Pożegnania Stanisława Dygata kończą się jak na romans przystało: główni bohaterowie, Paweł, młodzieniec z inteligenckiego domu i Lidka, była fordanserka, a teraz hrabina, oboje po dawnej platonicznej przygodzie stają przed szansą zbudowania wspólnej przyszłości. Dygat kończy więc powieść ironicznie, buntownik bez przyszłości wybiera bezpieczne życie. Ten, który w proteście przeciw uładzonemu życiu (gdzie przestrzega się złotej zasady: „Świata nie zmienisz”), ucieka z rodzinnego gniazda z poznaną w klubie fordanserką, potem zostaje karnie zesłany przez rodzinę na studia do Paryża, a po doświadczeniach okupacji i uwięzieniu w obozie koncentracyjnym czuje, że świat się skończył, okazuje się na koniec buntownikiem malowanym. Opowieść Dygata staje się w ten sposób ironicznym komentarzem do młodzieńczych buntów, skazanych z góry na jałowość.
Dowiedz się więcej »Świata i tak nie zmienisz?