Wieża malowana. Wspomnienia o Wojciechu Siemionie Zebrał i opracował Józef Pless
W rocznicę tragicznej śmierci artysty jego przyjaciele, wielbiciele, a nawet sąsiedzi skrzyknęli się, żeby dać wyraz nie tylko swej admiracji, ale prawdzie o tym niezwykłym artyście. Powstała księga nie mogła nazywać się inaczej niż Wieża malowana od tytułu spektaklu wystawionego w warszawskim STS-ie (1959)
Dowiedz się więcej »Wieża malowana. Wspomnienia o Wojciechu Siemionie Zebrał i opracował Józef Pless




Postawione w tytule pytanie, stanowiące na pozór odległą aluzję do dylematów Hamleta, dotyka w istocie kwestii niezwykłej wagi. Kryje się bowiem za nim cały szereg problemów, uruchamianych wraz z przywołaniem nazwiska Tadeusza Boya-Żeleńskiego.
W Salamance kryzysu, który trawi gospodarkę Hiszpanii, nie widać. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Szacowne mury z najstarszym iberyjskim uniwersytetem i 30 tysiącami studentów z całego świata przyjaźnie zaprasza wieczorami do setek knajp i knajpeczek, gdzie przy leniwych rozmowach młodzi i starsi trawią godziny. Studenci jednak dobrze wiedza, że nie znajdą po studiach pracy w Salamance, prędzej w sąsiedniej Portugalii albo w Kataloni, gdzie sprawy mają się lepiej. Na razie jednak niepokój o przyszłość osłabia atmosfera miejsca.

