MARIENBAD
Poczucie humoru Szolema Alejchema, wzmocnione piosenkami Macieja Wojtyszki do muzyki Jerzego Derfla, daje w rezultacie wystylizowany spektakl, który odtwarza niespieszny rytm wypoczynku, ale i… Dowiedz się więcej »MARIENBAD
Poczucie humoru Szolema Alejchema, wzmocnione piosenkami Macieja Wojtyszki do muzyki Jerzego Derfla, daje w rezultacie wystylizowany spektakl, który odtwarza niespieszny rytm wypoczynku, ale i… Dowiedz się więcej »MARIENBAD
…przez wieś. Sławomir Pacek z grającym bączkiem w rękach gramoli się z szuflady, aby z tęsknotą opowiadać o Grzesiu daremnie usiłującym donieść worek piasku. Tak zaczyna się parada przypominanych we fragmentach i w całości wiecznie żywych wierszyków dla dzieci Juliana Tuwima. Rzecz toczy się u stóp toaletki, z lewej strony widać końcówkę mopa, w tyle sceny gniazdko i wtyczkę, na szczotce do włosów ktoś wypoczywa, potem ktoś inny wychyla się z szuflady.
Piotr Cieplak nie lubi, kiedy mówi się, ze jest dobrym majstrem od spektakli dla dzieci. Dla niego widz, zwłaszcza młodszy to taki sam widz i… Dowiedz się więcej »LOKOMOTYWA
Spektakl zaczyna się jak musical, cały zespół śpiewa piosenkę Piotra Rubika, znaną z filmu Andrzeja Wajdy, streszczając w parę minut fabułę Zemsty. Tańczy dyrektor Seweryn… Dowiedz się więcej »ZEMSTA
WST wracają do domu – w tym roku organizatorem S[potkań jest znowu stołeczny Teatr Dramatyczny, który był przed laty inicjatorem tego festiwalu, a niezapomniany dyrektor Mieczysław Marszycki jego niestrudzonym szefem i duchem opiekuńczym.
Spektakle w reżyserii Mikołaja Grabowskiego, Jana Klaty, Pawła Łysaka i Mariusza Grzegorzka, dramaty Szekspira, Czechowa i Sofoklesa. Głośne przedstawienia z Teatru Polskiego we Wrocławiu i Teatru Zagłębia w Sosnowcu, opowieść o kabarecie w obozie koncentracyjnym, prowokacyjny „Paw królowej” Doroty Masłowskiej z Teatru Starego w Krakowie, wreszcie rewia Moniki Strzępki o podstępnej próbie prywatyzacji słynnego warszawskiego szpitala położniczego, to tylko niektóre z atrakcji tegorocznej edycji Warszawskich Spotkań Teatralnych, które trwać będą od 18 kwietnia do 1 maja. Spektaklom dla dorosłych, podobnie jak w ostatnich latach, towarzyszą przedstawienia dla dzieci.
Kuratorem „dorosłej” edycji jest Jacek Rakowiecki, recenzent teatralny i filmowy. Selekcją przedstawień dla dzieci zajął się Marek Waszkiel, lalkarz, pedagog i znawca teatru dla najmłodszych.
Na scenach Teatru Dramatycznego, Teatru Studio oraz Teatru Polskiego będzie można zobaczyć aż 19 przedstawień.
Organizatorem 33. WST i małych WST są Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy, Miasto Stołeczne Warszawa oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Już wkrótce drugie wydanie „Kwartału w Teatrze”, zapowiadające wydarzenia teatralne w Polsce wiosna 2013 roku. Jednym z najabrdziej oczekiwanych wydarzeń będą 33 Warszawskie Spotkania Teatralne,… Dowiedz się więcej »Kwartał w teatrze, wiosna 2013
Bodaj najbardziej realistyczna (i krótka) sztuka Witkacego wzbogacona pożyczkami z innych tekstów i scenami pantomimicznymi przez ponad godzinę ukazuje się na scenie jak senne i… Dowiedz się więcej »WARIAT I ZAKONNICA
6 kwietnia 2013 o godz. 17:12 w Programie 1 Polskiego Radia w ramach Teatru Radiowego będzie można usłyszeć koncert List Ojca Świętego Jana Pawła II – Do moich Braci i Sióstr – ludzi w podeszłym wieku! w wykonaniu Andrzeja Seweryna oraz Sextetu Włodzimierza Nahornego. Koncert został zarejestrowany w Muzycznym Studio Radiowym im. Agnieszki Osieckiej 14 października 2012 r., a odbył się w ramach projektu „Wzajemność”. Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej. Emisja koncertu stanie się tym samym zwieńczeniem tego przedsięwzięcia.
