Yorick

Przegląd Teatralny i Literacki
ISSN 2080-9980
Why Congress, why in Warsaw?

This is not going to be the first AICT/IATC congress that will take place in Warsaw. To be precise it will be the third one in the capital city and the fourth one in Poland. That is a significant number, especially if we remember that there are 40 national sections from all over the world united under AICT. Due to the fact that one of the founders of the organisation was many years` president of the Theatre Critique Club of the Polish Journalists Association, and held the presidentship of the AICT/IATC for many years afterwards, Polish section feels obliged to give impulses to the association as well as influence its shape.
The World of Criticism
Ian Herbert, były prezydent AICT pisze na łamach brytyjskiego Stage o wydarzeniach w świecie krytyki w tym roku.
2012 looks like being a busy year for IATC, the International Association of Theatre Critics.
KULTURA MUZYCZNA
„Towarzystwo Muzyczne w Lublinie. Inspirator rozwoju miejskiej kultury muzycznej” Joanny Biegalskiej jest z wielu względów książką wyjątkową, zwłaszcza na dzisiejszym rynku wydawniczym (chwała autorce, ale i Wydawnictwu Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”, gdyż od tego rodzaju książek wydawnictwa raczej stronią). Książka jest bardzo dobrze udokumentowana, ale – co przecież istotne – także dobrze się ją czyta.
Esencja życia
W grudniu na scenie Teatru na Bielanach odbyła się premiera „Życia w zasięgu ręki” (produkcja Teatru Praskiego). Reżyser Marcin Kwaśny wziął tym razem na warsztat sztukę Rubi Birden. Przyprawił dramat sporą dozą humoru i szczyptą romantyzmu, dzięki czemu stworzył świetne przedstawienie.
Popłoch

O Udręce życia Hanocha Levina w reżyserii Jana Englerta na deskach Teatru Narodowego pisze Tomasz Miłkowski.
Teatr dla Dzieci dzisiaj, teraz, już…
Teatr dla Dzieci jest w coraz gorszej formie. Słyszę to często. Ale czy w gorszej niż teatr dramatyczny?
W Mrowisku się kłębi…
Zdarzyło się to na Targówku w pewnych mocno sprzyjających okolicznościach… Pewien dyrektor, pewnego teatru zaproponował pewnemu reżyserowi, aby przygotowywał swoich studentów do ich dyplomów w piwnicy owego teatru. Idea była szczytna, a podłoga niezagospodarowana. Młodzież miała się uczyć teatru, jego zachowań i obyczajów poprzez chłonięcie go mimowolnie podczas pracy w nieużywanej przez 50 lat piwniczce. Wszystkim pomysł się spodobał i nieużytki teatralne wróciły do łask.
WIELKI MAG TEATRU
Adama Hanuszkiewicza z Emilią Krakowską wspomina Justyna Hofman-Wiśniewska.
Prawdziwa muzyka obroni się sama
Amadejs Petera Shaffera w reżyserii Jana-Willema van den Boscha w Dailes Teātris w Rydze, to nie tylko spektakl o geniuszu. Jest to przede wszystkim przedstawienie ukazujące ścieranie się przeciwieństw. Genialny, lecz infantylny Amadeusz Mozart oraz utalentowany Salieri rywalizują na scenie o miano dworskiego kompozytora.
Stulecie Szpilmana: Przyszedł na to czas

Ten projekt, realizowany w stulecie urodzin artysty, „Władysław Szpilman – Pianista Warszawy”, przywrócił do żywego istnienia dorobek wybitnego kompozytora. To były pełne wrażeń dni, niepozbawione emocji, czasem akcentów polemicznych, ale bardzo potrzebne. Twórczość i życie Władysława Szpilmana oświetlone zostały z wielu punktów widzenia, zwłaszcza jego wszechstronna aktywność jako kompozytora, wykonawcy, organizatora życia muzycznego.
Dowiedz się więcej »Stulecie Szpilmana: Przyszedł na to czas
FRED APKE: KILKA PRZYPADKÓW I PRZEZNACZENIE
Miał 7 lat. Była zima. Na zabawie na śniegu spędził wiele godzin. W domu rozgrzewał zziębnięte ręce… Babcia postawiła na stole zapaloną świecę… Siedział naprzeciw łyskającego światła.
– To wtedy – bardzo dokładnie pamiętam ten moment – pierwszy raz poczułem potrzebę opisania cząstki otaczającego świata – mówi Fred Apke. – Coś się we mnie obudziło. To był impuls… Musiałem zacząć pisać…
N/z Fred Apke [fot. Marta Klubowicz].
Dowiedz się więcej »FRED APKE: KILKA PRZYPADKÓW I PRZEZNACZENIE
Koło Fortuny
„Shitz” w reż. Artura Tyszkiewicza w Teatrze Ateneum w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.
W rodzinie jak w Kole Fortuny, na ogół się przegrywa – taki wniosek wypływa z gorzkiej komedii Hanocha Levina „Shitz”, w której autor pozwala bohaterom mówić, co myślą. Pierwszy wypróbował to Ibsen, ale robił to śmiertelnie poważnie. Levin, przeciwnie, z radością dziecka bawi się wisielczym humorem, którym jak skalpelem rozcina najbardziej bolące miejsca.
„Co reżyser ma w środku” Jana Kulczyńskiego
Gawęda Jan Kulczyńskiego otwiera drzwi nie tylko do biografii autora, doświadczeń jego najbliższych, tajemnic rodzinnych, ale i do kuchni reżyserskiej, do tego, jak gotuje się przedstawienie – o książce Jana Kulczyńskiego „Co reżyser ma w środku” pisze Tomasz Miłkowski w Książkach Magazynie do Czytania.
Dowiedz się więcej »„Co reżyser ma w środku” Jana Kulczyńskiego
Cicha bohaterka
„Zaginiona Czechosłowacja” w reż. Marii Spiss w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.
Premierą „Zaginionej Czechosłowacji” olsztyński Teatr im. Stefana Jaracza spotkał się z organizowanym przez siebie od pięciu lat Międzynarodowym Festiwalem Teatralnym DEMOLUDY. Sztuka Sikorskiej-Miszczuk jak ulał pasuje do koncepcji festiwalu, ukazującego nowy teatr w krajach byłego obozu wschodniego.
Globisz rozdwojony
„Jekyll/Hyde” w reż. Jakuba Porcari w Teatrze Polonia w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie. W inspirowanym powieścią Roberta Louisa Stevensona monodramie napisanym dla Krzysztofa… Dowiedz się więcej »Globisz rozdwojony
Teatr, czyli świat. Rozmowy z artystami sceny o jej minionej epoce
Książka Żurowskiego składa się z 21 rozmów z artystami wysokiej próby i dodanego w charakterze post scriptum eseju o wybitnym polskim krytyku, Janie Kotcie. Ciekawy był zamysł tej kolekcji zebranej pod jednym kątem: autorowi rozmów szło o wyśledzenie, co mianowicie zostało z tamtych lat, co ocalało, jakie wiano zostawiają odchodzący koryfeusze polskiego teatru – pisze Tomasz Miłkowski w Magazynie Literackim Książki.
Dowiedz się więcej »Teatr, czyli świat. Rozmowy z artystami sceny o jej minionej epoce
Cierpienie i zemsta
Tragedia Eurypidesa Hekabe, nigdy w Warszawie nie była wystawiana, a w Polsce zaledwie raz i to przed kilku miesiącami w Bydgoszczy. Trudno dociec z jakich powodów, bo jak wykazała dowodnie debiutująca reżyserka Karolina Labakhua to doskonały materiał dla teatru. Los owdowiałej królowej, żony ostatniego króla unicestwionej Troi stanowił idealny temat dla tragedii zemsty
ODSZEDŁ ADAM HANUSZKIEWICZ (1924-2011)
Majster dziecko
Prawdopodobnie jestem ostatnim kolorowym facetem w tej branży. Po mnie zaczynają się urzędnicy i filolodzy. Bez wdzięku, bez fantazji, bez dziecka w sobie. Sam dla siebie jestem starym nudziarzem, z chorą, przetrąconą w wypadku samochodowym nogą. I co tu jeszcze analizować poza krwią i moczem?
Adam Hanuszkiewicz

Mawiało się z pewną przesadą, że największym dziełem, jakie stworzył, był Adam Hanuszkiewicz. Zawsze nienagannie ubrany, wyprostowany, z zagadkowym uśmiechem i badawczym spojrzeniem, górował nad otoczeniem władczym gestem, pewnym ruchem i donośnym głosem. Lubił sprawiać wrażenie, hipnotyzować, budzić ciekawość. Kiedy siły fizyczne odmówiły mu posłuszeństwa, wycofał się z życia publicznego. Wołał nie pojawiać się w ogóle, niż narażać swoją legendę na szwank.
- « Poprzednie
- 1
- …
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- …
- 292
- Następne »



