Andrzej Seweryn o krytyce i krytykach
Termin nadsyłania prac konkursowych upływa za 10 dni. Tymczasem przypominamy, co myśli o krytykach Andrzej Seweryn:

Czy dzisiejszych krytyków Pan w ogóle czytuje?
Staram się czytać wszystko. Mówiłem o odpowiedzialności krytyków już od wielu lat – taką deklarację złożyłem kiedyś z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru. Namawiałem krytyków, żeby brali udział w komunikowaniu, a nie tylko załatwianiu swoich interesów, swoich spraw. To, co czytam w recenzjach, to nie może być schematyczne: „podoba mi się” albo „nie podoba mi się”. Albo chwalba, albo atak. Oczekuję czegoś więcej. Ale, oczywiście, to nie zawsze jest możliwe. Przede wszystkim z powodu tego, że macie coraz mniej miejsca na pisanie, nie macie możliwości. Recenzje przenoszą się dzisiaj w internet, a w internecie może pisać każdy. Czasami przed spektaklem dostaje takie informacje: „jest bloger na sali”. Taki znany, słynny. Tak więc sytuacja się zmienia, ale ja zawsze czytam. Powiem szczerze: jak są obelgi, to jest mało zabawne. Jeśli Drewniak pisze o mojej reżyserii Ryszarda II, że z Francji przybyła do nas tylko jedna dobra rzecz, miłość francuska, to jest obelga, zresztą o tym z nim rozmawiałem i przyznał, że to nie było stosowne. Przy czym ja na ogół wiem, co dobrze zrobiłem, a co raczej średnio.
Dzisiaj, 19 marca 2015, w warszawskim Teatrze Ateneum zobaczymy sławną komedię/farse Francisa Vebera Kolacja dla głupca w reżyserii Wojciecha Adamczyka z udziałem Piotra Fronczewskiego (Pierre Brochant) i Krzysztofa Tyńca (Francois Pignon) po raz osiemsetny! Premiera Kolacji miała miejsce 11 maja 2001 i od tego czasu sztuka cieszy się nieodmiennie wielkim powodzeniem Początkowo w roli pana Pignot występował Wojciech Pszoniak).
Już tylko dziesięć dni pozostało, aby nadesłać swoje trzy recenzje na Konkurs im. Andrzeja Żurowskiego dla młodych krytyków (do 35 roku życia).
To odważne przedstawienie odsłania przestrzeń w polskiej kulturze tabu – męskiej prostytucji, w wersji tragikomicznej dotkniętej przez Witkowskiego w Lubiewie. Ta jednak sztuka znacznie więcej zawdzięcza amerykańskim filmom z Nocnym kowbojem i Moim własnym Idaho na czele. Przy czym ambicją, co więcej ziszczoną, autorów przedstawienia było ścisłe zespolenie ryzykownego tematu z tradycyjnym motywem samotnego, młodego człowieka szukającego swojego miejsca w świecie, swojej tożsamości i relacji z innymi. Techniczne, zimne, rozgrywane w anonimowej przestrzeni choć podszyte skrywanymi emocjami sceny z klientami, które przedstawienie otwierają, wkrótce zostaną wzbogacone o świat wyobraźni, marzeń, fantazji (spotkania z matką) i maskowanej czułości (spotkania z przyjacielem transwestytą, z którym bohater dzieli mieszkanie – w tej roli świetnie spisuje się Rafał Kosowski).
Już tylko dwa tygodnie dzielą nas od terminu nadsylania prac na konkurs im. Andrzeja Żurowskiego. Tymczasem przypominamy, co sądzi o recenzjach i recenzentach Jan Englert:
W Miesięczniku Literackim TOPOS (2015 nr 1) ukazała się recenzja książki Tomasza Miłkowskiego Zakochany pielgrzym. Samogry Bogusława Kierca – Janusz Ryszkowski pisze:
1. „DON JUAN” W ROMANCACH I DRAMACIE
Remigiusz Grzela, członek Kapituły Nagrody im. Andrzeja Żurowskiego odpowiada na pytanie, jaka powinna być idealna recenzja teatralna:
Termin nadsyłania prac na Konkurs im. Andrzeja Żurowskiego na recenzję teatralną dla młodych krytyków zbliża się do nieubłaganego końca – 31 marca za pasem! W konkursie mogą uczestniczyć recenzenci, którzy nie ukończyli 35 roku życia.
Z Grzegorzem Mrówczyńskim rozmawia Tomasz Miłkowski
23 marca 2015, nakładem Wytwórni Muzycznej MTJ, ukaże się płyta Krzysztofa Tyńca „Dopokąd”, na którą składa się w większości autorski repertuar artysty. „Dopokąd” to nie tylko album. 20 marca o godz. 20:00 na scenie Teatru Ateneum w Warszawie będzie miała miejsce premiera recitalu Krzysztofa Tyńca, pod tym samym tytułem.
Bożena Frankowska pisze o książce Aliny Kietrys Niespokojni: