100 × 100. ARTYŚCI I WYDARZENIA: 100 RAZY TEATR POLSKI NA STULECIE POLSKI ODRODZONEJ I NIEPODLEGŁEJ (38.1 i 2.)

8 maja 1945

PREMIERA W TEATRZE MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY W DNIU BEZWARUNKOWEJ KAPITULACJI NIEMCÓW

1. PRZEDSTAWIENIE „BURMISTRZA STYLMONDU” W SALI KINA „POPULARNE” NA ULICY ZAMOYSKIEGO W WARSZAWIE TZW. PRAWOBRZEŻNEJ

Podczas jakiegoś przedstawienia siedziałam na widowni w ostatnich rzędach. Na scenie Strachocki jako Burmistrz oglądał szczep róż, przyniesiony z ogrodu do mieszkania, gdy – tupiąc podkutymi butami o deski sceny – otoczyło go kilku młodzieńców w felgrau mundurach, z karabinami gotowymi do strzału.

Okrzyk nienawiści rozległ się tuż koło mnie i żołnierz radziecki, zerwawszy się z miejsca, podniósł broń, celując do aktorów. Szamotanie i perswazje sąsiadów były mało skuteczne i niewiele brakowało, by znalazł on naśladowców; mnóstwo żołnierzy (…) oglądało przedstawienie w teatrze, a ich oczy i dłonie zawsze tym samym odruchem reagowały na widok niemieckiego munduru. Rozzłoszczonego, szamoczącego się z bileterami wyprowadzono przemocą dla hallu, gdzie dopiero uległ perswazjom – a raczej rozkazowi wezwanego na pomoc sierżanta.

Takie epizody zdarzały się zresztą kilkakrotnie, a Wichurskiego, który grał rolę niemieckiego oficera, pobito nawet kiedyś przy wyjściu z teatru”.

Zdarzenie opisała Stanisława Mrozińska w bezcennej książce „Teatr wśród ruin Warszawy. Wspomnienia i dokumenty z lat 1944-1945” (Warszawa 1958, s. 199).

Teatr Miasta Stołecznego Warszawy został otwarty w przystosowanej pospiesznie i prowizorycznie dla teatru sali kina „Syrena” (dawniej „Era”) na ul. Inżynierskiej 4 na Pradze – w wyzwolonej na razie jedynie części Warszawy Prawobrzeżnej. Na inaugurację Teatru dano 23 listopada 1944 roku „Majstra i czeladnika” Józefa Korzeniowskiego w reżyserii Janusza Strachockiego. „Był to bowiem jeden z nielicznych, posiadanych egzemplarzy, no i sztuka dawała się od biedy obsadzić nielicznymi aktorami, którzy się dotychczas zgłosili” – wspominał po latach reżyser przedstawienia. „Sztuka była grana wielokrotnie przy niezmiennie pełnej widowni, pomimo wciąż gęsto padających pocisków, pomimo skromnych środków artystycznych”. Na ulicy Inżynierskiej odbyła się jeszcze, oprócz koncertów, tylko jedna premiera – „Moralności pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej (9 grudnia 1944), bo ok. 18 grudnia 1944 gmach został zburzony przez niemieckie pociski wystrzelone z Warszawy Lewobrzeżnej zdobytej dopiero 17 stycznia 1945 roku), które trafiły w dom przy ul. Wileńskiej 23, zwalając jego górne piętra na niższy dom przy Inżynierskiej 4. Z tego powodu dalsze przedstawienia grano w rozmaitych innych miejscach (m.in. na Grochowie w dawnej fabryce Szpotańskiego), a kolejne premiery („Śluby panieńskie” Aleksandra Fredry, 8 III 1945; „Szczęście Frania” Włodzimierza Perzyńskiego, 2 IV 1945) zostały wystawione w pospiesznie przygotowanej dla teatru sali dawnego kina „Popularne” na ul. Zamoyskiego 20/22 (tam, gdzie dziś – po rozbudowie – mieści się Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera).

Premiera „Burmistrza Stylmondu” Maurycego Maeterlincka odbyła się 8 maja 1945 roku w dniu bezwarunkowej kapitulacji Niemiec – jako czwarta premiera Teatru Miasta Stołecznego Warszawy od czasu, gdy w nocy z 13 na 14 września 1944 roku wyzwolono część Stolicy Polski – Pragę, czyli tzw. Warszawę Prawobrzeżną. Po wyzwoleniu Warszawy Lewobrzeżnej „Burmistrza Stylmondu” grano w Teatrze Małym na ul. Marszałkowskiej 18 b. róg ulicy Hożej (była to stosunkowo mało zniszczona dawna siedziba 1926-1935 teatru rewiowego „Mignon” i 1935-1939 kina „Elite”).

Maurycy Maeterlinck – pisarz belgijski (ur. 29 sierpnia 1862 w Gandawie, zm. 5 maja 1949 w Nicei), piszący po francusku, laureat Nagrody Nobla (1911), czołowy przedstawiciel symbolizmu w poezji, dramacie i teatrze był w Polsce dobrze znany. Jego poezje i dramaty (debiutował 1889) były u nas wydawane już od 1893 roku m.in. w tłumaczeniu Zenona Przesmyckiego i Jana Kasprowicza, a pierwsza polska premiera dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More („Wnętrze”), poprzedzona odczytem Stanisława Przybyszewskiego „Mistyka a Maeterlinck”, odbyła się 20 lutego 1899 roku jako eksperyment artystyczny w Teatrze Miejskim w Krakowie za dyrekcji Tadeusza Pawlikowskiego – z udziałem Stanisława Wyspiańskiego, który zaprojektował słynne afisze przedstawienia, wykonane w technice litograficznej w zakładzie graficznym Zenona Pruszyńskiego w Krakowie.

Burmistrz Stylmondu” w dorobku pisarza, zwykle pełnym symboliki, mglistych i niepokojących nastrojów oraz rozważań metafizycznych, wyróżnia się realizmem i wyraźnym ideowym przesłaniem o charakterze politycznym. W dodatku w 1945 roku bardzo aktualnym, choć nawiązującym do poprzedniej – pierwszej wojny światowej. Akcja(łac. actio = działanie) ciąg zdarzeń w utworze dramatyc... More dzieje się w sierpniu 1914 roku w małym mieście we Flandrii belgijskiej zajętej przez Niemców. Opowiada o ich okrucieństwie i stosowanej już wówczas zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, przejętej potem przez Niemców III Rzeszy. Przesłanie sztuki mówi o źródłach okrucieństwa i przemocy najeźdźców, ale też o sile bohaterskiego oporu przeciw ich barbarzyństwu, wskazując nieuchronną klęskę przemocy i moralne zwycięstwo oporu.

Przedstawienie Teatru Miasta Stołecznego Warszawy w sali na Zamoyskiego reżyserował Ryszard Wasilewski, od 1910 aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi... More i reżyser bardzo wielu scen polskich. Dekoracje projektował Tadeusz Dynowski. Kostiumy były dziełem Stanisławy Nowickiej (Mrozińskiej). W przedstawieniu brało udział 12 aktorów. Rolę tytułowa Burmistrza Cyryla van Belle grał Janusz Strachocki. Komendanta barona von Rochow – reżyser przedstawienia Włodzimierz Wasilewski, Ogrodnika Clausa – Franciszek Dominiak, Sierżanta niemieckiego i niemieckiego Żołnierza – Wacław Izdebski i Jan Gontarz, Belę, córkę Burmistrza Stylmondu – Elżbieta Wieczorkowska a syna Floriana – Witold Sadowy, znany potem dziennikarz teatralny; występowali także: Zygmunt BończaTomaszewski (Jan Gilson), Stefan Wroncki (Sekretarz magistratu).

Pozytywne recenzje przedstawienia – Tadeusza Brezy i Bolesława Wójcickiego – ukazały się w „Życiu Warszawy” (24 kwietnia 1945 roku), wydawanym w Warszawie na Pradze już od 15 X 1944 oraz w „Odrodzeniu” (1945 nr 49), wydawanym w Lublinie od roku 1944.

