100 × 100. ARTYŚCI I WYDARZENIA: 100 RAZY TEATR POLSKI NA STULECIE POLSKI ODRODZONEJ I NIEPODLEGŁEJ (67)

7 kwietnia 1962

W TYM SPEKTAKLU JEST RADOŚĆ CZYSTA – JAN KOTT O „HISTORYI O CHWALEBNYM ZMARWYWSTANIU PAŃSKIM” W INSCENIZACJI KAZIMIERZA DEJMKA W TEATRZE NARODOWYM W WARSZAWIE

Historya o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim” Mikołaja z Wilkowiecka w opracowaniu dramaturgicznym, inscenizacji i reżyserii Kazimierza Dejmka powstała na podstawie unikatowego tekstu pochodzącego prawdopodobnie z Krakowa około roku 1580 pt. „Historya o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim ze czterech Świętych Ewanjelistów zebrana a wirszykami spisana przez księdza Mikołaja z Wilkowiecka, zakonnika częstochowskiego”.

Inscenizacja w Teatrze Narodowym w Warszawie (1 IV 1962) przyniosła Kazimierzowi Dejmkowi Nagrodę Artystyczną Ministra Kultury i Sztuki I stopnia. „Stała się ewenementem na miarę nie tylko krajową, jako odkrycie nietkniętych dotąd terenów wzruszeń i możliwości starego teatru religijnego i świeckiego oraz niewyczerpanych zasobów folkloru” (Stanisław Marczak-Oborski, „Teatr polski w latach 1918-1965, Warszawa 1985). Była spektaklem, „który zyskał dotąd największą popularność ze wszystkich inscenizacji teatru staropolskiego” (Waldemar Sulisz „Współczesne interpretacje staropolskiego dramatu religijnego”, w: „Dramat i teatr sakralny”, Lublin 1988, s. 138).

Realizacje misteriów Bożego Narodzenia i Wielkanocy zapoczątkował Leon Schiller w okresie dwudziestolecia międzywojennego (1918-1939). Studia oraz inscenizacje dawnego dramatu i teatru polskiego uważał za pierwszy etap w budowaniu teatru narodowego o charakterze teatru monumentalnego, o jakim myśleli Adam Mickiewicz i Stanisław Wyspiański.

Po „Szopce staropolskiej” (Teatr Polski w Warszawie, 21 I 1919) i „Pastorałce” (Teatr „Reduta” w Warszawie, 24 XII 1922), wystawił w Teatrze „Reduta” w Warszawie jeszcze „Wielkanoc” wg „Historyi o Męce Najświętszej i Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim” Mikołaja z Wilkowiecka. Premiera odbyła się w drugi dzień Świąt Wielkanocnych 2 IV 1923. Przedstawienie wznowiono na Wielkanoc roku 1924. A potem od 20 maja 1924 roku „Reduta” wyruszyła z „Wielkanocą” w objazd po Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Grano w Wilnie na Dziedzińcu Piotra Skargi (na terenie Uniwersytetu Wileńskiego) oraz w objeździe do lipca 1924 w 30 miejscowościach m.in: w Baranowiczach, Brześciu, Dubnie, Głębokiem, Jarosławiu, Kołomyi, Kowlu, Krzemieńcu, Lidzie, Lwowie, Łucku, Nieświeżu, Nowoświęcianach, Nowogródku, Łucku, Ostrogu, Pińsku, Piotrkowie, Przemyślu, Równem, Sandomierzu, Słonimiu, Stanisławowie, Stryju, Suwałkach, Tarnobrzegu, Tarnopolu, Wilnie, Włodzimierzu Wołyńskim). Przeważnie pod gołym niebem. Opiekę reżyserską sprawował Edmund Wierciński. Scenę aranżował wg wymagań terenu Iwo Gall. Nad plastyką przedstawienia w zmieniającej się scenerii, a głównie nad postawą i gestem aktorów czuwał rzeźbiarz Henryk Kuna. (PRZYPIS)

Kazimierz Dejmek inscenizacji „Historyi” w Teatrze Narodowym w Warszawie nadał w całości oryginalny kształt misterium. Ale wystylizował je wedle gustu drugiej połowy XX wieku, wykorzystując doświadczenia sceny nowoczesnej oraz zabarwiając współcześnie brzmiącym humorem, co uczyniło je i zabawnymi i zarazem głęboko wzruszającymi. Przedstawienie spotkało się z entuzjastycznymi i zgodnymi, co jest na ogół niezbyt częste, ocenami krytyków. I z wielkim zainteresowaniem widzów.

