Przejdź do treści

szefyorick

Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Ubogi bywa wielki

 

To, co jest esencją mojego zawodu, wyraża się w prostym równaniu: aktor + widz = teatr.

Jeśli pod pojęciem „teatr ubogi” widzimy jednego aktora „nagiego”, bez sztafażu teatralnych środków, przeróżnych „pomocników” – to spodziewamy się, że ten jeden aktor tak bardzo zawładnie nami, naszą wyobraźnią, emocjami, że stworzy nam teatr wcale nie ubogi. Bywa, że wielki. Jak np. Tadeusz Łomnicki w „Ostatniej taśmie Krappa”.

 

Dowiedz się więcej »Ubogi bywa wielki

Osobowość

 

Czasami słyszę głosy wątpiących w ten coraz bardziej rozprzestrzeniający się międzynarodowy ruch społeczny twórców monodramów. Sceptykom powtarzam myśl Barby pracującego w Danii, którą wypowiedział, odchodząc ze wszystkich instytucji państwowych, by stworzyć swój własny teatr. Otóż zapytany, dlaczego odszedł, Barba odpowiedział, że w instytucji państwowej można być dobrym wykonawcą, ale kształtować swojej osobowości, realizować ją tam się po prostu nie da. Instytucja państwowa bowiem to ogromna fabryka, osobowość zaś może rozkwitnąć tylko wśród innych podobnie myślących indywidualności.

Dowiedz się więcej »Osobowość

Teatr rodzi się w walce

 

Sam mam naturę skłonną do wątpliwości, idealizacji, ale na szczęście zrozumiałem, że aby zachować moralne zdrowie, muszę obcować z wartościami, które to zdrowie dają. Zrozumiałem, że wielu ludziom jest to potrzebne. Nie tylko mnie. W swoim życiu potrzebujemy wartości moralnych, niezmiennych, do których zawsze można się odwołać i które wymagają pielęgnacji, zwrócenia ku źródłom, ku tradycji.

Popadamy często w zwątpienie o wartościach, które wniosły poprzednie pokolenia, ulegamy złudzeniom, fałszywym mitom, gubimy się. Chciałem więc teatru, który byłby obrazem tej części społeczeństwa, która wcale nie jest mała, może nie jest krzykliwa, ale która naprawdę wie, co jest trwałe, co jest twórcze. Dlatego potrzebne mi były stale w repertuarze „Improwizacje”, „Promethidion”, „Wyzwolenie”, „Treny” – mówię o tym nurcie Teatru Adekwatnego, którego jestem animatorem. To są wszystko słowa – „testamenty czynu”, jak powiedziałby Norwid.

Dowiedz się więcej »Teatr rodzi się w walce

Remiks tradycji ze współczesnością

 

Definicja sformułowana przez Ludwika Flaszena, arbitralnie zawężająca pojęcie „teatru jednego aktora” do bezpośredniego, nieomal pozbawionego zabiegów formalnych, „teatru ubogiego” nadal opisuje pewien istniejący nurt jednoosobowego aktorstwa. Ale nie sposób nie zauważyć, że powstała w innej epoce. Dzisiejszy świat to uniwersum obrazu, rzeczywistość agresywnych multimediów, globalna wioska internetu, natłok informacji, co uderza w sztukę teatru, w tym również w teatr jednego aktora.

Dowiedz się więcej »Remiks tradycji ze współczesnością

Dziedziul, artysta – ubogi

 

Po przeciwnej stronie ubóstwa spoczywa zasobność, dekoracyjność. Teatr ubogi potrafimy rozpoznać pierwszym spojrzeniem, jego zaprzeczenie zwodzi nadmiarem. Tu i tu znajdziemy myśl i piękno. To, co się gubi w drugim: sprawa, postać, jej motyw działania i sens istnienia, a potem to, co aktorstwem – słowo, gest, ruch, prawda, znajdziemy w pierwszym. Tu nadmiar formy, przepych koloru, finezja scenicznych kostiumów, zadziwiające światła i muzyka rozsadzająca ściany teatru. Tam prostota inscenizacji, sedno gry, istotowość sceny – głoszą prawdę rzeczy pierwszych. Nasyceni bogactwem pragniemy spotkania z aktorem samotnym. Zmagającym się z resztą świata. Czy może jest tak, że sami nie bardzo wiemy, czego chcemy?

Dowiedz się więcej »Dziedziul, artysta – ubogi

Sprawdzian alfabetu

 

Pierwszy monodram zrobiłam jakby przypadkiem, zaproponowano mi zrobienie Białej bluzki Agnieszki Osieckiej z okazji kolejnej edycji Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, był rok 1987, tuż po stanie wojennym, po bojkocie aktorów, zajęcia zawodowe wciąż zostawiały mi dużo wolnego czasu. Nie zastanawiałam się, czy to będzie monodram i co to monodram. Wiedziałam, po przeczytaniu tekstu Osieckiej, że warto za wszelką cenę tę historię, ten charakter, osobę, nieumiejącą żyć bez wolności, w niewolnej Polsce, postawić na scenie, opowiedzieć o tym kraju, o tamtym  czasie, ustami tej kobiety. Że oto mam przed sobą sprawę i tekst ważniejszy niż zwykłe zawodowe zastanowienia i analizy.

Dowiedz się więcej »Sprawdzian alfabetu

Ubogi? Nagi?

 

U początku mojego stawania się aktorem najgłębszym przeżyciem teatralnym było – obok olśniewających mnie ewokacji Danuty Michałowskiej – przedstawienie „Księcia niezłomnego” według Calderona-Słowackiego, objawiające spełnienie dążeń sformułowanych w manifeście Ku teatrowi ubogiemu, ogłoszonym na początku września 1965 w „Odrze”. Mówi tam Grotowski o teatrze niemającym nic prócz swojego bycia w aktorze, w jego relacjach z innymi aktorami i widzami, pojmowanymi jako wspólnota, wobec której aktor dokonuje aktu całkowitego. Rozumianego (czutego) jako ofiarowanie siebie.

Dowiedz się więcej »Ubogi? Nagi?

Aktor ogołocony

 

Pamiętam wyrok, który padł na mnie z ust Lidii Zamkow po obejrzeniu jednego z moich monodramów – bodaj we Wrocławiu, że to, co przedstawiam, to nie jest monodram. To prawda, nie wiem, co to jest monodram po zrobieniu pięciu spektakli jednego aktora. Kiedy obserwuję dzisiaj różne one man show, to widzę, że to są po prostu monologi, a nie monodramy. Nie jestem purystą, wiernym jakiejkolwiek regule, która zmuszałaby mnie do takiego czy innego potraktowania solowej wypowiedzi. Właśnie to „solo” jest ogołoceniem z reguł. Taka solistyczna wypowiedź wyrasta z potrzeby eksplozji własnych niepokojów, wrażeń, która może dokonać się w każdej przestrzeni. Tak jak unieważnia się obecność przypadkowych sprzętów, unieważnia się kulisy – aktor jest zamknięty w swoim ciele i jego ciało jest instrumentem wypowiedzi. I w tym sensie jest to teatr ubogi. Niezależny od techniki.

Dowiedz się więcej »Aktor ogołocony

Pozornie pełne ubóstwo!

 

Drogi Wiesławie,

Pytasz mnie,drogi Przyjacielu, czy Teatr Jednego Aktora jest teatrem ubogim i domagasz się stanowczo odpowiedzi w tej sprawie. Zdaję sobie sprawę, że Ty, któremu powstanie i rozwój tego jednoosobowego teatru w Polsce i na świecie, zawdzięcza swój kilkudziesięcioletni sukces,doskonale potrafisz sam odpowiedzieć na to pytanie. Ja również w mojej książeczce, zatytułowanej „Teatr Jednego Aktora – Refleksje krytyczne” mówiłem o tym obszernie…

Dowiedz się więcej »Pozornie pełne ubóstwo!

Teatr organiczny

Mój pogląd na teatr jednego aktora może się wydać zaskakujący, zwłaszcza że jestem kojarzony z tym teatrem od roku 1976, kiedy rozpocząłem pokazywać Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego, napisany specjalnie dla mnie przez Bogusława Schaeffera. I choć nadal ten tekst przedstawiam, często wątpię, czy teatr realizowany przez jedną osobę jest wypowiedzią rzeczywiście organiczną. O ile monolog jako fragment dramatyczny ma z natury rzeczy charakter organiczny, to tzw. monodram często bywa konstruktem sztucznym. Kiedy oglądam jednoosobowy spektakl i wyczuwam widoczny wysiłek autora, a tym samym aktora, aby obronić sens występu indywidualnego, a zarazem czuję brak innych osób, sytuacja nie wygląda najlepiej.

