Przejdź do treści

Yorick


Przegląd Teatralny i Literacki
ISSN 2080-9980

Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

25 sezonów w stolicy: sezon 1989/1990

Pierwszy odcinek „serialu” 25 sezonów w stolicy: 1989-2014 (dla nerwowych):

Sezon 1989 1990

Widmo zapaści

Skala zwycięstwa wyborczego 4 czerwca 1989 roku zaskakuje wszystkich, nawet aktorów, którzy stanęli po stronie rodzącej się demokracji. Nastrojowi radości, poczuciu wolności, ostatecznego zniesienia cenzury towarzyszy niepokój o przyszłość. Teatry warszawskie cierpią na wiele dolegliwości: nieuregulowane stosunki własnościowe, dwa spalone teatry (Narodowy i Rozmaitości), niedoinwestowanie i zarazem rozdęcie etatowe. Zespół Narodowego minister Izabella Cywińska rozwiązuje. Nadzieje budzi powrót Adama Hanuszkiewicza na fotel dyrektora, wprawdzie nie do Narodowego, ale do Nowego. Dowiedz się więcej »25 sezonów w stolicy: sezon 1989/1990

Startuje serial 25 sezonów w stolicy: 1989-2014

Od jutra, 16 czerwca (i przez następne 24 dni) zapraszam do lektury, kolejnych odcinków serialu

25 sezonów w stolicy: 1989-2014 (dla nerwowych)”,

który publikowany będzie na stronie; www.aict,art.pl, i od razu archiwizowany w zakładce Yorick. 25 sezonów, a także dostępny na facebooku na stronie Atlas teatralny stolicy.

 

Dowiedz się więcej »Startuje serial 25 sezonów w stolicy: 1989-2014

Pułapka władzy

Nie dorobił się na służbie państwowej ani na książkach, których nikt nie chciał mu wydawać. Niccolo Machivelli (1469-1527), znawca polityki, praktyk i teoretyk, dyplomata, prawnik i filozof, autor legendarnego Księcia, jak to często bywa z umysłami wybitnymi, nie doczekał się ani zaszczytów, ani pieniędzy.

Dlaczego tak się stało, docieka Juliusz Machulski w swojej inteligentnie skrojonej sztuce Machia. Nic w niej nie pojawia się przypadkiem, a podejrzliwie dociekliwy Francesco Tarugi, domniemany sekretarz rady Florencji nie zaniedbuje żadnej okazji, aby bolące miejsca w życiorysie Machiavellego posypywać solą.

Dowiedz się więcej »Pułapka władzy

Nie graj, tylko istniej!

O Dyplomie w Akademii Teatralnej, Ecce homo!! w reżyserii Krzysztofa Majchrzaka, pisze Jagoda Opalińska:

To bardzo piękny dyplom. Przetrawiony emocjami, a równocześnie odarty z wszelkich sygnałów werbalizmu. Dyplom, który się precyzyjnie trzyma myślowego kierunkowskazu. A jest tam i piekło i czyściec i nadzieja. Krzysztof Majchrzak prowadząc tym szlakiem grupę studentów IV roku Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej, zgotował młodzieży niezwykle trudne wyzwanie. Dlatego, choć trzem osobom przyznano najwyższe laury tegorocznego Festiwalu Szkół Teatralnych (Łódź 6 – 11 maja), ale pełne artystyczne zwycięstwo ma rangę zespołową. Bowiem wszyscy studenci: Aneta Gołębiewska, Małgorzata Mikołajczak, Piotr Bulcewicz, Sebastian Fabijański, Mateusz Nędza, Piotr Marzecki, Julian Świeżewski oraz towarzysząca im dwójka z drugiego roku: Joanna Sokołowska, Jakub Gawlik, wspaniale odnaleźli się na planie scenariusza.

Dowiedz się więcej »Nie graj, tylko istniej!

O ZGODNYM ŻYCIU NA ZIEMI

Bożena Frankowska o premierze O raju! Czyli o tym, co było, kiedy nic nie było Maliny Prześlugi w reżyserii Zbigniewa Lisowskiego w warszawskim Guliwerze:

Niemal każde dziecko wie, że żyje na Ziemi, że ta Ziemia jest planetą, że ta planeta obraca się dookoła gwiazdy o nazwie Słońce. Wie też, że co jakiś czas budzi się dzień i na niebie świeci słońce, a po dniu zapada noc i na niebie można oglądać Księżyc i gwiazdy. Gdy podrośnie, dowiaduje się, że Ziemia, Słońce, Księżyc należy do Wszechświata (Kosmosu), który ma wiele obszarów zwanych galaktykami, a w tych galaktykach krążą planety (ze swoimi księżycami) i gwiazdy oraz znajdują się obszary zwane mgławicami.

