Przejdź do treści

szefyorick

Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

„Nasza klasa” na Weneckim Biennale

Litewski reżyser Oskaras Koršunovas prowadzi warsztaty z „Naszej klasy” Tadeusza Słobodzianka na Biennale Teatralnym w Wenecji. W ostatnich latach jedynym polskim akcentem teatralnym na Biennale był spektakl „Rodzeństwo” w reżyserii Krystiana Lupy.

„Czym jest współczesna dramaturgia? Dziś to niekoniecznie napisana sztuka. Dramaturgia jest współczesna wówczas, gdy prowokuje nowy język teatru, kiedy wymusza nowe formy teatralne.” – mówi Oskaras Koršunovas. Reżyser w zeszłym roku na Biennale analizował „Mewę” Czechowa, a w tym zaprosił do pracy 15 aktorów, by pracować z nimi nad „Naszą klasą” Słobodzianka. Warsztaty potrwają od 30 lipca do 2 sierpnia 2015 roku.

Dowiedz się więcej »„Nasza klasa” na Weneckim Biennale

Hamlisiu, czy Ty w ogóle wierzysz w jakąkolwiek miłość…?

XIX Festiwal Szekspirowski, dzień trzeci. Niezwykłym „Hamletem” Martina Tuliniusa (wodewilowo-kabaretowo-skandynawsko-brytyjskim), wypatrzonym na scenie kopenhaskiego Republique Theater szczerze zachwyca się Anna Rzepa Wertmann.

Lekki krok (kołyszący, gibający się, żywcem jak z filmów Macka Sennetta!), opadające staromodne gabardynowe spodnie na szelkach, surdut nieco już przetarty i wyświechtany, włoska fisharmonia w rękach (czasem bandoneon), na głowie szacowny melonik, nieodłączna charakteryzacja clowna (rodem z berlińskiego klubu czasów międzywojnia, przy tym troszeńkę jak z „It” Stephena Kinga): poznał ktoś, kto zacz? Martyn Jacques we własnej osobie. Od blisko ćwierć wieku jako leader i frontman The Tiger Lillies zachwyca falsetem, szokuje tekstami, zadziwia formą. Nieokreślający nigdy granic swojej wyobraźni, nieobliczalny na koncertach, nieznośnie perfekcyjny i dokładny, po trosze nieodgadniony.i Świat, który kreuje w swych songach jest brudny, przyziemny, unurzany w złu, kłamstwie i oszustwie, bagnie zdrady i dwulicowości. Uczucia, jeśli są pozytywne, tracą swą biel i szybciutko zderzane są z prozą życia i brukiem codzienności, uszlajanym ekskrementami i wymiocinami.

Dowiedz się więcej »Hamlisiu, czy Ty w ogóle wierzysz w jakąkolwiek miłość…?

Teatr 6. piętro na Przystanku Woodstock

Znakomicie przyjęto Teatr 6.piętro, który w dniach 30 lipca i 1 sierpnia gościł na 21 Przystanku Woodstock z „Central Park West” – komedią Woody’ego Allena” w reżyserii dyrektora artystycznego Teatru – Eugeniusza Korina.

Prezentowanym w nocy z 30 lipca na 1 sierpnia spektaklem „Central Park West” zamknęliśmy program drugiego dnia Festiwalu. Uczestnicy, podobnie jak przed rokiem, okazali ogromne zainteresowanie i zaangażowanie w naszą obecność na Woodstocku, wypełniając widownię namiotu Akademii Sztuk Przepięknych w rekordowym czasie kilkunastu sekund. Ponad pięciotysięczna publiczność, zgromadzona w namiocie ASP oraz przed telebimami doceniła spektakl entuzjastycznym odbiorem i gromkimi owacjami. Po brawach widzowie odśpiewali zgromadzonemu na scenie zespołowi Teatru życzenia „Stu lat”!Była to druga wizyta Teatru 6.piętro na Woodstocku, po ubiegłorocznym pokazie „Boga Mordu”. Dowiedz się więcej »Teatr 6. piętro na Przystanku Woodstock

Dyptyku krakowskiego część druga. O starości, roztropności w sądach i życiowej rozwadze.

XIX Festiwal Szekspirowski, dzień drugi. Nowe spojrzenie Pawła Miśkiewicza na „Króla Leara” z wątkiem Godot owym i cytatami, czyli „Kto wyciągnie kartę wisielca, kto błazna?”, kontestuje i komentuje Anna Rzepa Wertmann:

Przyznam się otwarcie: mam z tym spektaklem kłopot, i to duży. Bardziej byłam ciekawa podejścia Jerzego Treli do słów i emocji Leara, przefiltrowanych przez doświadczenie życiowe, pamięć sceny, własny bagaż przeżyć. Twórczości Pawła Miśkiewicza zupełnie nie znałam, czekałam na sam spektakl, wizję inscenizacyjną, pomysł na władcę, który odchodzi, nie wiedząc, jaki los sobie szykuje. Wiedziałam, że chcę zobaczyć, absolutnie nie zdając sobie sprawy na skok z jak wysokich blank mam się szykować… Takie teatralne wyzwania tygrysy kochają najbardziej. Gdy postawione przed faktem dokonanym, muszą sobie radzić swoim intelektem, ostrością spojrzenia, przenikliwością i perfekcjonizmem, analizować, rozważać, czytać kontekst „pomiędzy słowami”.

Dowiedz się więcej »Dyptyku krakowskiego część druga. O starości, roztropności w sądach i życiowej rozwadze.

Łatwo i przyjemnie?

Po powrocie z festiwalu TEATR W REMIZIE w Helu pisze Tomasz Miłkowski:

Czy zawsze musi być łatwo i przyjemnie? Literaturę i sztukę mam na myśli. Dziennikarstwo też. Od ćwierć wieku mam na chlebie, że czytelnik tego nie zrozumie, widz nie pojmie, słuchacz odrzuci. Trzeba więc prościej, łatwiej, żeby trafić do odbiorcy.

Na pierwszy rzut okaz myśl przednia. Kto by nie chciał porozumiewać się z odbiorcą, zasłużyć na posłuch i poklask? A jednak to, wydawałoby się, niewinne hasło mości drogę zwycięskiemu marszowi prawa Kopernika: zły pieniądz wypycha dobry, kiepski towar – lepszy, mierna sztuka – sztukę wysoką. Toteż półki księgarskie zalewa wszelkiej maści tandeta, a literatura wyższa kryje się po kątach, zepchnięta do rezerwatu dla wykształciuchów.

Dowiedz się więcej »Łatwo i przyjemnie?

XII edycja Festiwalu Singera – prawdziwa gratka dla teatromanów (22-30 sierpnia 2015)

Już dwunasty raz z rzędu, jak co roku w ostatnim tygodniu sierpnia, Warszawą zawładnie Festiwal Kultury Żydowskiej Warszawa Singera. Oprócz wydarzeń muzycznych, z którymi głównie kojarzony jest festiwal, ważną część stanowić będą spektakle teatralne. Festiwal i towarzyszące mu imprezy to prawdziwa gratka dla melomanów i teatromanów oraz wielbicieli kultury żydowskiej. Od 22 do 30 sierpnia 2015 r. będą odbywać się spektakle dramatyczne, recidramy, monodramy oraz czytania performatywne. Do Warszawy zawitają artyści z zagranicy oraz wiele teatrów z Polski. Dzięki bogatemu programowi Warszawa ponownie stanie się tyglem kultur.

Dowiedz się więcej »XII edycja Festiwalu Singera – prawdziwa gratka dla teatromanów (22-30 sierpnia 2015)

VII edycja programu TEATR POLSKA 2015

Dwie realizacje „Męczenników” – Anny Augustynowicz i Grzegorza Jarzyny, głośne „The Hideout/Kryjówka” Pawła Passiniego, „Tato” Małgorzaty Bogajewskiej i „Sanatorium” Polskiego Teatru Tańca oraz „A niech to Gęś kopnie!” Marty Guśniowskiej – to tylko niektóre tytuły, jakie mieszkańcy całej Polski zobaczą w tegorocznym programie TEATR POLSKA, który już po raz siódmy ruszył w trasę. Od 29 lipca do 5 grudnia 2015 roku 18 spektakli zostanie zaprezentowanych 174 razy w 87 miejscowościach. Dowiedz się więcej »VII edycja programu TEATR POLSKA 2015

Dyptyku krakowskiego część pierwsza. O sile życia i niemocy zapanowania nad nim.

XIX Festiwal Szekspirowski, dzień pierwszy. O spektaklu otwarcia, czyli „Wielkim Johnie Barrymore” Williama Luce w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego, przywiezionym na gdańską scenę przez krakowski Teatr STU, pisze Anna Rzepa Wertmann.

Bywają teksty równie zwodnicze co śpiew syren wiodących na manowce Odysowych Wędrowców. Pozornie łatwe, proste, niezawodne; dwóch aktorów, fotel tronowy, skrzynia, kosz czerwonych jabłek, wieszak z dyndającą szesnastowieczną szpadą. Pułapka kryje się nie tyle w słowach, ile w tym, co w nie wkodowano. Emocjach, uczuciach, przyjaźni i nienawiści, empatii i egotyzmie, strachu i wsparciu. Witajcie w świecie Williama Luce; tu nader kocha się widza, dla którego tekst, który słyszy i widzi na scenie, to punkt wyjścia do intelektualnego pojedynku z autorem na cytaty, odniesienia, ślady. Oryginalny tekst „Barrymore” powstał dla kanadyjskiego Stratford Theatre Festival w roku 1996i: tam też miał swoją prapremierę w reżyserii Gene Saksa. Tytułowym odtwórcą miał być (już na etapie tworzenia) Christopher Plummer, partnerował mu zaś Michael Mastro.

