Przejdź do treści

Loża


Autorski przegląd teatralny, nieoficjalny dodatek Yoricka.
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Romana Kłosowskiego przymierze z Krappem

Widziałam ich dwóch. Obaj przetrawili tę rolę w sposób szczególny. Niezwykli, osobni, warsztatowo perfekcyjni.

Tadeusz Łomnicki sięgnął do Ostatniej Taśmy Krappa jakby na przekór własnym problemom kardiologicznym. Krążąc szlakiem Beckettowskiej wiwisekcji kumulował oddech, zagęszczał gest. Służyła temu każda wyciągnięta sylaba, każdy centymetr lokalizowanej przestrzeni, każde uchwycone drgnienie ciała. Nie było narkozy. Była operacja na żywym organizmie pamięci prowadzona wzdłuż i wszerz fizjologii. Fruwały bebechy, szalał skalpel, wibrowała omotana rechotem bolesna świadomość nieuchronnego epilogu. Dowiedz się więcej »Romana Kłosowskiego przymierze z Krappem

Konstelacje w Polonii. Spektakl obowiązkowy

Blog Tomasza Miłkowskiego: Warianty 13 września 2013

Co by było, gdyby rzeczywistość istniała w wielu wariantach równoległych, które różniłyby się pozornie niewieloma szczegółami, ale tak istotnymi, że losy bohaterów potoczyłyby się zupełnie inaczej. Pokusa takich przymiarek istniała, odkąd istnieje literatura, ale nikt bodaj nie próbował portretować rzeczywistości na wzór teorii wielu światów. Teoria przeniesiona z fizyki kwantowej do świata relacji międzyludzkich, jak […]

Konstelacje plakat maly

Dowiedz się więcej »Konstelacje w Polonii. Spektakl obowiązkowy

Życie na śmietniku

Dzisiaj, 5 września, i jutro w Teatrze WarSawy na Rynku Nowego Miasta na afiszu GRUZY, „czarna komedia” Dennisa Kelly’ego. Równie dobrze można by określić ten utwór mianem thrillera urbanistycznego (jak inną znaną i graną w Warszawie sztukę Kelly’ego – „Sieroty”) albo tragikomedii ze sfer marginesu społecznego.

Dowiedz się więcej »Życie na śmietniku

I po trzynastce: festiwal sztuki mimu zakończony

Niewiele brakowało, a ten festiwal w ogóle by się nie odbył, potwierdzając tym samym regułę pechowej trzynastki. Ale, na szczęście, za sprawą entuzjastów (z szefem festiwalu na czele), determinacji teatru i ministerialnej dotacji festiwal odbył się, jak co roku, gromadząc wierną publiczność, a na finałowej odsłonie także i tych, którzy słyszeli już opowieści o legendarnym duecie Bodecker&Neander.

Dowiedz się więcej »I po trzynastce: festiwal sztuki mimu zakończony

Dobry wieczór, pantomimo

Wieczór współczesnej pantomimy to stały punkt programu warszawskich festiwali, świetna okazja do prezentacji rozmaitych warsztatów, pomysłów, przeglądu artystycznej kondycji pantomimy, a także sprawdzian dla uczestników warsztatów. Publiczność zawsze czeka na te wieczory, znajdując upodobanie w tym, co już zna, ale tez trafnie rozpoznając oznaki nowości.

Dowiedz się więcej »Dobry wieczór, pantomimo

Po sezonie teatralnym 2012/2013: Bogaty bieda teatr

Tomasz Miłkowski ocenia mioniony sezon teatralny w tygodniku „Przegląd”:

Teatr ma się (finansowo) gorzej – jak wszyscy. A to oznacza, że przestawia tory poszukiwań repertuarowych na małe formy: monodramy, spektakle kameralne, które wymagają mniejszego nakładu kosztów. W spektaklach jednoosobowych pojawiło się sporo „debiutantów”: Barbara Wysocka, Marian Opania, Jacek Poniedziałek albo rzadkich gości jak Katarzyna Figura. Sezon otworzyła potęga w świecie monodramu, czyli Krystyna Janda, Danutą W., spektaklem przyjętym z należnym uszanowaniem, które nie zawsze sztuce służy. Podobno na premierze w Gdańsku artystka z wrażenia zaniemówiła.

Dowiedz się więcej »Po sezonie teatralnym 2012/2013: Bogaty bieda teatr

Jak „Pachnidło”

Nietrudno odnaleźć źródło inspiracji nowego spektaklu Warszawskiego Centrum Pantomimy – to bez wątpienia Pachnidło Petera Süskinda, z tym że akcja sceniczna nie toczy się jak w powieści w średniowieczu, ale w pierwszej połowie XIX wieku. Potwierdzają to początkowe żywe obrazy-stop klatki, utrzymane w stylu rycin dołączanych do ówczesnych powieści Dickensa.

Dowiedz się więcej »Jak „Pachnidło”

XIII Międzynarodowy Festiwal Mimu zaczął się w „Szatni”

Festiwal na warszawskiej Scenie na Woli rozpoczął się od deseru. Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego przyjechał z wysmakowanym spektaklem Szatnia, opartym na choreografiach sławnych przedstawień patrona. Dla młodych widzów, którzy nie zetknęli się z teatrem prowadzonym przez Tomaszewskiego i jego dziełami była to okazja do spotkania ze stylistyką Mistrza, z jednej strony głęboko związaną z literaturą i motywami mitycznemu, z drugiej ze studiowaniem samej natury ruchu. Widzom starszego pokolenia wrocławscy artyści stworzyli niezwykła okazję ponownego spotkania z legendarnymi spektakli, których duch – w nowej oprawie fabularnej, inteligentnie wiążącej fragmenty wielu spektakli – ożył z prawdziwa siłą .

Dowiedz się więcej »XIII Międzynarodowy Festiwal Mimu zaczął się w „Szatni”

LaboSlobo

Blog Tomasz Miłkowskiego: LaboSlobo 18 lipca 2013

Niezawodny Szymon Majewski rozesłał wczoraj materiały z okazji zbliżającej się 10 rocznicy narodzin Laboratorium Dramatu. Cóż to za imponujące zestawienie, kilkadziesiąt premier od Koronacji Modzelewskiego z Robertem Więckiewiczem począwszy [na zdjęciu], drugie tyle „czytań” dramatów, kilka cykli wykładów (m.in. Toksyczna rodzina antyczna) i dyskusji, seminaria wyjazdowe dla wstępujących dramaturgów, wreszcie studium dramatu – doprawdy jest […]

Dowiedz się więcej »LaboSlobo

Ta Kalina

„Kalina” w reż. Małgorzaty Głuchowskiej w Teatrze Polonia w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie:

Przed nami One dwie: Kalina Jędrusik i Katarzyna Figura, choć tak naprawdę na scenie jest tylko Figura, przywołująca legendę Jędrusik. Trudno jednak uwolnić się od tej podwójności widzenia – losy Kaliny Jędrusik i Katarzyny Figury w przedziwny sposób rymują się i odbijają od siebie. Obie kochane i przeklęte, obie uznane za symbol seksu, uwielbiane i potępiane. I choć w monodramie „Kalina” wszystkie fakty i… zmyślenia odnoszą się do Kaliny Jędrusik, czasów przede wszystkim Gomułkowskiego Peerelu o specyficznych cechach, nie sposób uwolnić się od myśli, że Figura opowiada nie tylko o Kalinie, ale i o sobie. Może właśnie w tej zbieżności losów i osobowości tkwi tajemnica sukcesu monodramu. Scena (i kamera) kocha Katarzynę Figurę, tak jak kochała Kalinę. Toteż od pierwszej chwili aktorka trzyma na uwięzi uwagę widzów – nawet kiedy jest tylko chińskim cieniem prezentującym na rozpiętym ekranie rozmaite modele pierwszych telewizorów. Dowiedz się więcej »Ta Kalina

Jaki był Brave Festival 2013

Houria Aichi z Algierii, fot. Sławek Przerwa
Brave Festival zakończył się magicznym koncertem Hourii Aïchï z Algierii, podczas którego rozbrzmiały współczesne interpretacje prastarych pieśni ludu Berberów. Przed nim popis swojego talentu, w pełnym radości spektaklu Brave Kids, przedstawiła blisko setka dzieci z różnych stron świata. Tegoroczna, pod wieloma względami wyjątkowa edycja festiwalu pod hasłem „Zaginiony rytm”, przechodzi właśnie do historii.

Przez cały tydzień (7-12 lipca)w wielu miejscach Wrocławia można było poznać unikatowe tradycje muzyczne z różnych stron świata, m. in. z Korei, Burundi, Indii, Maroka, RPA i Gambii, które dzięki izolacji od globalnej cywilizacji przetrwały do dziś. Podczas sześciu festiwalowych dni na wrocławskich scenach wystąpiło ponad 180 artystów z dwudziestu krajów, w tym blisko setka dzieci biorących udział w edukacyjnym programie Brave Kids. Na większości spektakli sale po brzegi wypełnione były widzami.

Dowiedz się więcej »Jaki był Brave Festival 2013

Karnawał czy Sobótka?

Tomasz Milkowski o prapremierze Karnawału Sławomira Mrożka w warszawskim Teatrze Polskim pisze w tygodniku „Przegląd”:

Sławomir Mrożek w swojej nowej sztuce przenosi karnawał z sezonu zimowego n a czerwiec – impreza zaczyna się 22 czerwca, kończy 24, a więc w dzień św. Jana. Czy przypadkowo akurat w noc świętojańską goście z rajskiego ogrodu rozjeżdżają się w swoje strony? Trudno powiedzieć. Mrożek nie trzyma się tu żadnych zasad, na karnawałowe szaleństwo przybywa wszak stary Goethe z młodą kochanką, Adam (Kamil Maćkowiak po raz pierwszy w Teatrze Polskim) i Ewa, Prometeusz (jako roztrzepany miłośnik ludzkości również „debiutant” w Polskim – Rafał Królikowski), Biskup, Szatan, a na dobitkę Lilith, upiorzyca, apokryficzna pierwsza żona Adama i dawna kochanka Szatana z drugiej strony jeziora.

Dowiedz się więcej »Karnawał czy Sobótka?

Drugie życie książki o Różewiczu

Osobliwa to książka: niby pierwsze, a właściwie od razu drugie jej wydanie. Pierwsze, a ściślej pierwsza wersja książki, nigdy nie ujrzało światła dziennego, mimo że wydawnictwo przyjęło publikację z wdzięcznością do druku, mimo że nim się ukazała, zebrała pozytywne recenzje i nic nie wskazywało na to, że można zablokować druk tomu poświęconego teatralnemu życiu dramaturgii Tadeusza Różewicza, przygotowanego przez jednego z najbardziej kompetentnych w tej mierze autorów. O książce Kazimierza Brauna ” Mój teatr Różewicza” pisze Tomasz Miłkowski w Magazynie Literackim Książki Dowiedz się więcej »Drugie życie książki o Różewiczu

Kontratenor kontratakuje

Sylwester Biraga nie ustaje w poszukiwaniu nowych pomysłów – tak parę lat temu powołał do życia cykl OPERA W GARAŻU, czyli kameralnych spektakli operowych w teatrze Druga Strefa. Nie było łatwo, toteż wydawało się, że pomysł zakończył żywot, ale oto po roku „postoju” znowu na Magazynowej pojawił się kolejny tytuł w cyklu OPERY W GARAŻU – tym razem Kotratenor. Reaktywacja.

Dowiedz się więcej »Kontratenor kontratakuje

EKSTERMINATOR NA WOLI

„Wiecie co to jest death metal? A znacie Nergala – tego od Dody? … To właśnie nie jest death metal…” Tak wita widzów ze sceny bohater nowego spektaklu Aldony Figury „Eksterminator”, wystawianego na deskach Sceny „Na Woli” Teatru Dramatycznego, z marszu wprowadzając w klimat sarkastycznej komedii.

Na scenie perkusja, wzmacniacz, gitary i mikrofony – sceneria sali prób muzycznych. Czwórka aktorów wspomina niezbyt chwalebne przygody z „trasy koncertowej”. Lecz tak naprawdę snuje opowieść o drugiej szansie, którą dostali od losu, a którą aby docenić, musieli sięgnąć dna. O buncie, który w swej czystej formie jest domeną wyłącznie młodych. Dorośli okupują go setką małych tchórzliwych kompromisów, bo przecież prowadzą własny interes, czy mają żony pracujące w państwowych instytucjach. Przemek Jurek, autor sztuki będącej adaptacją jego powieści „Kochanowo i okolice”, dziennikarz i satyryk pyta ustami bohaterów o granice wierności sobie i ideałom młodości przeciwstawiając im nonkonformizm dorosłego, uporządkowanego życia.

Dowiedz się więcej »EKSTERMINATOR NA WOLI

Kołowrót Apokalipsy

Tomasz Miłkowski o „Quo vadis” Janusza Wiśniewskiego pisze na lamach „Przeglądu”:

To nie jest opowieść o nadciągającej Apokalipsie. Ta Apokalipsa trwa w każdym z nas, zagłada zbiera swoje żniwo na scenie i w świecie. Korowód postaci przeganianych w gonitwie ku śmierci wciąż trwa, tak jak wciąż nie ustają w doktrynerskich poczynaniach nowi herodowie. Nie poddają się im niestrudzeni wędrowcy, dążący do kresu drogi jako wyzwolenia, jako chwili najwyższej pokory w oddaniu temu, który jest Drogą i Prawdą. Dowiedz się więcej »Kołowrót Apokalipsy

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.