DYBUK
Premierą DYBUKA w reżyserii Mai Kleczewskiej, wedle scenariusza reżyserki i Łukasza Chotkowskiego, Teatr Żydowski zainaugurował swoje 65-lecie. Powrót do klasycznego dramatu żydowskiego w nowatorskiej inscenizacji,… Dowiedz się więcej »DYBUK
Wykonaj szybkie vavada logowanie, aby uzyskać dostęp do swojego konta i ulubionych gier. Bezpieczna platforma z szybkimi wypłatami, szeroką ofertą slotów i całodobowym wsparciem dla polskich graczy.
Premierą DYBUKA w reżyserii Mai Kleczewskiej, wedle scenariusza reżyserki i Łukasza Chotkowskiego, Teatr Żydowski zainaugurował swoje 65-lecie. Powrót do klasycznego dramatu żydowskiego w nowatorskiej inscenizacji,… Dowiedz się więcej »DYBUK
Dziwny zbieg teatralnych okoliczności… „Morfina”, spektakl Teatru Śląskiego im. S. Wyspiańskiego z Katowic zaprezentował się na tegorocznych 35 Warszawskich Spotkaniach Teatralnych. Następnego dnia TVP Kultura przedstawiła inscenizację „Broniewski” Teatru Wybrzeże z Gdańska.
Dziwny zbieg okoliczności, pomyślałam, bo oba te spektakle splatają się w dwugłos o Polsce, polskości, determinacji narodowej, losie pokoleń ojców i dziadów, których doświadczenia oddziałują na ich potomków.
13 kwietnia 2015 w Lubece zmarł GÜNTER GRASS (ur. 16 października 1927), wybitny pisarz niemiecki, laureat Nagrody Nobla (1999), autor Blaszanego bębenka, doktor honoris causa uniwersytetów w Poznaniu i Gdańsku, Honorowy Obywatel Miasta Gdańska (1993), rzecznik polsko-niemieckiego pojednania.
Po splątanych ścieżkach
Urodzony w Gdańsku, w rodzinie mieszanej, pochodzenia kaszubsko-niemieckiego, stał się piewcą rodzinnego miasta i pojednania – sam o sobie mawiał, że jest Kaszubą. Pod koniec wojny powołany do Wermachtu, ranny pod Cottbus w kwietniu 1945, trafił do niewoli amerykańskiej. Po wojnie próbował sił w wielu zawodach, był m.in. górnikiem, terminował u kamieniarza. Studiował rzeźbę na Akademii Sztuk Pięknych w Düsseldorfie (1948-1951) i Berlinie (1953-1956). Związał się z Grupą 47, skupiającą pisarzy niemieckojęzycznych o antyfaszystowskich zapatrywaniach. Wielokrotnie demonstrował swoje lewicowe przekonania, wspierając kampanie wyborcze Willy’ego Brandta – z SPD wystąpił w roku 1993, kiedy socjaldemokraci opowiedzieli się za zaostrzeniem prawa azylowego.
Anna Lutosławska, wybitna aktorka krakowska i wrocławska, zawsze zajmowała się także wieloma innymi dziedzinami działalności. Była pedagogiem w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Brała udział w jury rozmaitych konkursów recytatorskich dla młodzieży. Udzielała się w pracy charytatywnej. Interesowała się fotografią. Ale przede wszystkim malowała akwarele i pisała książki.
W literaturze ma już pokaźny dorobek. Nie trafiłam na wiersze, ale czytałam dramaty i prozę. Ostatnio nawet recenzowałam jej wspomnienia pt. „Moje skojarzenia zapisane w brulionie”, wydane przez Wydawnictwo WAM (Kraków 2014). W 2015 roku wydawnictwo WAM opublikowało jej „NIE-dyskretnie prawdziwe historie”. Są to opowieści różnych ludzi – bliskich, kolegów z pracy w teatrze, telewizji czy filmie, przyjaciół, znajomych i przypadkowospotkanych nieznajomych. Były opowiadane głośno lub w cichych zwierzeniach. Czasem są „z drugiej ręki” relacjonowane przez innych. Bywały zasłyszane przypadkiem albo niedyskretnie podsłuchane.
Dowiedz się więcej »KSIĄŻKA AKTORKI DO CZYTANIA „NA WYRYWKI”
Zakończyło się święto teatru, bo takim zawsze są Warszawskie Spotkania Teatralne. Czciły zarazem Międzynarodowy Dzień Teatru, bo odbywały się w tygodniu, w którym przypadał, ale też obchodziły jubileusz 35-lecia. Z tej okazji przypomniano, zarejestrowane na taśmie filmowej pamiętne spektakle z ubiegłych 35 lat, m.in.: „Dziś są moje urodziny”, niedokończoną inscenizację Tadeusza Kantora, zaprezentowaną na XXI WST (1992), „Wyzwolenie” – reż. K. Swinarski (1974), „Zbrodnia i kara” – reż. A. Wajda (1987) , „Ślub” – reż. J. Jarocki (1992).
INNOŚĆ BOLI
Tegoroczne Warszawskie Spotkania Teatralne wieńczyła „Iwona, księżniczka Burgunda” Witolda Gombrowicza w reżyserii Agaty Dudy-Gracz Teatru im. S. Jaracza z Łodzi. Spektakl dynamiczny, barwny, aluzyjnie nawiązujący do innych utworów tegoż autora. Jest w nim operetkowość, dzięki efektownej oprawie plastycznej, bogatej formie muzycznej i wokalom Mai Kleszcz, jest też „Ślubny”„palic”, a i w tym dramacie bieg wydarzeń zmierza do ślubu.
WYDANIE SPECJALNE Z OKAZJI 90. ROCZNICY URODZIN HENRYKA BIENIEWSKIEGO W numerze kwietniowym 2015 (nr 42): Jubileuszowe spotkanie w Domu Dziennikarza Bieniewski iubilatus Hamlet X z… Dowiedz się więcej »Yorick nr 42 ( 2015) – spis treści
Konflikt na linii kultury i władzy to jeden z wątków “hamleta” w adaptacji i reżyserii Joanny Drozdy, którego premiera zaplanowana jest w Teatrze IMKA już dziś, 9 kwietnia 2015. W obsadzie zobaczymy m.in.: Piotra Polaka – w roli tytułowej, Iwonę Bielską oraz Krzysztofa Dracza. Kostiumy i scenografię zaprojektował Łukasz Błażejewski, projekcja wideo – Wojtek Kaniewski, muzyka i teksty piosenek – Daniel Pigoński.
–- Wystawiam ”hamleta” według szekspirowskiej tragedii, hamleta przez małe “h”, bo główny bohater, spadkobierca królestwa, syn wielkiego i zasłużonego ojca Hamleta, szuka dla siebie nowej drogi, wbrew rodzinnemu dziedzictwu. hamlet to artysta-kamikadze. Nie uznaje kompromisów. Nienawidzi sytuacji, w której przedstawiciele władzy traktują obywateli jak bezmyślną masę, kształtowaną za pomocą mass mediów. Mediów, które nieustannie penetrują nasze życie, są obecne w naszych domach i próbują nas zmanipulować, skolonizować, zwasalizować. Nie używają przemocy, ale są niebezpieczne jak dawne tyranie – mówi reżyserka Joanna Drozda – Młody hamlet na to się nie godzi. Chcę to pokazać. Dlatego spektakl rozgrywa się w mediach i w teatrze.
W II edycji Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego dla Młodych Krytyków Teatralnych organizowanej przez Prezydenta Miasta Gdyni Wojciecha Szczurka, Marszałka Województwa Pomorskiego Mieczysława Struka i polską… Dowiedz się więcej »153 recenzje zakwalifikowane do Konkursu Żurowksiego
PERFORMANCE JAPOŃSKIEJ ARTYSTKI SACHIKO HARA W TEATRZE POWSZECHNYM W WARSZAWIE
12 kwietnia, godz. 19.30, Scena Mała
Performance „Hiroshima salon” Sachiko Hara, nawiązuje do dwóch tragicznych wydarzeń. Pierwsze to zrzucenie bomby atomowej „Little Boy” na Hiroshimę w 1945 r. Drugie, to katastrofa elektrowni jądrowej w Fukushimie (porównywana do tej z Czarnobyla), 66 lat po wojennej zagładzie.
Hara prowadzi interaktywną grę z różnymi formami performatywnymi: od tańca butoh, przez cooking show aż po karaoke. Wykorzystuje też video-wywiady z ludźmi na temat pamięci o katastrofie i stereotypów dotyczących Japonii. Osobista opowieść – zainspirowana pierwszą podróżą Hary do Warszawy, miasta również dotkniętego traumatyczną historią wojenną – zderza kody popkulturowe z wymiarem totalnej zagłady i bada współczesną wrażliwość.
Najgoręcej oklaskiwany i oblegany spektakl WST: Wycinką Krystian Lupa przypomniał się jako twórca wciąż zaskakujący, który komentuje świat bez makijażu. Powrót do Thomasa Bernharda okazał się dla artysty inspirujący. O przedstawieniu pisano: wybitne, arcydzieło, mistrzowski pokaz itp. Niemal jednym głosem.
Sukces tego przedstawienia polega na podwójności świata przedstawionego. Z jednej strony jest to opowieść środowiskowa, o starzejącej się bohemie, która przeżywa własną śmierć artystyczną. Z drugiej, rzecz o zdradzonych ideałach młodości, o zawiedzionych nadziejach, o goryczy przegranego życia, o wolności, która stała się pozorem. Wszystko to, jak to u Bernharda bywa, na tle znienawidzonego (i ukochanego) miasta, znienawidzonego (i ukochanego) kraju. Jak zawsze na końcu chodzi Wiedeń i Austrię, choć nigdy te nazwy w spektaklu nie padają, więc chodzi w równej mierze o Kraków/ Warszawę i Polskę, a może o Europę Środkową, tak czy owak pewien świat wspólny, wyrastający z galicyjskiej, austriacko-węgierskiej tradycji kulturowej. Dowiedz się więcej »WYCINKA
Zdecydowanie najsłabsze ogniwo tegorocznych WST. Zamysł Krzysztofa Jasińskiego był ambitny, na miarę misterium. Na półwiecze swojej dyrekcji w Tetrze STU (to chyba polski rekord) zaplanował tryptyk, który zwiąże trzy wielkie dramaty Stanisława Wyspiańskiego: Wesele, Wyzwolenie i Akropolis. Miało powstać widowisko o Polsce, o teatrze, o Krakowie, a także o ezoterycznych motywach w twórczości poety. Wszystko to w jakiejś mierze w tym spektaklu się pojawiło, ale w postaci pośpiesznie naszkicowanej, wyrwanej z kontekstu, powierzchownej.
Hanoch Levin, pośmiertna gwiazda polskiej sceny
Michał Handelzalts, wybitny izraelski krytyk teatralny i tłumacz, wywodzący się z Polski, snuje refleksje po premierze Wzrusz moje serce Hanocha Levina (w świetnym przekładzie Handelzaltsa) na Scenie na Woli Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej. Ku swemu zaskoczeniu Handelzalts odkrywa, że się mylił, pisząc w przeszłości, iż Levin nie znajdzie swojej publiczności poza Izraelem. Okazuje się, że znalazł – w Polsce:
During the playwright’s lifetime, I was one of many to write that Levin was not finding an audience outside of Israel. I was wrong.