W tej scenerii inscenizatorzy pokazali widzowi równocześnie stary teatr i stosunek twórców do tego teatru pokazali „swoją wiedzę, czułość i zachwyt”, jak napisał Jan Kott w entuzjastycznej recenzji, z której pochodzą dalsze szczegółowe opisy przedstawienia.

Te dwa spojrzenia na misterium i tekst spisany przez Mikołaja z Wilkowiecka były nieustannie obecne w przedstawieniu – w akcji i kolejnych scenach, ale przede wszystkim w zachowaniu bohaterów i grze aktorów.

Wszyscy razem, twórcy przedstawienia i widzowie „bawili się przemieszaniem tradycji i aktualności – pisał Jan Kott – świeckości i religijnego zachwytu, grubych prozaizmów i czułej liryki, brutalnego realizmu scen rodzajowych z wielką poezją zmartwychwstania”.

Przemianie misteryjnej sceny średniowiecznej z mansjonami w drewniane poziomy góralskiej chaty towarzyszyło zabawne uwspółcześnienie Chóru. Tak to widział Jan Kott: „Po stromych drabinach na dach szopy przeniesionej z góralskiej wioski wspinają się mali chłopcy. Są w szarych zakonnych habitkach. Najstarszy ma może dwanaście lat, najmłodszy chyba nie więcej niż siedem. Już wleźli i stanęli między drewnianymi, pięknie wyrzeźbionymi, jak na wiejskim kościółku, iglicami dachu. Wchodzi przewodnik chóru, czyli kantor. Ma twarz rozanieloną. Rozczapierzył długie palce, podnosi je wysoko, zaczyna przesadnie dyrygować. Rozpoczyna s „śpiwanie”

Ten chłopięcy chór jest najbardziej uroczą, najbardziej teatralną cząstką spektaklu. Chłopcy nie grają. Bawi ich to wielkie theatrum. Wyciągają cieniutkie szyje, strzelają oczyma. Aktor grający Chrystusa, który przed chwilą jeszcze siedział z głową podpartą na rękach, podobny do frasobliwych Chrystusików, rzeźbionych przez całe pokolenia domorosłych rzeźbiarzy na polskiej podhalańskiej wsi, już się podniósł i złazi po drabinie do piekielnych czeluści, gdzie diabły trzymają Adama i Ewę, proroków i patriarchów. Z całej siły wali pięściami w drewniane odrzwia, tak podobne do polskiej stodoły, ale diabelskie generały, Cerberus i sam Lucyfer, nie chcą go wpuścić. Pan Jezus się rozgniewał i wymachując czerwoną chorągiewką, w którą do dziś dnia stroją na Wielkanoc baranki z lukru, zdzielił w zapale po plecach samego Michała Anioła. Najmłodszy z chłopaków chóru rozdziawił usta i już nie wytrzymał, wybuchnął tak głośnym śmiechem, że aż mu jego starszy kolega musiał dać kuksańca w bok”.

Cieszył się nie tylko chór. Także aktorzy: „Chłopcy bawią się i śpiewają, aktorzy grają. Ale kogo grają? Aktorzy w tym spektaklu nie przestają być sobą. Sobą, to znaczy współczesnymi aktorami. A dopiero potem, albo raczej jednocześnie, bawią się w pokazywanie szesnastowiecznego misterium i jego komediantów. Ani przez chwilę nie zapominają, że to zabawa dla współczesnego widza i że ta zabawa jest jednocześnie najprawdziwszym współczesnym teatrem”.

Grze chóru i aktorów sprzyjał pomysł reżysera, by wygłaszać didaskalia. „Najświetniejszym chyba, i, o ile wiem, nigdy dotąd nie praktykowanym, był pomysł reżysera mówienia didaskaliów przez aktorów. W tych naiwnych uwagach o aktorskich gestach i śpiewaniu, w tych najprostszych charakterystykach postaci – jest zawarta znowu i wiedza o dawnym teatrze, i jego odurzająca poezja. (…) Objawia cała wieloznaczność przedstawienia, w którym pokazuje się jednocześnie i sam prymityw, i współczesną radość z odkrywania prymitywu. (…) w pachołkach pilnujących grobu Chrystusa odkrywamy nagle szesnastowiecznych żołnierzy, którzy obwołują się na warcie, przekrzykują zepsutą niemczyzną, strzelają na wiwat z rusznic i częstują wzajemnie tabaką i gorzałka. Trzy Marie targują się z aptekarzem o mirrę, pachnidła i woniejące olejki jak mieszczki krakowskie. Annasz i Kajfasz przedstawieni są jako żydowscy księża i występują w strojach biskupów, Lucyfer podobny jest do pana Twardowskiego, polskiego szlachcica, który kumał się z diabłami i zawędrował na księżyc”. (…) Cerberus zamieniał się w góralskiego Turonia, którego chłopcy jeszcze do dziś obnoszą razem z wielką gwiazdą w zaimprowizowanych przedstawieniach. Bibułkowy anioł o wspaniałych rudych włosach jakby zszedł ze świątecznej pocztówki, spuszcza na sznurku skruszonym diabłom święcone: jajka, ser i wiązek kiełbasy. Autor, który był Paulinem w częstochowskim klasztorze miał serce litościwe. Chciał, żeby pognębione diabły także się ucieszyły zmartwychwstaniem Pańskim” – pisał Jan Kott w zakończeniu recenzji zamieszczonej w „Przeglądzie Kulturalnym” (1962 nr 16) pt. „Historya o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Teatru Narodowego” – „Prymityw i współczesność” (przedruk w małym zbiorku tekstów Jana Kotta pt. „Aloes. Dzienniki i małe szkice”, Warszawa 1966, s. 104-109; po śmierci Jana Kotta w „Pismach wybranych”, tom III pt. „Fotel recenzenta”, Warszawa 1991, s.251-257; przedruk w: „Sto przedstawień w opisach polskich autorów”, opr. Zbigniew Raszewski, Wrocław 1993 – Wydawnictwo „Wiedza o Kulturze” Fundacji dla Uniwersytetu Wrocławskiego, s. 243-246).

Przedstawienie było grane przez Teatr Narodowy w latach 1962-1967 aż 257 razy zarówno na scenie macierzystej (201 przedstawień), na innych scenach polskich (31 przedstawień, m.in. w Operze im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu, 12-14 III 1962; w Teatrze Współczesnym w Szczecinie, 2123 VI 1963) oraz za granicą 25 razy w 11 miejscowościach: w Teatrze Małym w Moskwie (712 XII 1962), w Stads-Oper w Essen (26 IV 1964), w Stadttheater w Kolonii (27 IV 1964), w Theatre Sarah Bernhardt podczas Teatru Narodów w Paryżu (29-30 IV 1964), w Teatro La Fenice w Wenecji podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego (30 IX3 X 1965), w Staatstheater w Dreźnie (30 V 1965), w Slovenske Narodni Divadlo w Bratysławie (3-4 III 1967), Narodni Divadlo w Pradze (6 III 1967), Old Vic Theater w Londynie (2731 1967 – osiem razy podczas III World Thea Seassoin).

Po opracowanie dramaturgiczne i inscenizacyjne Dejmka sięgnęły także inne teatry. W Polsce: Teatr Polski we Wrocławiu (26 X 1963, w reż. Aleksandra Strokowskiego), Teatr „Wybrzeże” w Gdańsku (11 V 1964, w reż. Zbigniewa Bogdańskiego); Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie za dyr. Jerzego Krasowskiego (29 IV 1976, w reż. Kazimierza Dejmka. Za zagranicą – tekst przełożono na język niemiecki i węgierski dla teatrów w Essen (Opern – Haus w Essen, 6 IV 1972) i w Budapeszcie.

„Historya o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim ze czterech Ewanjelistów zebrana a wirszykami spisana przez księdza Mikołaja z Wilkowiecka, zakonnika Częstochowskiego” w czasach nowożytnych odniosła, jak widać, wielki sukces, ale powrót na scenę zajął jej kilka setek lat.

Została odnaleziona w unikatowym druku, pochodzącym zapewne z Krakowa z ok. 1580 roku (przechowywanego następnie w Bibliotece PAN w Kórniku). Po ok. 200 latach została wydrukowana w Krakowie w 1893 roku przez Stanisława Windakiewicza w Bibliotece Pisarzy Polskich nr 25.

Tę pierwszą publikację poprzedziły dość liczne informacje dawniejsze, a wśród nich najważniejsze: Hieronima Juszyńskiego z roku 1820 („Dykcjonarz poetów polskich”, Kraków 1820, tom 2, s. 408-409) i Władysława Nehringa z roku 1887 („Początki poezji dramatycznej w Polsce”, Poznań 1887, s. 191-232).

Po wydaniu z roku 1893 pisali o „Historyi” wybitni badacze: Aleksander Bruckner („Początki teatru i dramat średniowieczny”, „Biblioteka Warszawska” 1894, tom 3, s. 92-100) i Stanisław Windakiewicz („Teatr ludowy w dawnej Polsce”, Kraków 1902 – odbitka Rozprawy Wydziału Filologicznego Akademii Umiejętności, tom nr 36), po latach wielokrotnie badacze dramatu i teatru staropolskiego Julian Lewański i Jan Okoń, a następnie m.in. ksiądz Jan Związek („Mikołaj z Wilkowiecka i jego działalność kaznodziejsko-literacka”, w: „Studia Historyczne”, Lublin 1968).

