Awagarda z liberalno rynkowego nadania
Lata przełomu dwudziestego i dwudziestego pierwszego wieku przywracają aktualność prognozom głoszonym w epoce kapitalizmu dziewiętnastowiecznego. Socjologiczno-filozoficzna refleksja na temat rugującej feudalne porządki nowej formacji, zawierała podówczas uwagi, że choć rzeczona formacja przynosi niewątpliwy postęp ekonomiczny w sferze literatury, sztuki, otwiera perspektywę mniej obiecującą, że choć zapładnia kulturę nową problematyką, jednocześnie zagraża kulturze wysokiej.




Mamy już za sobą pierwsze wieczory Spotkań Teatrów Narodowych, które po raz drugi organizuje Teatr Narodowy. Na początek zobaczyliśmy kameralne Pokojówki Geneta w realizacji Duńskiego Teatru Królewskiego z Kopenhagi i monumentalnego Hamleta Teatru Aleksandryjskiego z Sankt Petersburga. Przykłady niemal skrajnie odmiennych inscenizacji, choć w obu przypadkach reinterpretacje arcydzieł literatury dramatycznej.
Kto mógł przypuszczać, że opublikowana 75 lat temu powieść Zaklęte rewiry Henryka Worcella, w dużej mierze inspirowana osobistymi doświadczeniami pisarza jako pomywacza, bufetowego i kelnera w krakowskim Grand Hotelu pod koniec lat 20. ubiegłego wieku, posłuży za podstawę scenariusza współczesnego spektaklu. Andrzej Sajnuk jednak, autor adaptacji i reżyser dostrzegł nieomylnie w tej powieści materiał do spektaklu mówiącego o sprawach współczesnych, choć wcale nie usiłował nadać mu rysów akcji toczącej się w roku 2011.