By Michael Handelzalts | Mar. 31, 2015 | 2:58 AM
First the disclosure: This isn’t a theater review or a complicated thought piece on theater. Rather, this is a selfie of sorts, what in the glory days of print journalism would have been called “new journalism,” in which the writer is at the center of the story. Why is a disclosure required? Because I intend to talk about a performance that involves me, so it’s worth knowing that I am partial to it and that my comments will be free of criticism — even though I am quite critical when it comes to myself.
Dowiedz się więcej »Hanoch Levin, posthumous star of the Polish stage
Zapraszamy w poniedziałek 6 kwietnia 2015 roku o godzinie 16:00 na uroczyste otwarcie instalacji „Krzesło dla Kantora. Hommage na setne urodziny”. Gigantyczna, siedmiometrowa instalacja stanęła na Placu Defilad na trawniku przed Teatrem Dramatycznym m.st. Warszawy.
Dowiedz się więcej »Otwarcie „Krzesła dla Kantora” przed Teatrem Dramatycznym
Niedawno, bo 7 marca, w Teatrze im C.K. Norwida w Jeleniej Górze miała miejsce premiera Aktu przerywanego (na zdj.) Tadeusza Różewicza w reżyserii Rolfa Alme. Zdaniem teatru „Akt przerywany to jedyna w swoim rodzaju sztuka o pisaniu sztuki, a dokładniej dramat o niemożliwości stworzenia tekstu dla współczesnego teatru. W rękach norweskiego reżysera Rolfa Alme zamienił się w wielogłosową, śmieszną, czasem i groteskową formę teatralną”.
18 kwietnia na Scenie Studyjnej odbędzie się premiera Wyprawy czarownic Terry Pratchetta w reżyserii Judyty Berłowskiej. Dramaturgia : Mariusz Babicki, scenografia Aleksandra Żurawska, muzyka Dawid Rudnicki. Wystąpią : Agata grobel, Magdalena Kępińska, Iwona Lach, Anna Ludwicka-Mania, Andrzej Kępiński, Filip Jasik (gościnnie).
O czym powinna mówić zrealizowana na współczesnej scenie Lalka Bolesława Prusa? Aneta Groszyńska (absolwentka Wydziału Wiedzy o Teatrze i studentka reżyserii Akademii Teatralnej w Warszawie), która przygotowuje jej inscenizację w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej jest przekonana, że nie trzeba tego tytułu na siłę uwspółcześniać. Aspiracje, emocje i niespełnienia bohaterów, a także klasowość portretowanego świata wydają się ciągle aktualne. Premiera bielskiej Lalki jest planowana na 17 kwietnia i – jak wynika z zapowiedzi – przedstawienie będzie próbowało przełamać szkolne przyzwyczajenia i interpretacje. Adaptację powieści przygotował Artur Pałyga, a reżyserce towarzyszy zespół realizatorów w składzie: Marta Zająć (scenografia), Paweł Cukier (kostiumy), Paweł Rogiewicz (muzyka) i Katarzyna Zielonka (choreografia).
W tym samym dniu w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego odbędzie się prapremiera Czarnego Ogrodu Małgorzaty Szejnert, którą przygotowuje Jacek Głomb. Spektakl oparty na zbiorze reportaży portretujących przeszłość dwóch śląskich dzielnic : Giszowca i Nikiszowca oraz spółki Giesche na tle historii Niemiec, Polski i Śląska i wpisuje się w wymyślony przez Roberta Talarczyka, dyrektora teatru, cykl „Śląsk święty / Śląsk przeklęty”. Adaptację książki przygotował Krzysztof Kopka, a scenografię zaprojektowała stale współpracująca z reżyserem Małgorzata Bulanda. W spektaklu bierze udział niemal cały zespół aktorski Teatru Śląskiego, na scenie zobaczymy między innymi: Alinę Chechelską, Ewę Leśniak, Krystynę Wiśniewską, Adama Baumana, Grzegorza Przybyła, Artura Święsa czy Dariusza Chojnackiego, znanego lokalnej publiczności z bardzo dobrej roli w Piątej stronie świata na podstawie książki Kazimierza Kutza.