W pół wieku po wydaniu Stanisława Windakiewicza tekst „Historyi” przedrukował Julian Lewański w antologii „Dramaty staropolskie” (Warszawa 1959, tom 2, s. 285-354), a Jan Okoń opublikował w Krakowie (1971) cztery inne zachowane wersje „Historyi”: dwie rękopiśmienne: warszawska z XVII – XVIII w. i krakowska z XVIII- XIX w. oraz dwa druki: Jana Karola Dachnowskiego (Kraków 1631; Warszawa 1757) wraz z ocalałymi fragmentami innych wersji.

Przy okazji Julian Lewański spisał zalety „Historyi”: „Jedyne zachowane misterium, a przynajmniej jeden kompletny człon, „Historyja o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim” jest mimo wszystkich swoich naiwności i faktycznych „ludowości” prawdziwym dziełem sztuki. Dramat ten zawdzięcza to wyjątkowo szczęśliwemu odnowieniu starego misterium według nowych zwyczajów literackich, artystycznych, według nowych konwencji. Kontaminacja starych elementów z nowym porządkiem kompozycyjnym dała wynik szczęśliwy. Ilość zmian sytuacyjnych, ilość różnych narzędzi ekspresji, coraz to nowych i trafnie stosowanych, jest w tym skromnym przecież dziele przeznaczonym dla amatorów, zastanawiająco bogata. Zapewniła mu sławę i długowieczność. Opracowanie Mikołaja z Wilkowiecka jest lepsze od opracowania wytrawnego literata, jakim był Wacław Potocki. Jest bardziej zwarte i konsekwentne, jest bardziej teatralne w umiejętnym skorelowaniu efektów ekspresji językowej i plastycznej. Wydaje się być lepszym od analogicznych misteriów włoskich, jest gładsze i lepiej wykończone niż ówczesne sztuki czeskie. W stosunku do misteriów niemieckich z XV wieku ma „Historyja” doskonalszą architekturę dramatyczną, która tam bywa przesłonięta rozbudowanymi epizodami; inne zaś sztuki niemieckie nie rozstawały się z kanwą łacińskich śpiewów pochodzenia liturgicznego i ze schematami liturgicznymi” (Julian Lewański, „Dramat i teatr średniowiecza i renesansu w Polsce”, Warszawa 1981, rozdz. II „Wczesne sceny misteryjne”, s. 182-183).

Bożena Frankowska

PRZYPIS

W roku 1990 Instytut Wydawniczy Pax w Warszawie wydał scenariusz „Historia o Męce Najświętszej i Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim – Misterium ludowe w czterech częściach w układzie Leona Schillera” w opracowaniu Jerzego Timoszewicza. Scenariusz przygotował do druku Leon Schillera dla Instytutu Teatrów Ludowych Jędrzeja Cierniaka, gdzie w 1931 roku wydał „Pastorałkę”. Do roku 1939 zdążył wydrukować tylko początek „Historyi”, ale całość szczęśliwie przechowała się podczas wojny w zbiorach Zbigniewa Mitznera, kierującego konspiracyjnym wydawnictwem „Wisła”. Zebrane ilustracje i Posłowie napisane przez Jerzego Timoszewicza dostarczają wiele materiału na temat kształtu przedstawienia, jego dziejów scenicznych oraz relacji artystów „Reduty”, krytyków i widzów (w książce jest także Bibliografia, Nota edytorska i Nota o tekstach liturgicznych z przekładami fragmentów łacińskich napisana przez Jerzego Wojtczaka).

BIBLIOGRAFIA, m.in.:

– Julian Lewański, „Dramat i teatr średniowiecza i renesansu w Polsce”, Warszawa 1981, PWN;

– „Dramat i teatr sakralny”, pod redakcją Ireny Sławińskiej, Wojciecha Kaczmarka, Waldemara Sulisza, Marii Barbary Stykowej, Lublin 1988, Redakcja Wydawnictw Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Zakład Badańn nad Literaturą Religijną;

– „Dramat i teatr religijny w Polsce”, redakcja Irena Sławińska i Wojciech Kaczmarek, Lublin 1991, Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Zakład Badań nad Literaturą Religijną. Religijne tradycje literatury polskiej pod redakcją Stefana Sawickiego, tom II;

– „Liturgiczne łacińskie dramatyzacje Wielkiego Tygodnia XI – XVI w.”, Zebrał, wstępem i komentarzem opatrzył Julian Lewański, Lublin 1999, Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Zakład Badań nad Literaturą KUL. Źródła i monografie 190. Staropolski dramat religijny pod redakcją Juliana Lewańskiego, tom I.

Leave a Reply