Cicha bohaterka
„Zaginiona Czechosłowacja” w reż. Marii Spiss w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.
Premierą „Zaginionej Czechosłowacji” olsztyński Teatr im. Stefana Jaracza spotkał się z organizowanym przez siebie od pięciu lat Międzynarodowym Festiwalem Teatralnym DEMOLUDY. Sztuka Sikorskiej-Miszczuk jak ulał pasuje do koncepcji festiwalu, ukazującego nowy teatr w krajach byłego obozu wschodniego.



Tragedia Eurypidesa Hekabe, nigdy w Warszawie nie była wystawiana, a w Polsce zaledwie raz i to przed kilku miesiącami w Bydgoszczy. Trudno dociec z jakich powodów, bo jak wykazała dowodnie debiutująca reżyserka Karolina Labakhua to doskonały materiał dla teatru. Los owdowiałej królowej, żony ostatniego króla unicestwionej Troi stanowił idealny temat dla tragedii zemsty