17 czerwca mija 30. rocznica śmierci poety. W „Stolicy” zatem dużo o Jego twórczości i o Nim – jakim był człowiekiem i czym zdobywał sympatię i przyjaźń ludzi.Nieutulona zgoda na życie – z prof. Anną Sobolewską, córką Jadwigi Stańczakowej, rozmawia Ewa Kielak Ciemniewska
„Był nadzwyczajnie dobry. Miał umiejętność łączenia problemów artysty, który musi być egocentryczny, bo inaczej by nie mógłby tworzyć, ze zdolnością zrozumienia drugiego człowieka. Godził się na wszystkie ludzkie słabości i wady. Nie przywiązywał zupełnie wagi do spraw materialnych, do pieniędzy”.
Białoszewski zlatuje Tamką w dół – prof. Krzysztof Rutkowski
Miron nigdy nie „chodził” ani nie „spacerował” po Warszawie. On po Warszawie latał, zlatywał, podlatywał, biegał, kręcił się, węszył, kucał, skrywał, zaglądał, a jeśli jeździł autobusem, to jego jazdy stawały się odjazdami lub odlotami, przypominały przeprawy na tamten brzeg z Charonem u steru. Dowiedz się więcej »Najnowsza STOLICA a w niej: BIAŁOSZEWSKI.