Kto się boi Virginii Woolf, jedna z najlepiej napisanych sztuk amerykańskich w duchu strindbergowskim na scenie Teatru IMKA. O spektaklu w tgtodniku „Przegląd”:
Na razie nie zapowiada się na rzeź. Owszem, Marta i George, małżeństwo z długoletnim stażem, nie szczędzą sobie złośliwości. Owszem, ona córka rektora uczelni wypomina mężowi, szefowi katedry historii, brak ambicji, a on odwdzięcza się docinkami o jej alkoholizmie, ale prawdziwa gra w poniżanego zaczyna się dopiero wraz z pojawieniem się nocnych gości – nowego na uczelni biologa z ambicjami i jego głupiutkiej żony. Obojgu przyczajonym wrogom potrzebni są widzowie, aby walka rozgorzała. Przybycie gości to okazja do pojedynku, który doprowadzi wszystkich do krańcowego upokorzenia.
Tej najgłębszej prawdy można dotknąć tylko w sztuce. W teatrze. Tylko żeby można jej dotknąć, trzeba kochać teatr. Miłość jest motorem wszystkiego, co mnie otacza.– mówi Emilia Krakowska – Teatr jest możliwością wypowiedzenia tego, czego nie mogę z siebie wyszarpać w życiu. I sztuką. Zawodowe obracanie się w dramaturgii, w literaturze, to wspaniała ucieczka od chropowatej codzienności. Na zewnątrz, poza teatrem, jest wielka i mała polityka, wielkie i małe sprawy, wielka codzienność wielkich spraw, są misje, które w swoim przekonaniu różni ludzie mają do spełnienia, są podwyżki, jest chaos, zdenerwowanie, kłamstwo, jest niepewność jutra. W teatrze ten zwariowany świat przystaje. Wszystkie zdarzenia, układy, słowa mają swoją logikę i rozwiązanie jest tego konsekwencją. W życiu gramy naszą codzienność, nasze życie. W teatrze zaś cudzą. Przestaję na moment być główną bohaterką w sztuce życia. W teatrze łatwiej niż w życiu odkrywam prawdę.
Dowiedz się więcej »EMILIA KRAKOWSKA: W TEATRZE DOTYKAM PRAWDY
Zarząd polskiej sekcji IATC/AICT przyznał doroczną Nagrodę im. Ireny Solskiej 2013 – EMILII KRAKOWSKIEJ. Artystka przez lata związana z warszawskimi teatrami: Powszechnym (1964-68), Narodowym (1968-78), Współczesnym (1978-85) i Rozmaitości (1985-91), w ostatnim dwudziestoleciu nieustannie w drodze, na scenach teatru wrocławskiego, białostockiego, częstochowskiego, słupskiego… Cala Polska ja pamięta jako Jagnę z filmowych i serialowych Chłopów.
Dowiedz się więcej »Emilia Krakowska laureatką Nagrody im. Ireny Solskiej
Długotrwałymi owacjami na stojąco przyjęła publiczność premierowa Zemstę Aleksandra Fredry w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego na dużej scenie Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana. Premierą ta wraca Polski do najsłynniejszej naszej komedii, która w tym teatrze w różnych inscenizacjach grana była bodaj 1000 razy, choć, co ciekawe przed rokiem 1983 wystawiana tylko raz, w roku 1919 w reżyserii Aleksandra Zelwerowicza,. Za to począwszy od sławnej Zemsty Kazimierza Dejmka we wspomnianym roku 1983, kiedy to Dyndalski (Bogdan Baer) odczytywał ostatnie zdania o zgodzie, do której na scenie dochodziło, Fredrowska arcykomedia gościła na afiszu Teatru Polskiego jeszcze 3 razy, powtórnie w reżyserii Dejmka, a potem Andrzeja Łapickiego i Jarosława Kiliana) za każdym razem bijąc rekordy frekwencji.
Na Festiwalu Złota Maska w Moskwie, 8 marca 2013, zostanie pokazany spektakl Nasza klasa Tadeusza Słobodzianka w reżyserii Ondreja Spišaka.
Dowiedz się więcej »„Nasza klasa” na Festiwalu Złota Maska w Moskwie
Radom
Marzec zapowiada się w Radomiu jako miesiąc teatralnych premier, w których prym wiedzie młodsza część aktorskiego zespołu. Na pierwszy z tytułów, komedię Klejnoty Michaela Pertwee Teatr Powszechny zaprosi swoich widzów w Dzień Kobiet (oczywiście 8 marca). Drugą z premier, Kształt rzeczy Neila LaBute’a zaplanowano na 22 marca.
W Sankt Petersburgu rozpoczął się IX Międzynarodowy Festiwal Monodramów MONOKL, w którym o zwycięstwo ubiega się 13 artystów z 8 krajów. Międzynarodowemu jury przewodniczy Jurij Tomaszewski, zasłużony działacz kultury Rosji, główny reżyser Państwowej Filharmonii Sankt Petersburga. W skład jury wchodzi wiceprzewodniczący IATC/AICT, przewodniczący Klubu Krytyki Teatralnej Tomasz Miłkowski.
Zapraszamy, 4 marca 2013 o 19:00 do Teatru Dramatycznego, na spotkanie z cyklu Zapomniane w baśni. Roszpunkę braci Grimm przeczyta Katarzyna Żak, udział w rozmowie wezmą prof. Paweł Dybel i dr Cezary Żechowski. Wstęp wolny.
Roszpunka to jedna z najstarszych ludowych baśni niemieckich, po raz pierwszy spisana przez braci Grimm i opublikowana w 1812 roku.
Paweł Dybel jest profesorem filozofii, pracuje w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN oraz na Wydziale Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Jest specjalistą z zakresu psychoanalizy i hermeneutyki, fenomenologii i poststrukturalizmu. Cezary Żechowski jest doktorem nauk medycznych, psychiatra i psychoanalityk. Zajmuje się psychiatrią antropologiczną, teorią więzi i neuropsychologią.
Już od ponad miesiąca, z wielką przyjemnością, gościmy w Łodzi NIKOŁAJA KOLADĘ – czołowego rosyjskiego dramatopisarza, reżysera, aktora i dyrektora prywatnego Teatru Kolada w Jekaterynburgu.
Znany na całym świecie autor ponad dziewięćdziesięciu sztuk został zaproszony przez Dyrekcję Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi do realizacji dwóch spektakli. Już 16 marca, o godzinie 19.00, zapraszamy na Dużą Scenę Teatru, gdzie odbędzie się premierowy pokaz „BABY CHANEL” Nikołaja Kolady w reżyserii samego autora. Dzień później, 17 marca, o godzinie 19.00, na Małej Scenie, premiera „MARZENIA NATASZY” Jarosławy Pulinowicz, również w reżyserii Kolady.
Poniżej informacje o realizacjach. Dowiedz się więcej »Kolada reżyseruje w Łodzi
W Kwartale w teatrze uzupełnione zostały informacje o premierach Teatru Tańca w Kielcach, Polskiego Baletu Narodowego w Warszawie, w Teatrze Wielkim w Lodzi i planach… Dowiedz się więcej »Nowości muzyczne i baletowe w „Kwartale w Teatrze”
Zarząd polskiej sekcji IATC/AICT (Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych) przyznał Nagrodę Boya’2013 PIOTROWI FRONCZEWSKIEMU za tytułową kreację w przedstawieniu Ja, Feuerbach w jego reżyserii na deskach warszawskiego teatru Ateneum.
Nagroda Boya to jedna z najstarszych polskich nagród teatralnych, ustanowiona w roku 1957, w atmosferze popaździernikowej odwilży – stało się to z inicjatywy Romana Szydłowskiego, ówczesnego prezesa Klubu Krytyki Teatralnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, a zarazem współtwórcy powstałego wówczas Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych, które w roku 1956 zostało zawiązane podczas spotkania w Paryżu.
Tomasz Milkowski o „Ożenku” Wyrypajewa na łamach „Przeglądu”:
Iwan Wyrypajew odziera Gogola z rodzajowości i lokuje jego opowieść w czarnej dziurze kosmosu. W drugim akcie, fotele wędrują do przodu, niemal na proscenium, a czarna czeluść w głębi sceny odbijać będzie w lustrach świat powiększony o niezmierzoną przestrzeń. To w tę bezkresną przestrzeń wpada na koniec Podkolesin, kiedy w ostatniej chwili decyduje się uciec przez ożenkiem i wyskakuje przez okno. Żadnego okna tu jednak nie ma – Podkolesin „skacze” w czarną czeluść.