Dowiedz się więcej »Na Górnym Śląsku i w Zagłębiu przede wszystkim klasyka
Kameralny spektakl krakowskiej Bagateli, Tato w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej dobrze się wpisał w program zakończonych niedawno Warszawskim Spotkań Teatralnych. Publiczność oklaskiwała przedstawienie gorąco.
Sztuka Artura Pałygi powstała na zamówienie lubelskiej Sceny in Vitro. Początkowo jednak nosiła tytuł Ojcze nasz i pod takim tytułem została opublikowana w grudniowym numerze „Dialogu” w roku 2008. Ale już rok później Łukasz Witt-Michałowski, wystawiając sztukę Pałygi użył nazwy Ostatni taki ojciec, a Małgorzata Bogajewska poszła w inną stronę, ocieplając dramat tytułem Tato. Znamienne przesunięcia znaczeń – od tytułu nawiązującego do jednej z najważniejszych modlitw katolika (Ojcze nasz właśnie), a po łacinie Pater noster, co nie tylko jest apostrofą do boga, ale i nazwą ojcowskiego napomnienia, a co więcej tytułem ważnej sztuki Helmuta Kajzara, przed kilkudziesięciu laty określającej stosunki ojca i syna.
Artur Pałyga, jak sam to wyznawał, zaczął pisanie tej sztuki jako swego rodzaju uscenicznienie relacji Franza Kafki z ojcem, na podstawie jego listów – ślady tego zamysłu pozostały w utworze, w ważnym cytacie: „Niedawno spytałeś mnie, czemu twierdzę, że odczuwam przed Tobą lęk. Jak zwykle nie wiedziałem, co ci odpowiedzieć”.
W czwartek, 2 kwietnia 2015, zmarła Barbara Sass-Zdort, wybitna reżyserka filmowa i teatralna. Mimo zaawansowanego wieku do ostatnich chwil była bardzo aktywna. W Teatrze Dramatycznym pracowała właśnie nad Pokojówkami Geneta. Premiera miała odbyć się w maju, o czym informujemy w warszawskich zapowiedziach teatralnych w „Kwartale w Teatrze”. Niestety, informacja ta stała się nieaktualna. Żegnamy Ją z wielkim żalem.
Pani Barbara bardzo cieszyła się na realizację tekstu Geneta. Na pierwszej próbie czytanej żartowała, że kilka razy próbowała zmierzyć się z „Pokojówkami”, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Tym razem była to śmierć. To wielka strata dla polskiej kultury. Żałuję też, ze już nic u nas nie wystawi – mówi Tadeusz Słobodzianek, dyrektor Teatru Dramatycznego.
Spektaklem Gombrowiczowskiej Iwony, księżniczki Burgunda w inscenizacji Agaty Dudy-Gracz zakończyły się 35. Warszawskie Spotkanie Teatralne, które przejdą do historii jako jeden z najlepiej zaplanowanych przeglądów polskiego teatru. Królem festiwalu został wrocławski Teatr Polski z Wycinką Krystiana Lupy i Dziadami Michała Zadary. Ale powodów do satysfakcji było więcej. Na tę listę atutów WST można śmiało wpisać ostatni spektakl.
Bohaterem tej Iwony jest uwodzicielski kicz. W finałowej scenie garden party, zaplanowanej przez Gombrowicza jako pokaz dworskiego pompierstwa i olśniewającego blichtru, Agata Duda-Gracz pozostawia jedynie tekst, ale obraz jest odmienny niż to tekst sugeruje. Królewska grupa demonstruje karykaturalny wybuch kiczu: Królowa owinięta kołdrą, Król w koronie przypominającej żyrandol, Szambelan w zwisającej koszuli i bez spodni, żałosny przy nich Książę Filip. Oto świat, do którego lgnęła Iwona, a który ją odtrąca. Czy jest czego żałować?

