Kto tu rządzi?
„Uwaga… publiczność!” w reż. Edwarda Wojtaszka w Och Teatrze w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.
Tym razem to nie jest pytanie ze świata wielkiej polityki, ale teatru, który kieruje je sam do siebie: aktorzy stają bowiem przed dylematem, czy grać, czy nie grać, skoro przez zbieg okoliczności zostali uznani za zwolenników odradzającej się skrajnej prawicy o faszystowskich ciągotach. Na widowni, najwyraźniej, zasiedli reprezentanci tej opcji. Wprawdzie kupili bilety, ale… jak tu grać, skoro przybyli jak na wiec. Dowiedz się więcej »Kto tu rządzi?



1.
Tomasz Miłkowski o spektaklu JAK ZOSTAŁAM WIEDŹMĄ Doroty Masłowskiej w reżyserii Agnieszki Glińskiej w Teatrze Studio pisze w „Przeglądzie”:
Koncept był wyśmienity. Igor Ostachowicz spróbował wyobrazić sobie, co stałoby się, gdyby pomordowani w 1943 roku podczas powstania w getcie warszawscy Żydzi ożyli i wyszli na dzisiejsze stołeczne ulice.
Piszę do Pana – trzebaż więcej?
Po raz trzeci Król Lear, jedna z najbardziej tajemniczych sztuk Szekspira, pojawia się na afiszu Teatru Polskiego. Pierwszy raz miało to miejsce w okresie międzywojennym, kiedy inscenizację podpisał Leon Schiller (1936), który wykorzystał klasyczny przekład Józefa Paszkowskiego. Rezultat był kontrowersyjny. Zachwycał się tym przedstawieniem tylko Kazimierz Wierzyński, pozostali recenzenci zgłaszali mniejsze lub większe zastrzeżenia. Kolejną premierę, po upływie ćwierćwiecza, w nowych okolicznościach dziejowych, w nowym, dobrym przekładzie Zofii Siwickiej przygotował Zygmunt Hübner, uważany wówczas za jednego z czołowych inscenizatorów. Hübner kierował się interpretacją Jana Kotta, ale poniósł klęskę, którą poświadczyli wszyscy recenzenci na czele z rozjuszonym Kottem. Z katastrofy ocalał tylko Bronisław Pawlik w roli Błazna. Dyrektora Andrzeja Seweryna przeszłość powinna więc odwodzić od Leara, ale na szczęście pokusa okazała się silniejsza od lęków. Jacques Lassalle skorzystał z przekładu Stanisława Barańczaka i dowiódł, że to sztuka nadal fascynująca, a więc warta nowej próby odczytania, a w duecie z Dorotą Kołodyńską stworzył inscenizację, którą będzie się dobrze pamiętać, tak jak kreację Andrzeja Seweryna.
Naprawdę, naprawdę te pełne cudowności sztuki są świadectwem czasów, w których żyjemy. W ich nieprawdopodobieństwie został zaklęty realizm. (Helmut Kajzar o dramatach Tadeusza Różewicza)
17 kwietnia zmarł w wieku 87 lat Gabriel GARCÍA MÁRQUEZ (1928-2014), prozaik kolumbijski, jeden z twórców tzw. realizmu magicznego, w którym elementy realne stopione są z wytworami zmysłowej fantazji poetyckiej, laureat Nagrody Nobla (1982).
Rozszerzona wersja recenzji opublikowanej w „Przeglądzie”:
Rozszerzona wersja recenzji publikowanej w „Przeglądzie”:
Jan Peszek swoje 70. urodziny obchodzi Scenariusz dla nieistniejącego, ale możliwego aktora instrumentalnego Bogusława Schaeffera. Z tej okazji publikujemy tekst o tym spektaklu z przygotowywanej przez Tomasza Milkowskiego książki 121 monodramów do serii „Czarna Książeczka z Hamletem”, publikowanej przez Wrocławskie Towarzystwo Przyjaciól Teatru.
14 lutego, na scenie Teatru Druga Strefa odbyła się premiera rewii operowej „Miłość ci wszystko wybaczy”:

