Teatr Współczesny – Miłość na Krymie Axera online 25 kwietnia

Przed pokazem online Atlas Teatralny Stolicy przypomina komentarz Tomasza Miłkowskiego na temat tej premiery w sezonie teatralnym 1993/1994. Premiera teatralna „Miłości na Krymie” Sławomira Mrożka w Teatrze Współczesnym w reżyserii Erwina Axera miała miejsce w roku 1994. Spektakl został zarejestrowany dla Teatru TV w 1998 i na pokaz tej wersji – dzięki uprzejmości TVP – zaprasza Teatr Współczesny:

„Niekwestionowanym wydarzeniem była premiera Miłości na Krymie, od dawna oczekiwanej nowej komedii Sławomira Mrożka. Józef Kelera uważa, że ta sztuka to „trzyczęściowa wizja postępującej degradacji więzi międzyludzkich”. To nie jest nazbyt głęboka analiza przemian w Rosji, ale model sytuacji, jak zwykle u Mrożka. Pierwszy akt to pozorny pastisz Czechowa, bo bardziej przypomina Indyka niż Trzy siostry, a dominuje nastrój desperacji. Akt II, rok 1928, kolejna faza rozpadu i degradacji miłości. Bliskie to Erdmanowi. III akt to głównie ruchomy obraz tego, co zostało z rozpadu świata: otóż „bladziowa industria”. Oczywiście ad extremum i ad absurdum, ale co ważne, podkreśla Kelera, „konstrukcja o właściwościach eschatologicznych”. Na koniec pojawia się „Defilada upiorów pomieszanych z żywymi”: sowiecki Generał, głowa Popa, Wilkołak we fraku i wreszcie Katarzyna Wielka i striptizerka w jednej osobie. Mniejsza o rozszyfrowanie tych kadłubków, bo istota sprowadza się do tego, że to wizualizacja „spustoszenia i spotwornienia, dezintegracji i rozpadu”.

Nowa sztuka Mrożka w mistrzowskiej reżyserii Axera była „jednym z nielicznych jasnych punktów mijającego sezonu teatralnego w Warszawie – oceniał Andrzej Wanat. – To ważne przedstawienie, ze świetną rolą Zapasiewicza”. Zapasiewicz spełniał tutaj rolę, jak pisał Jacek Sieradzki, „reprezentanta dwudziestowiecznej inteligencji”, i z tej roli wywiązał się idealnie, choć to postać wielce niesympatyczna, moralnie co najmniej dwuznaczna. Mrożek, a jego śladem Axer, nie zawahali się, aby inteligencji wystawić rachunek za oportunizm. Od dawno już żaden dramat Sławomira Mrożka nie wzbudzał takich kontrowersji. Ostatnio tak zawzięcie dyskutowano bodaj z okazji prapremiery Śmierci porucznika (1963). Pytano wówczas, czy autor miał prawo tak spostponować szlachetny mit Ordona, wysadzającego redutę?

Tym razem nie tyle temat, czy poszczególne sytuacje, oburzały dyskutantów. Mrożek mianowicie dołączył do utworu szczegółowy regulamin, który określał sposób scenicznego przekładu, a tekst sztuki zaopatrzył w obfite didaskalia, przewidując sytuacje sceniczne w najdrobniejszych szczegółach. Erwin Axer, autor wielu Mrożkowskich inscenizacji, w tym pamiętnego Tanga też we Współczesnym (1965), potraktował uwagi z należytym dystansem i stworzył spektakl znakomity. Może nie tyle o tytułowej miłości (na Krymie), co o stuleciu inteligenckich złudzeń, czyli swoiste repetytorium z historii XX wieku w Rosji i w Europie przyległej. Ucho smakoszy wyłowi aluzje do Czechowa czy Szekspira, do rewolucyjnej retoryki, a wszyscy zostaną usatysfakcjonowani koncertem gry na czele ze Zbigniewem Zapasiewiczem, Krzysztofem Wakulińskim, Ewą Gawryluk, Martą Lipińską, a w pięknym epizodzie – Danutą Szaflarską. Mrożek i Axer pokazali, jak łatwo kwękająca inteligencja, pełna pretensji i aspiracji, staje się narzędziem zbrodniczego systemu, a potem, kiedy czas systemu mija, próbuje nawiać. Tylko dokąd?

Tomasz Milkowski

Sezon 1993/1994: Przemiana, Atlas Teatralny Stolicy”.

MIŁOŚĆ NA KRYMIE Sławomira Mrożka, reż. Erwin Axer, scen. Ewa Starowieyska, przyg. wokal. Irena Kluk-Drozdowska, Teatr Współczesny, premiera 23 kwietnia 1994.

Pokaz jest bezpłatny, ale jeśli ktoś chciałby wesprzeć teatr można przekazać darowiznę na cele statutowe Teatru, przez portal ewejściówki.

Link do odtwarzacza: https://wspolczesny.pl/teatr-online/

Nagranie będzie dostępne tylko w dniu pokazu 25 kwietnia od godz. 20.30 w czasie trwania spektaklu.

[Fot. Teatr Współczesny]

Leave a Reply