Smak sensacji niesie zapowiedź Dybuka w Teatrze Żydowskim w reżyserii Mai Kleczewskiej. Żydowski najwyraźniej otwiera się na nową generację reżyserów. O tym, co nowego tej wiosny w Warszawie, piszą Katarzyna Michalik-Jaworska i Anna Leszkowska:
W ramach Jubileuszu 250 – lecia Teatru Narodowego, 22 maja zobaczymy Mszę za miasto Arras według Andrzeja Szczypiorskiego, monodram w wykonaniu Janusza Gajosa. Relacja uczestnika i świadka wydarzeń w średniowiecznym mieście Arras, a zarazem opowieść o ponadczasowych mechanizmach terroru, źródłach nietolerancji i fanatyzmu. O tyrani władzy i pułapkach życia w społeczności. O niszczącej sile jednomyślności. O wymiarach wolności. O jej braku. Adaptacja sceniczna: Igor Sawin, opieka reżyserska: Piotr Cieplak, scenografia i światło: Andrzej Witkowski.
Teatr Dramatyczny 15 kwietnia premierowo wystawi sztukę Letnie osy kąsają nas nawet w listopadzie Iwana Wyrypajewa. To polska prapremiera w tłumaczeniu Agnieszki Lubomiry-Piotrowskiej i reżyserii Wojciecha Urbańskiego. Kto jest kochankiem Sary? Tego próbują się dowiedzieć jej mąż Robert i przyjaciel rodziny Daniel. Rozmowa tej trójki, która zaczyna się grą towarzyską, prowadzi do walki i całkowitego zrzucenia masek. Ścierają się pomysły na życie, wiara w Boga konfrontuje się z wiarą w psychologa i totalną niewiarą. Bohaterowie mówią o miłości, samotności i pustce w świecie wolności wyboru. Iwan Wyrypajew bawiąc się konwencjami teatralnymi i mnożąc znaki zapytania, wciąga widza w detektywistyczna zagadkę. Równocześnie – cały czas balansując między kiczem a poezją – zadaje najważniejsze pytania o sens życia. Występują: Katarzyna Herman, Witold Dębicki i Zdzisław Wardejn.
Dowiedz się więcej »W zapowiedziach skromna wiosna teatralna w W-wie
W dniach 15 – 20 kwietnia 2015 Teatr im J. Kochanowskiego w Opolu zapraszana jubileuszową 40. edycję Opolskich Konfrontacji Teatralnych „Klasyka Polska 2015″. Festiwal jest kontynuacją zapoczątkowanych w 1975 roku dorocznych konfrontacji dorobku artystycznego teatrów w dziedzinie klasyki polskiej.
Udział wezmą: wrocławski Teatr Polski z Dziadów częścią III w reż. Michała Zadary (spektakl prezentowany we Wrocławiu), teatr-gospodarz z Weselem na podstawie Wesela w reż. Cezarego Tomaszewskiego (premiera 16 kwietnia, omówienie poniżej), Teatr im. Jaracza z Łodzi ze sztuką Ich czworo w reż. Małgorzaty Bogajewskiej, również z Łodzi Szkoła Filmowa ze Ślubem w reż. Waldemara Zawodzińskiego, z Rzeszowa przyjedzie Balladyna w reż. Radosława Rychcika, Teatr Wierszalin z Supraśla przedstawi Traktat o manekinach oczywiście w reż. Piotra Tomaszuka, z Warszawy z Centrali wystąpi spektakl Wychowanka Michała Zadary (autor Aleksander Fredro), na koniec krakowski Narodowy Stary Teatr przedstawi Nie-boską komedię. WSZYSTKO POWIEM BOGU w reż. Moniki Strzępki.