Wtedy zadaje pytanie: skąd wziął się Wszechświat, kto stworzył Wszechświat?

Dowiedz się więcej »O ZGODNYM ŻYCIU NA ZIEMI

Jestem trochę buntowniczką, lubię podważać stereotypy.

Rozmowa z Izą Kałą, laureatką Głównej Nagrody i indywidualnej nagrody „Strzała Północy 2013” 1. Koszalińskich Ogólnopolskich Dni Monodramu – Debiuty.

Festiwal odbył się w ubiegłym roku w dniach 10-12 października w Domku Kata, w siedzibie Stowarzyszenia Teatr Propozycji „Dialog” im. Henryki Rodkiewicz w Koszalinie, organizatora imprezy. Kolejny festiwal odbędzie się w dniach 9-11 października 2014 roku, w tym samym miejscu.

Marek Kołowski: Kredyt zaufania to trzy debiuty w monodramie w jednym spektaklu: dramaturgiczny Anety Wróbel, kompozytorski Zuzanny Falkowskiej i Twój – aktorski w tej formie teatru. Przypomnij, po roku od premiery (2.03.2013), dlaczego postanowiłyście „zrobić sobie” monodram?

Iza Kała: My postanowiłyśmy „zrobić sobie” spektakl. A że aktorka jedna, to wyszedł monodram. Z potrzeby serca przede wszystkim, z potrzeby zagrania czegoś większego, z potrzeby powiedzenia czegoś od siebie i konfrontacji tego z szerszą widownią. Chciałyśmy się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Na początku byłyśmy dwie – Aneta i ja. Zuzia wsparła nas na etapie prób na scenie i już grania spektakli. Była brakującym ogniwem. Wielu aktorów twierdzi, że monodram jest najtrudniejszym gatunkiem teatru… Ale wiedziałyśmy, że robimy własny tekst i że możemy nad nim zapanować, że chcemy inaczej podejść do formy monodramu, który może także bawić. Chciałam się również sprawdzić jako aktorka: czy potrafię sama ze sceny „zagarnąć” uwagę publiczności i czy technicznie poradzę sobie z tak dużym zadaniem. W założeniu Kredyt… miał mocno angażować widzów, jako punkt wyjścia mieć, w pewnym sensie, formę performansu. Nie mamy czwartej ściany, wszystko mówię do widza, patrzę mu w oczy. Monodram jest dla mnie czymś, czym się dzielisz, przez co łączysz. O! Chyba właśnie ukułam sentencję! (śmiech)

Dowiedz się więcej »Jestem trochę buntowniczką, lubię podważać stereotypy.

Ja-ty, ty-ja

„Krzysztof Majchrzak, utalentowany aktor, muzyk, kompozytor, wirtuoz, pokazał, że jest wrażliwym czytelnikiem, myślicielem, reżyserem, opiekunem młodych aktorów, słowem – kreatorem” – pisze Grażyna Korzeniowska po obejrzeniu przygotowanego pod jego kierunkiem dyplomu Ecce homo!!! w warszawskiej Akademii Teatralnej.

„To była wielce owocna sesja”, stwierdza czasem David, terapeuta, kończąc kolejne zajęcia ze swoimi podopiecznymi.

To zdanie mogą powtórzyć widzowie, którzy obejrzeli spektakl dyplomowy Ecce Homo!!! (na podstawie prozy Kuracja według Schopenhauera pióra Irvina D. Yaloma, amerykańskiego psychiatry i psychoterapeuty) IV roku Wydziału Aktorskiego stołecznej Akademii Teatralnej.

Trwające ponad cztery godziny przedstawienie, powoli krok za krokiem, także dla publiczności siedzącej w niewielkiej teatralnej salce, staje się psychoterapeutyczną sesją.

Dowiedz się więcej »Ja-ty, ty-ja

Wiedźma grasuje w Studio

Tomasz Miłkowski o spektaklu JAK ZOSTAŁAM WIEDŹMĄ Doroty Masłowskiej w reżyserii Agnieszki Glińskiej w Teatrze Studio pisze w „Przeglądzie”:

Zgłodniała Wiedźma szuka dziecka. Wiadomo, do zjedzenia. Od dwóch lat nic nie jadła. Pech chce, że napotyka grzeczną Dziewczynkę. Mięso grzecznej dziewczynki to dla Wiedźmy śmiertelne zagrożenie. Potrzebuje je zmieszać z Niegrzecznym Chłopcem. Tylko jak tego dokonać? Tak to się zaczyna w bajce Doroty Masłowskiej.