Bolesław Wójcicki w „Życiu Warszawy” napisał: „Wystawiając „Burmistrza ze Stylmondu” Teatr m. st. Warszawy dokonał czynu pozytywnego, bo nawiązał do rzeczywistości, budzącej najżywszy oddźwięk w wyobraźni i uczuciowości widza. Trudno o temat bardziej pasjonujący dla nas tutaj w zburzonej Warszawie po sześciu prawie latach straszliwego kataklizmu dziejowego, od tematu najazdu niemieckiego. (…)

Zapewne, by bezstronnie ocenić tę sztukę, należałoby wciąż o tym pamiętać, że odnosi się ona do wojny poprzedniej, do Niemiec kajzerowskich. Mimo woli jednak mierzymy ją swoim krwawo zdobytym doświadczeniem i oczami, zasnutymi jeszcze dymem pieców krematoryjnych. Stąd – skrzywienie perspektywy. To, co autorowi wydawało się szczytem bestialstwa, dla nas brzmi niemal… idyllicznie. Wiele scen dla autora pełnych grozy – dziwnie wyblakło. (…)

Czy słusznie postąpił reżyser przyodziewają żołnierzy i oficerów wilhelmowskich w mundury hitlerowskie i wszystkie skojarzenia myślowe i uczuciowe, jakie te mundury w nas budzą? Niewątpliwie podkreślał tym ciągłość psychiki niemieckich „nadludzi” i trwałość form imperializmu niemieckiego; przybliżył sztukę do wrażliwości widza współczesnego. Ale z drugiej strony zwichnął jeszcze bardziej historyczną perspektywę, usuwając dystans myślowy i uczuciowy, z którego winniśmy patrzeć na scenę”.

Stanisława Mrozińska w cytowanej już książce „Teatr wśród ruin Warszawy”, przyznając rację zarzutom krytyka na temat ukostiumowania postaci „Burmistrza Stylmondu”, tłumaczyła fakt trudnymi warunkami działania Teatru – w kilka miesięcy po wyzwoleniu miasta spod okupacji niemieckiej, wskazując – mimo usterek przedstawienia – pozytywne reakcje widowni: „(…) o szyciu mundurów w warunkach naszej kostiumerii nie mogło być mowy, a poszukiwania uniformów z czasów pierwszej wojny światowej były zupełnie bezowocne. Magazyny wojskowe udostępniły teatrowi dowolną ilość stosunkowo mało podartych mundurów hitlerowskich – z nich próbowaliśmy jakoś preparować tamtych Niemców, sprzed lat trzydziestu. Świeże wspomnienia były tak żywe, że również gesty, sposób mówienia, ogólna interpretacja postaci wypadły bardzo współcześnie. (…)

(…) publiczność nasza była wrażliwa przede wszystkim na konkretne sytuacje konkretnych postaci scenicznych: konflikty domowników Burmistrza ze Stylmondu, którym groziły represje ze strony niemieckich okupantów , wywoływały żywy oddźwięk, przez analogie do świeżych doświadczeń osobistych każdego z widzów.

Szczerym wzruszeniem reagowała widownia na losy ogrodnika Clausa. „Rolę tę uważam za swoje poważne osiągnięcie – mówi Dominiak o swoim udziale w tym przedstawieniu. Udało mi się wydobyć z niej akcenty szczerości i prawdy, słyszałem przy otwartej kurtynie trzask torebek kobiet, sięgających po chusteczki i głośne westchnienia mężczyzn. Rola ta (…) pozwoliła mi wrócić do życia w teatrze; byłem szczęśliwy, że nie przestałem jeszcze być aktorem i mogę wywoływać wzruszenie na widowni.

Zresztą w pierwszych miesiącach po wyzwoleniu, gdy każdy człowiek na nowo uczył się wolności i próbował porządkować swoje okaleczone życie – panowała atmosfera szczególnego napięcia emocjonalnego. Było ono charakterystyczne przede wszystkim dla Warszawy, gdzie widok każdego domu, każdej ulicy wyzwalał tyle wzruszeń; gdzie widoczne jeszcze na ścianach ruin napisy „October” i tajemnicze „V” znaczone kredą lub wapnem utrwalały wspomnienia walki podziemnej, gdzie obdarte wyrostki handlujące papierosami i „Życiem Warszawy” wykrzykiwały wciąż te same teksty piosenek: „Siekiera – motyka – piłka – aliaż – przegrał wojnę głupi malarz” (s. 198-201).

O trudnościach, rozmaitego rodzaju, także repertuarowych, może zaświadczyć – samo poszukiwanie tekstu dramatu i autora przekładu przed premierą. Przez kilka dni w kwietniu i w maju w „Życiu Warszawy” ukazywało się głoszenie tej treści: „Dyrekcja Teatru m. st. Warszawy usilnie poszukuje dramaturga Bolesława Gorczyńskiego, który tłumaczył sztukę „Burmistrz ze Stylmondu”. Ktokolwiek by znał miejsce jego pobytu proszony jest o zgłoszenie do Teatru m. st. Warszawy, ul. Zamoyskiego 20”.

Wreszcie znalazł się egzemplarztekst dramatu opracowany na użytek konkretnego wystawienia;... More dramatu i został dostarczony do Teatru Miasta Stołecznego Warszawy. Sztuka bowiem w przekładzie Bolesława Gorczyńskiego była już w Polsce znana z wcześniejszych inscenizacji. W 1921 roku wystawił ją Teatr „Rozmaitości” w Warszawie (28 VI 1921) w reżyserii Stanisławy Wysockiej, z Józefem Chmielińskim w roli Burmistrza (grana była wraz z „Solą ziemi” Maeterlincka) oraz Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie (10 IX 1921) w reżyserii Józefa Sosnowskiego (grana wraz z „Cudem Św. Antoniego” Maeterlincka). Była w próbach warszawskich teatrów Arnolda Szyfmana, ale przerwał je we wrześniu 1939 wybuch II wojny światowej. Podczas wojny znalazła się w repertuarze Państwowego Polskiego Teatru Dramatycznego we Lwowie, który – po wypędzeniu Niemców z miasta – rozpoczął pracę 31 VII 1944 roku pod dyrekcją i kierownictwem artystycznym Bronisława Dąbrowskiego i 6 IX 1944 dał premierę „Burmistrza Stylmondu” w reżyserii Aleksandra Bardiniego i scenografii Stanisława Cegielskiego, z Alfredem Szymańskim w roli Burmistrza (po przybyciu tego Teatru ze Lwowa do Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach wznowiono przedstawienie 7 XI 1945 oraz 22 XI 1945 – rolę Burmistrza grał nadal Alfred Szymański, Ogrodnika – Józef Leliwa, zięcia Burmistrza – Stefan Rydel, majora von Rochow – Stanisław Brochwicz). Po II wojnie grano jeszcze „Burmistrza” m.in. w Teatrze Powszechnym im. Żołnierza Polskiego w Krakowie (26 X 1945), w reżyserii Emila Chaberskiego, scenografii W. Błażejewskiego, z Karolem Adwentowiczem w roli Burmistrza, oraz w Teatrze Miejskim w Częstochowie (8 VI 1946) w reżyserii Edwarda Glińskiego (właśc. Edwarda Szupelak – Glińskiego, bo Gliński to pseud.) i scenografii Władysława Wagnera.

2. TEATR W OSWOBODZONEJ OD NIEMCÓW WARSZAWIE PRAWOBRZEŻNEJ

Zdarzenia, w tym także zdarzenia teatralne, w Warszawie oswobodzonej częściowo już w nocy z 13 na 14 września 1944 roku (tzw. Warszawie Prawobrzeżnej, lub jak kto woli, na Pradze) biegły w zawrotnym tempie – mimo huraganowego obstrzału niemieckiego z Warszawy Lewobrzeżnej wyzwolonej prawie pół roku później, bo dopiero 17 stycznia 1945 roku.

Już 17 września 1944 roku apel ówczesnego prezydenta miasta, późniejszego generała a wówczas pułkownika Mariana Spychalskiego, wzywał Polaków różnych zawodów – w tym artystów teatralnych, muzyków i śpiewaków – do zgłaszania się do pracy;

– już 17 września 1944 na apel zgłosił się aktor Jan Mroziński, od razu – jako człowiek kultury i sztuki zaangażowany na stanowisko kierownika Referatu Kultury i Sztuki oraz organizatora Teatru Miasta Stołecznego Warszawy;

– 20 września 1944 rozpoczął działalność Referat Kultury i Sztuki Wydziału Propagandy i Prasy Rady Narodowej Miasta Stołecznego Warszawy (w gmachu dyrekcji PKP na ul. Wileńskiej 2/4) pod kierunkiem Jana Mrozińskiego i tegoż dnia rozpoczęto organizację Teatru Miasta Stołecznego Warszawy;

