Molier wraca do łask? W Narodowym lada dzień 150 przedstawienie Świętoszka, w Dramatycznym za kilka dni premiera Mizantropa, a jego sławna farsa Lekarz mimo woli już teraz zawędrowała do Muzeum Etnograficznego, gdzie od kilku miesięcy rezyduje najmłodszy bodaj teatr Warszawy – Teatr XL („bo nazwa Wielki jest zajęta”, jak tłumaczą założyciele w swoich ulotkach). Teatr powstał z entuzjazmu absolwentów szkoły aktorskiej Machulskich i pomocy życzliwych ludzi, działa bez budżetu, zbiera datki, a pierwszą premierą przy ul. Kredytowej budzi nadzieję.
Zwłaszcza że reżyserii tego arcydzieła farsy podjął się ceniony rosyjski reżyser, Sergiej Timofiejew, dyrektorujący w Omsku, często jeżdżący po Rosji i Europie, znawca metody Stanisławskiego i Czechowa, który w Teatrze XL prowadził też warsztaty. Jego Lekarz to przedstawienie pełne wigoru, w muzycznym rytmie, z tanecznymi pochodami, skromną, surową, ale celną scenografią (sosnowe ławki z giętymi oparciami, które rozmaicie ustawiane stają się lasem, stołami, domem bogatego mieszczanina, a nawet kratami więzienia) i kostiumami nawiązującymi do epoki Moliera.
Dowiedz się więcej »Molier igra z medycyną