Dowiedz się więcej »Wiedźma grasuje w Studio

POLACY Z MEKSYKU DO RODAKÓW NAD WISŁĄ, ODRĄ I BUGIEM

Refleksje Bożeny Frankowskiej wokół spektaklu Jeśli nie powiesz, kto będzie wiedział? w warszawskim Teatrze Baj:

W 1948 roku w Bejrucie ukazała się książka Weroniki Horst Tułacze dzieci. Była to epopeja pięciuset polskich sierot wyprowadzonych ze Związku Radzieckiego przez Persję i Indie na Bliski Wschód. Napisała ją Hanka Ordonówna, znana polska pieśniarka i aktorka, która – wywieziona z Wilna do jednego z lagrów sowieckich – po amnestii na mocy porozumienia Sikorski-Majski, wraz z mężem Michałem hrabią Tyszkiewiczem, uwolnionym z zesłania dyplomatą zajęła się w rejonach objętych działalnością formującej się Armii Polskiej generała Władysława Andersa, ratowaniem polskich dzieci, co „oderwane od rodzin błąkały się w poniewierce najcięższej po wojennych bezkresach ZSRR”. I „udało się jej wywieźć ich kilkaset na Bliski Wschód i dalej, gdzie się zajęły sierotami nasze misje. Ta druga, bohaterska część życia Hanki Ordonówny dała jej prochom miejsce śród najdostojniejszych kolegów, w Alei Zasłużonych cmentarza Starych Powązek w Warszawie” – napisał w roku 1990 Jerzy Waldorff.

Dowiedz się więcej »POLACY Z MEKSYKU DO RODAKÓW NAD WISŁĄ, ODRĄ I BUGIEM

Yorick po 10 latach

Niepostrzeżenie minęło dziesięć lat od opublikowania pierwszego wydania YORICKA. Początkowo miał to być biuletyn polskiej sekcji AICT, wydawany tradycyjnie, czyli na papierze. Żeby jednak uniknąć kosztów – wspominali na spotkaniu jubileuszowym w Galerii Janusza Golika (7 czerwca) twórcy YORICKA – Justyna Hofman-Wiśniewska i Tomasz Miłkowski – zrodził się pomysł publikacji biuletynu na oficjalnej stronie polskiego AICT. Wtedy powstało pytanie o nazwę – najpierw miał to być kwartalnik, potem magazyn, ale stanęło na nobliwej nazwie z lekka tchnącej XIX wiekiem: „przegląd teatralny i literacki” w podtytule, a za patrona posłużył Szekspirowski Yorick.

I tak w maju 2004 ukazał się pierwszy numer Yoricka. Potem było ich kolejnych 37, a w każdym ok. 20-30 tekstów: wywiadów, esejów, szkiców, recenzji, relacji z festiwali polskich i zagranicznych. Dwukrotnie ukazały się numery specjalne – nr 32 poświęcony zjawisku teatru jednego aktora oraz nr 33 w całości poświęcony Kongresowi AICT w Warszawie (marzec 2012, ukazała się również wersja papierowa tego wydania pod tytułem Zawsze teatr).

Dowiedz się więcej »Yorick po 10 latach

Teatr nie może być gazetą

– Teatr stricte polityczny nie ma perspektyw. Teatr nie może być gazetą. Jeśli to teatr interwencyjny, aktualny wobec tego, co się dzieje na ulicy – nie wnosi do sztuki teatralnej niczego nowego – mówi Jan Englert, dyrektor artystyczny Teatru Narodowego w Warszawie.

Tomasz Miłkowski: Nie słychać, żeby aktorzy odchodzili z Narodowego.

Jan Englert: – Przeciwnie. Co tydzień odbieram kilkanaście ofert od aktorów, i młodego, i starszego pokolenia, gotowych do podjęcia współpracy z Teatrem Narodowym. Póki aktorzy trzymają się tego teatru, mogę być spokojny o przyszłość. Na razie jeszcze się trzymają, chociaż okoliczności uprawiania zawodu bardzo się zmieniły w ostatnich kilkudziesięciu latach. Praca w teatrze z punktu widzenia korzyści finansowych w ogóle się nie opłaca. Jednak aktorzy wiedzą, że tu właśnie, w teatrze, mogą sprawdzić i budować swój warsztat. Jest tyle możliwości zarabiania na zewnątrz.

Nie dla każdego.

– Oczywiście, sytuacja materialna aktorów wygląda różnie, także w Warszawie, gdzie najbliżej do rozmaitych źródeł zarobkowania. Rozwarstwienie się pogłębia, rosną kominy płacowe. Jedni mają szczęście, drudzy nie, taki zawód. I tak w stolicy jest najlepiej, bo tu ma się najwięcej szans na sukces merkantylny, ale także na miłość publiczności, aplauz krytyki.

Dowiedz się więcej »Teatr nie może być gazetą

DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH

Zawsze się zastanawiam, co kieruje reżyserem wybierającym do realizacji określoną sztukę. Czy zależy mu na rozmowie z widzem? I z jakim widzem? Lubię oglądać przedstawienia obsypywane kwiecistymi pochwałami recenzentów. To pouczające doświadczenie. Naczytawszy się zatem entuzjastycznymi recenzjami, pognałem w artystycznej traumie z własną żoną do Teatru Wybrzeże w Gdańsku na sztukę Artura Millera Czarownice z Salem.

Dowiedz się więcej »DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH

Piłkarze na scenie, kibice na widowni teatralnej

Przedstawienie izraelskiego zespołu Nadine Animato Theater Dance Company powinno być obowiązkowe dla każdego, kto mówi, że nie interesuje się piłką nożną. Twórczyni spektaklu, Nadine Bommer, pokazała, że boisko piłkarskie i scena teatralna mają ze sobą wiele wspólnego, różni je może tylko temperament widzów. Świetny pomysł, fantastyczne wykonanie – a na scenie dziesięć brodatych kobiet!

Przed piłkarskimi Mistrzostwami Świata w Brazylii i po wczorajszym finale Ligi Mistrzów wiele osób zadaje sobie pytanie, co sprawia, że mecze piłki nożnej wywołują tak wiele emocji? Z jakiego powodu futbolem ekscytują się miliony ludzi na całym świecie (głównie mężczyźni, ale i wśród kobiet znajdą się zapalone miłośniczki rozgrywek, choć pewnie więcej będzie wielbicielek samych piłkarzy…), dlaczego inwestuje się tak wielkie pieniądze i taką szaloną machinę promocji?

Być może Invisi’BALL w reżyserii Nadine Bommer wyrósł z takich właśnie pytań. Może zrodził się podczas oglądania jakiejś transmisji albo wtedy, kiedy autorka scenariusza przegrała walkę o uwagę – jej ukochany wolał mecz niż jej towarzystwo… A może po prostu oglądając mecze zachwyciła się teatralnością piłki nożnej, tym niezwykłym zestawem gestów, póz, min, układem poszczególnych elementów meczu, fantazyjną charakteryzacją piłkarzy i kibiców, a ponieważ jest doświadczoną choreografką, przełożyła wszystko na taniec i pantomimę. Wyszło zachwycające przedstawienie!

Dowiedz się więcej »Piłkarze na scenie, kibice na widowni teatralnej

Alicja Müller – laureatka

Laureatką pierwszej edycji Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego dla młodych krytyków na recenzje teatralne, ogłoszonego przez Polską Sekcję Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych i Prezydenta miasta Gdynia została Alicja Müller [na zdjęciu], gdynianka mieszkająca w Krakowie. Serdecznie gratulujemy!

Alicja Müller jest studentką IV roku filologii polskiej ze specjalizacją antropologiczno – kulturową na Uniwersytecie Jagiellońskim. Prowadzi krakowski oddział internetowego magazynu Teatralia.

Dowiedz się więcej »Alicja Müller – laureatka

Internet idzie na pomoc krytyce

Publikujemy wystąpienie Przewodniczego Kapituły Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego, wygłoszone podczas gali finałowej pierwszej edycji Konkursu, 18 maja w Teatrze Gdyńskim im. Witolda Gombrowicza [na zdjęciu obok: chwila przed ogłoszeniem werdyktu; od lewej: wiceprezydent miasta Gdyni Marek Stępa, red. Alina Kietrys, sekretarz Kapituły, Tomasz Miłkowski, przewodniczący].

Rozstrzygnięcie pierwszej edycji Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego na recenzje teatralne dla młodych krytyków to prawdziwe święto nie tylko dla Kapituły, ale i polskiej sekcji AICT.

Andrzej Żurowski, patron nagrody był naszym długoletnim prezesem, potem prezesem honorowym, a także wiceprezesem struktur międzynarodowych Stowarzyszenia, potem honorowym jego wiceprezydentem.

Obok pracy krytyka i badacza Andrzej Żurowski ma na swoim koncie wiele przedsięwzięć organizacyjnych i edukacyjnych, m.in. inicjował międzynarodowe warsztaty dla młodych krytyków, które odbywają się nadal, przynosząc dobre owoce. Ustanawiając wraz z Prezydentem miasta Gdynia nagrodę jego imienia nawiązywaliśmy do dorobku pedagogicznego Andrzeja Żurowskiego i jego wielkiego zatroskania o przyszłość krytyki, a więc przede wszystkim o następców.

Dowiedz się więcej »Internet idzie na pomoc krytyce

Panu Kolbergowi

Niezwykły koncert – misterium – odbył się w Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego 11 maja 2014. Na zamówienie Programu Drugiego PR, Jacek Hałas – bard i badacz rozsławiający tradycje wędrownych śpiewaków i archaiczne formy tańca i muzyki, razem z Darkiem Błaszczykiem stworzyli widowisko Orszak weselny/Żałobny rapsod dedykowane pamięci Oskara Kolberga.

Dowiedz się więcej »Panu Kolbergowi

Rola ról

Na afisz stołecznego Teatru Polskiego wchodzi Szekspirowski „Król Lear”. Reżyseruje wybitny inscenizator francuski Jacques Lassalle, w roli tytułowej – Andrzej Seweryn. Premierę jak zawsze poprzedza napięcie: ta wielka tragedia Szekspira uważana jest za jeden z najtrudniejszych do interpretacji jego dramatów, a królewska rola Leara uchodzi za rolę ról. Tadeusz Łomnicki nazywał ją skałą bazaltu – pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

WYCHODZIŁ Z TEATRU UPOJONY

 

Skala trudności, z jaką muszą się zmierzyć artyści, jest wyjątkowa i zapewne dlatego „Król Lear” nie należy do zbyt często wystawianych utworów Szekspira. Zresztą miał więcej szczęścia do tłumaczy niż do realizatorów. W Polsce dramat doczekał się kilkunastu przekładów, obok kanonicznych Józefa Paszkowskiego i Leona Ulricha, kilku wysokiej próby poetyckiej: Zofii Siwickiej, Macieja Słomczyńskiego i Stanisława Barańczaka. Gorzej bywało z przedstawieniami, większość kończyła się katastrofą albo dyskusyjnym powodzeniem.

Dowiedz się więcej »Rola ról

LETNI SEN PO BAŁKAŃSKU

Jak zacząć ? Żeby nie wyjść na głupka, zawistnika, malkontenta…Leciałem jak na skrzydłach do Opery Bałtyckiej w Gdańsku na spektakl baletowy „Sen nocy letniej” według komedii Williama Szekspira. Spektakl uznany przez magazyn „Dance Europa” za najlepszą światową premierę roku 2013. Wyróżniony Nagrodą Teatralną Miasta Gdańska jako najlepszy spektakl roku 2013. Wynoszony pod artystyczne niebiosa przez recenzentów…

Dowiedz się więcej »LETNI SEN PO BAŁKAŃSKU

Gdzie jest miejsce na pisanie o teatrze?

Marzena Dobosz o debacie w Instytucie Teatralnym na temat specyfiki czasopism teatralnych i ich roli w kreowaniu polskiego życia teatralnego i naukowego

Debatę „Jak się robi pismo?” z udziałem redaktorów naczelnych najważniejszych pism teatralnych w kraju poprowadzili Wojciech Dudzik i Agata Łuksza. W spotkaniu wzięli udział: Edward Krasiński („Pamiętnik Teatralny”), Jacek Sieradzki („Dialog”), Jacek Kopciński („Teatr”), Krzysztof Mieszkowski („Notatnik Teatralny”) i Grzegorz Niziołek („Didaskalia”). Ważny głos w debacie zabrał również obecny na widowni Wojciech Majcherek. Wreszcie mogliśmy z pierwszej ręki usłyszeć, dla kogo i po co wydaje się pisma teatralne, i dlaczego przeciętnemu widzowi pozostaje głównie (a może wyłącznie) ten lekceważony przez wielu teatrologów i teatromanów internet, który czy chcemy, czy nie, zawłaszcza kolejne przestrzenie naszego życia…

Dowiedz się więcej »Gdzie jest miejsce na pisanie o teatrze?

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.