– 22 września 1944 zaczął organizować się „Chór(gr. choros, łac. chorus), zespół osób wypowiadających ... More Miejski” w świetlicy Milicji Obywatelskiej na ul. Wileńskiej 11;

– 7 października 1944 – odbyła się pierwsza impreza o charakterze teatralnym: w sali gimnastycznej Szkoły na ul. Otwockiej 3 – „Pierwszy Koncert Popularny” z udziałem artystów Teatru Miasta Stołecznego Warszawy, a w drugiej części Wielkiej Orkiestry Miasta Stołecznego Warszawy pod dyrekcją Jerzego Wasiaka i Występy Solistów Baletu- 15 października 1944 inaugurowano stałe koncerty popularne w sali teatralnej Miejskiej Rady Narodowej przy ul. Otwockiej;

– 19 października 1944 rozpoczęto koncerty w siedzibie Teatru Miasta Stołecznego Warszawy w sali kina „Syrena” na ul. Inżynierskiej 4 – po „Wielkim Koncercie Popularnym” w wykonaniu Reprezentacyjnej Orkiestry Filharmonicznej Miasta Stołecznego Warszawy (złożonej z 45 osób pod kierownictwem dyrygenta Jerzego Wasiaka) i Chóru pod kierownictwem Mieczysława Szymanowskiego (39 osób) oraz recytacjach i pieśniach aktorów organizującego się Teatru Miasta Stołecznego Warszawy pod kierunkiem Jana Mrozińskiego – 17 grudnia 1944 rozpoczęła się organizacja orkiestry międzyszkolnej.

– 2 stycznia 1945 rozpoczęła pracę Szkoła Aktorska zorganizowana przez Janusza Strachockiego (w jego ocalałym mieszkaniu na ul. Stalowej) i Szkoła Muzyczna im. Fryderyka Szopena.

Przedstawienia dramatyczne od połowy grudnia 1944 – po zburzeniu sali na Inżynierskiej 4 – grano na Grochowie „u Szpotańskiego” i w objeździe pod Warszawą, a następnie od 8 marca 1945 w nowej siedzibie w dawnym kinie „Popularne” na ul. Zamoyskiego 20/22.

Koncerty, a czasem także przedstawienia dramatyczne, odbywały się także w wielu innych miejscach na Pradze (na ul. Stalowej nr 71, na ul. 11 Listopada) i miejscowościach podwarszawskich (sala Straży Pożarnej w Radości, jednostki Wojska Polskiego w Rembertowie, Teatr Domu Kultury w Wawrze, sale szkolne w Wołominie), a nawet na wolnym powietrzu w lasach.

Grano zawsze „dla szczelnie wypełniającej widownię publiczności. Publiczność tę stanowili żołnierze frontowi, polscy i radzieccy opuszczający pozycje w godzinach odpoczynku i tłumy mieszkańców Pragi”.

W programie były fragmenty wielkich polskich dzieł klasycznych (Modlitwa Konrada z „Wyzwolenia” Stanisława Wyspiańskiego, „Koncert Jankiela” z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, Aria(wł.) wokalny utwór, głównie operowy - solowy monolog ś... More z „Halki” Stanisława Moniuszki), wiersze współczesnej poezji („Westerplatte”, „Gdzie Niemiec”, „Alarm” Antoniego Słonimskiego, „Jeśli mam umrzeć, Wielki Boże, to za spalone domy Hożej…”, „Na śmieć partyzanta”, „Modlitwa” Juliana Tuwima, Władysława Broniewskiego „Mnie ta ziemia od innych droższa”, piosenka „Warszawo, ty moja Warszawo”, tańce ludowe i narodowe, monologi, sceny mimiczne.

Od 9 listopada 1944 roku imprezy zapowiadały już, oprócz prasy, drukowane afisze!

Bożena Frankowska

2 myśli na temat “100 × 100. ARTYŚCI I WYDARZENIA: 100 RAZY TEATR POLSKI NA STULECIE POLSKI ODRODZONEJ I NIEPODLEGŁEJ (38.1 i 2.)

Dodaj komentarz