Z reżyserem spektaklu Rosyjski kontrakt wg opowiadania Andrieja Płatonowa Krzysztofem Rekowskim rozmawia Szymon Majewski:
Co cię ujęło Cię w opowiadaniu Epifańskie śluzy Płatonowa i dlaczego zdecydowałeś się go adaptować na scenę?
Epifańskie śluzy Płatonowa czytałem kilkanaście miesięcy temu i byłem pod sporym wrażeniem, ale wydawało mi się, że nie ma tu kontekstu współczesnego. Kiedy na początku tego roku obserwowaliśmy wydarzenia na Ukrainie i polityka Rosji zaczęła nas żywo interesować, wróciłem do lektury i uznałem, że nadszedł czas na temat zderzenia Rosji z Zachodem. Epifańskie śluzy mówią o konfrontacji kulturowej i mentalnej. I to, co dla mnie w prozie Płatonowa było najbardziej poruszające, to fakt, że bohaterem jest człowiek bardzo wykształcony, o ogromnych horyzontach i że właśnie taki człowiek Zachodu – wydawać by się mogło uzbrojony intelektualnie – jest zupełnie bezradny wobec systemu, który spotyka. Myślę, że każdy z nas mógłby być tak samo bezradny i nie zorientować się, w którym momencie poddaje się społeczeństwu, a może też urokowi „wschodniego świata”. I można nieświadomie stać się częścią jakiegoś totalitarnego systemu, można nieświadomie stać się katem dla innych ludzi, a później ofiarą.
Dowiedz się więcej »Przed premierą na Scenie Przodownik