
Ćwicz, Ula, ćwicz albo Wycieczka do PRL?
Nie jestem pewien, czy to jest wycieczka do PRL. Na pewno nie jest to wycieczka nostalgiczna, z tęsknoty za czasem minionym czy rajem utraconym. Ale też nie jest to łatwa wycieczka prześmiewcza, by wystawić na widok publiczny raz jeszcze rozmaite absurdy tzw. epoki minionej. Niby ten spektakl odwołuje się do przeszłości, do PRL, ale jednocześnie wygląda na nieźle zakorzeniony we współczesności. Nie mamy jednak do czynienia z arką przymierza między dawnymi a nowymi laty, a jeżeli to z arką negatywną, z rodzajem antyarki, negatywnego dziedzictwa, które, kto wie, może znacznie starsze jest od PRL-u.
fot. Jacek Domiński
Dowiedz się więcej »„Wodzirej” Feliksa Falka w warszawskiej Imce