 

Dowiedz się więcej »Teatr organiczny

Ocalić różnorodność teatru

 

Zaczęło się od czytania, od zwykłej lektury Gombrowicza przy stoliku podczas festiwalu w Radomiu. Najpierw zamierzałem siedzieć i po prostu czytać, a potem pomyślałem, że wstanę, a potem pomyślałem, że jak będę stał, to będę się poruszał. I to już niezupełnie było czytanie, to był jakiś rodzaj spektaklu, chyba ubogiego. Można było to nazwać jakimś rodzajem monodramu, ale tak naprawdę pierwszym i jak dotąd jedynym moim monodramem jest „Wyobraźcie sobie…” wg Szekspira. Chociaż…

Dowiedz się więcej »Ocalić różnorodność teatru

Ocalić różnorodność teatru

 

Zaczęło się od czytania, od zwykłej lektury Gombrowicza przy stoliku podczas festiwalu w Radomiu. Najpierw zamierzałem siedzieć i po prostu czytać, a potem pomyślałem, że wstanę, a potem pomyślałem, że jak będę stał, to będę się poruszał. I to już niezupełnie było czytanie, to był jakiś rodzaj spektaklu, chyba ubogiego. Można było to nazwać jakimś rodzajem monodramu, ale tak naprawdę pierwszym i jak dotąd jedynym moim monodramem jest „Wyobraźcie sobie…” wg Szekspira. Chociaż…

Dowiedz się więcej »Ocalić różnorodność teatru

Prosta metafora

 

Z Kontrabasistą Patricka Süskinda wędruję już ponad ćwierć wieku. Gdyby nie publiczność, nie grałbym tego od dawna. Wiek bohatera jest tu niezwykle istotny. Co innego znaczy, gdy ktoś młody, kto ma jeszcze życie przed sobą, ujawnia poczucie przegranej, a co innego, kiedy narzeka człowiek dojrzały, który życie aktywne ma za sobą. I to jest pierwszy powód, dlaczego ja jako reżyser tego przedstawienia i ja jako jego wykonawca już bym z niego zrezygnował.

Dowiedz się więcej »Prosta metafora

Ubogi zewnętrznie, bogaty wewnętrznie

 

Kiedy Ludwik Flaszen pisał o ubogim teatrze Wojciecha Siemiona, teatr repertuarowy posługiwał się dość bogatym wystrojem. Wieża malowana i inne spektakle Siemiona na tym tle prezentowały się bardzo skromnie, a poza tym on sam to wszystko wygrzebał, dotknął, naznaczył i pewnie dlatego Flaszen nazwał to teatrem jednego aktora, bo aktor był w tym teatrze sam sobie sterem, okrętem, żeglarzem.

Dowiedz się więcej »Ubogi zewnętrznie, bogaty wewnętrznie

Na scenie jednoosobowej panuje tłok: Ponad 1000 monodramów

 

Siemion w Wieży malowanej
…roślinka drobna,

Blada i do niewprawnie wyszytej podobna,

Szepnęła mi: „…J e s t ź r ó d ł o…” – a dalej, w parowie

Poczułem coś jak wilgoć.

C.K. Norwid „Źródło”

 

W roku 2009 podczas wrocławskich spotkań teatrów jednego aktora został zaprezentowany tysięczny spektakl. Imponujące żniwo i zarazem zdumiewający wynik. Nie ma bowiem bardziej okrutnego sprawdzianu dla aktora od tej właśnie formy teatru, gdzie zdany na siebie, oko w oko z publicznością musi walczyć o wszystko. Najłatwiej tu o porażkę, najtrudniej o zwycięstwo. A jednak co roku przybywają nowi kandydaci, stający do tego piekielnie trudnego egzaminu.

Dowiedz się więcej »Na scenie jednoosobowej panuje tłok: Ponad 1000 monodramów

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.