Augustynowicz ma wyraźny charakter(gr. charakter = wizerunek), postać literacka o wyraźnie i... More pisma: dominacja czarno-białej kolorystyki w scenografii, szukanie sensów pod tekstem, potężne skróty, aby dojść do istoty przekazu, zastępowanie gadulstwa metaforą, upodobanie do mroku i wilgoci – często u niej pada deszcz, czasem grzmi, wieje, przelatuje ptactwo, nie wiadomo skąd nagle wychynie jakaś tajemnica. To teatr poetycki, który opowiada o życiu, o relacjach, o ludziach pełnych emocji, poddawanym niełatwym próbom.
Tak jest w salonie państwa Dulskich.
Na początek panuje w nim bezruch. Bohaterki/owie dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... More siedzą jak zaklęci na swoich siedziskach, co tam kto ma: na fotelach, krzesłach, szezlongach, na schodach albo kryją się za cienkimi ściankami z przezroczystej czarnej materii, na której wyświetlane są ogromne krople deszczu. Gdzieś z tyłu majaczy postać Felicjana Dulskiego, z lewego boku za przepierzeniem tkwi lokatorka (ta, co się truła), z przodu sceny pol lewej stronie niczym upozowana infantka z obrazu Diega Velasqueza króluje Juliasiewiczowa, a z prawej strony tkwi rozwalony i wściekły Zbyszko. W centrum, ale za przepierzeniem, na podwyższeniu siedzi Dulska za stołem, a u jej stóp niedaleko córki. Wszyscy nieruchomi, jak zaczarowani. „Wesele” na opak, od końca?
Robi się jeszcze dziwniej, gdy popłynie tekst Zapolskiej – wypowiadany w bezruchu jazgot Dulskiej uruchamiającej poranny rytm rodzinnej machiny. Dulska krzyczy, ale nikt się nie rusza, jakby uszło z wszystkich powietrze.
Ale to tylko pozór. Ekspozycja(łac. expositio = wyłożenie), wprowadzenie w tematykę ut... More – prezentacja marionetek Gabrieli Zapolskiej w Teatrze Anny Augustynowicz. Zatrzymany mechanizm zacznie się powoli, najpierw z zacięciami, a potem coraz płynniej poruszać. Na początek zaskoczy jeszcze Lokatorka (Anna Grycewicz). Przywykliśmy ją oglądać jako kobietę znękaną, na proszalnym chlebie, z rozpaczą w oczach. Tymczasem Lokatorka w tym spektaklu jest wysłanniczką z krainy modernizmu, krewniaczką Racheli. Porusza się ostentacyjnie bokiem eksponując swoją kibić. Samobójstwo lekceważy i nie tyle prosi Dulską o wyrozumiałość, ile czyni jej wyrzuty i oskarża za występki całego świata. To zapowiedź nowych porządków, kiedy wysprząta się saloniki Dulskich.
Zapolska na pierwszy rzut oka nie pasuje do teatru Anny Augustynowicz z jej skłonnością do naturalistycznej dosłowności, hałaśliwością, nadmiarem słów i upodobaniem do obyczajowego detalu. Może dlatego spotkanie tych odległych poetyk, poetyki nadmiaru i poetyki powściągliwości, dało tak świetne rezultaty, wyostrzając rysunek konfliktów, które trzęsą „kryjówką”, jak sugeruje Augustynowicz, a może „pułapką” spokojnego domu: „U mnie dom spokojny”, jak powiada Dulska pod koniec sztuki (Małgorzata Kożuchowskiej). Dulska Kożuchowskiej rozkręca się powoli, ale wyłazi z niej domowy potwór, tyran, trzymający władzę w garści, niezdolna do kompromisu, chyba że pod presją niebotycznego skandalu, kiedy na dom może spaść niebywały skandal. Ale kiedy niebezpieczeństwo minie, wraca bez szwanku do siebie.
Niejednoznaczny rysunek próbuje nadać Juliasiewiczowej Gabriela Muskała – w jej ujęciu krewniaczka Dulskich, choć obdarzona bystrym spojrzeniem i umiejętnością wypatrzenia dla siebie korzyści, potępiając zakłamanie Dulskich, sama jest jej gorliwą wyznawczynią, z zaciekłością broniąc dobrego imienia gniazda obłudy, które budzi w niej – wydawałoby się – pewien niesmak. Kto wie, czy to nie ona nie jest groźniejsza od samej Dulskiej, bo rozsiewa jej zarazę z bezwzględnością kata.To ona wymusi na Zbyszku (Kamil Mrożek), buntującym się przeciw regułom domu Dulskich, powrót na łono rodziny i znajduje sposób poskromienia apetytów zhańbionej Hanki (Hanna Wójtóśczyn) i jej matki chrzestnej (Beata Fudalej).
W kryjówce Dulskiej krążą jak nerwowe ćmy córki, rwąca się do świata Mela (Michalina Łabacz) i naiwnie sentymentalna (Paulina Szostak), dwie strony tego samego medalu, nieodrodne córeczki mamusi. A ponad nimi wszystkimi pełen wyniosłej ironii zdystansowany sprytny gracz, który zawsze wyjdzie na swoje – Felicjan Arkadiusza Janiczka, milczący notariusz hipokryzji.
Tomasz Miłkowski
MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ Gabrieli Zapolskiej, reż. Anna Augustynowicz, scenografia Marek Braun, kostiumy Tomasz Armada, muz. Jan Marek Kamiński, światło, projekcje wideo Wojciech Kapela, choreografia Bartosz Dopytalski, Scena przy Wierzbowej Teatru Narodowego, premiera 20 czerwca 2026.
[Fot. Tobiasz Papuczys/ Teatr Narodowy]
