu.
W twórczości Fiodora Dostojewskiego za dzieła najgłębiej penetrujące ciemne obszary ludzkiej natury powszechnie przyjmuje się „Braci Karamazow” i „Biesy”. Obydwie powieści – mimo że już dawno obrosły licznymi komentarzami – wywołują wciąż nowe refleksje; szczególnie jest w nie zasobna książka Władimira Kantora: „Rosyjska klasyka, czyli byt Rosji” (Russkaja kłassika ili bytie Rossii)1/. Interpretacje dzieł Dostojewskiego poprzedzają w niej refleksje na temat Tołstoja. Choć w książce Kantora padają słowa uznania dla artystycznego geniuszu pisarza, jest też wiele zastrzeżeń wobec ideowo filozoficznego przesłania jego twórczości. Niechęć Kantora wywołuje przede wszystkim „Wojna i pokój”. Dokładniej kreowana w powieści wizja rosyjskiej rzeczywistości, w której bytowanie bohaterów utworu przedstawione zostaje, jako instynktownie zgodne z naturą, jako upływające w granicach stabilnej, nacechowanej harmonią życiową, ziemiańskiej idylli. Wizja ta irytuje Kantora, bo pozostaje w sprzeczności z fundamentalną tezą „Rosyjskiej klasyki” o obecności w psychice Rosjan destrukcyjnych energii, raz po raz niszczących pojawiające się w Rosji początki cywilizacji.
O „Romantykach” Hanocha Levina w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza w Teatrze Dramatycznym w Warszawie pisze Marzena Dobosz na blogu „teatru głodna”
Tomasz Miłkowski pisze o 33 WST w tygodniku „Przegląd”:
Wybrzmiały 33 Warszawskie Spotkania Teatralne. Zakończył je spektakl Titus Andronicus Szekspira w reżyserii Jana Klaty.
20 kwietnia w rosyjskim Orle odbyła się pierwsza w Rosji premiera sztuki Tadeusza Różewicza, Białe małżeństwo w reżyserii Grzegorza Mrówczyńskiego. Premierze towarzyszyły oklaski na stojąco i szroki rezonans prasy. Publikujemy obszerną recenzję spektaklu, zamieszczoną w gazecie „Orłowskij Wiestnik”.
Jakże to ciekawa inscenizacja. Adam Walny przedstawił kolejny – bardzo osobisty i bardzo ciekawy projekt: Szwejk. Na tyłach. Idąc narratorskim tropem Jarosława Haška, ujawnił pogranicze epickiego komentarza Szwejkowskiej powiastki oraz różnorakich zbliżeń rzeczywistości. W charakterystycznym splątaniu perspektyw wspaniale się odnajdują: autoironia, żartobliwy wykręt, kpiarskie dygresje i… zadziwienie.
Wyznam hardo: nie znoszę polityki na scenie! Żyjemy w czasach, w których polityka coraz bardziej staje się „teatrem”, a teatr zabiera się za „politykowanie”. Agresywnym twórcom wydaje się, że skoro władza jest dla społeczeństwa uciążliwa, nieprzewidywalna i zgoła głupawa, to trzeba jej dowalić, albo i mądrze podpowiedzieć, co ma dalej robić… Bo przecież teatr do czegoś służy, nie?
O „Pręciku” Maliny Prześlugi w reżyserii Zbigniewa Lisowskiego z Teatru Baj Pomorski w Toruniu pisze Marzena Dobosz na blogu „teatru głodna”
Jak trwoga to do Boga – Fredro idzie na ratunek Teatrowi TV, który wychwalany na wszelkie sposoby przez kolejnych prezesów telewizji publicznej, ledwie dycha. Wprawdzie nie udało się jeszcze dobić festiwalu Dwa Teatry, ale odbywa się on niemal cudem, bo produkcji telewizyjnych jak na lekarstwo. Wczorajsza transmisja trzech jednoaktówek Fredry z trzech ośrodków telewizyjnych było kołem ratunkowym rzuconym Teatrowi TV, walczącemu o egzystencję.