Mimo trzech odsłon na scenach światowych (Broadway, Sydney i Dublin)ii oraz adaptacji filmowej iii, polskiej inscenizacji podjął się dopiero Krzysztof Jasiński, dyrektor krakowskiego Teatru STU. Karkołomnego zadania spolszczenia tekstu Luce, przy tym zachowaniu swoistego szalonego rytmu, przy całej jego tragi-komiczności przeplecionej melancholią i podskórnym strachem (zlanej obficie Jackiem D., najlepszym kamerzystą świata!) podjęła się Elżbieta Woźniak; w tłumaczeniu sztuka nosi tytuł „Wielki John Barrymore”. Pisząc te słowa wiem, że warto było czekać od połowy czerwca. Wtórym atutem prócz tekstu jest polska obsada. Szczerze mówiąc Jerzy Trela i Aleksander Fabisiak są duetem, który się pamięta, wspomina i do którego się wraca… Parafrazując Fisza (czyli starszego z synów Waglewskich!): po prostu Mistrzowie Starej Szkoły!

Dowiedz się więcej »Dyptyku krakowskiego część pierwsza. O sile życia i niemocy zapanowania nad nim.

Z fotela Maciejewskiego: EWELINA MARCINAK O SZCZELINACH

Spektakle Eweliny Marciniak tym również wyróżniają się na tle pozostałych nowych nazwisk w polskim teatrze, że nie wstydzą się być atrakcyjne. „Portret damy” w Teatrze Wybrzeże według Henry’ego Jamesa uwodzi i zwodzi na manowce. Spektakl ogląda się wspaniale jako widowisko samo w sobie, ale Marciniak, razem z dramaturżką, Magdą Kupryjanowicz, pokazują, że przesłanie Jamesa jest wciąż niebezpiecznie aktualne. Isabel Archer (wspaniała rola Katarzyny Dałek) to nasza matka, siostra, przyjaciółka. Ojciec, brat, przyjaciel. Wolność, również wolność w uczuciach, dyskredytowana sprytem lub konwenansem przynależy do podstawowych cnót człowieka. Zbyt rzadko z nich korzystamy – ze strachu, hipokryzji, bardzo często także z zakłamania.

Dowiedz się więcej »Z fotela Maciejewskiego: EWELINA MARCINAK O SZCZELINACH

Wystawa zdjęć ze spektakli Swinarskiego

Na zakończenie Letniego Przeglądu, 31 lipca o godzinie 18:00, odbędzie się wernisaż wystawy „Swinarski w Dramatycznym” prezentująca plakaty i zdjęcia spektakli wyreżyserowanych przez tego twórcę w Teatrze Dramatycznym. Wystawę, otwartą z okazji 40. rocznicy śmierci Swinarskiego, można oglądać w Galerii TD od wtorku do niedzieli w godzinach 12:00 – 18:00.

Konrad Swinarski to wybitny polski reżyser teatralny, inscenizator i scenograf. Mistrz, który wywarł wpływ na wielu twórców polskiego teatru. Między innymi Jerzy Grzegorzewski, Jerzy Jarocki, Krystian Lupa i Krzysztof Warlikowski inspirowali się spektaklami Swinarskiego.

Dowiedz się więcej »Wystawa zdjęć ze spektakli Swinarskiego

Pożegnanie SEX MACHINE na Scenie Przodownik

Dzisiaj, w poniedziałek 27 lipca 2015, po raz ostatni zobaczymy spektakl Sex machine Tomasza Mana w reżyserii Adama Nalepy. Premiera opowieści o matce, która kochała za mocno odbyła się w lipcu 2011 roku.

Kochająca matka nie chce pozwolić synowi dorosnąć. Emocjonalny szantaż, kontrolowanie, groźby, manipulacja. Jak daleko może się posunąć, by zatrzymać przy sobie syna? Jak zareaguje, gdy przedstawi jej narzeczoną?

„Sex Machine” pokazuje, jak macierzyńska miłość może przerodzić się w próbę zawłaszczenia życia dziecka. Tomasz Man mierzy się z kultem troskliwego rodzica, przedstawiając go jako osobę unieszczęśliwiającą swoje dzieci, które często stają się psychoterapeutami i „małżonkami” rodziców.

Dowiedz się więcej »Pożegnanie SEX MACHINE na Scenie Przodownik

DZIADY Zadary w Chinach

Między piątkiem 31 lipca a niedzielą 2 sierpnia 2015 spektakl Teatru Polskiego we Wrocławiu Dziady. Części I, II, IV i wiersz Upiór Adama Mickiewicza w reżyserii Michała Zadary będzie pokazywany w Pekinie.

Zagramy podczas Beijing People’s Art Theatre International Festival 2015 na scenie Beijing People’s Art Theatre, każdego dnia o godzinie 18:30.

Na przełomie lipca i sierpnia po raz pierwszy w historii stosunków polsko – chińskich zaprezentujemy cz. I, II i IV i wiersz Upiór Dziadów Adama Mickiewicza w reż. M. Zadary na Beijing People’s Art Theatre International Festival 2015 w Pekinie.

Specjalnie na tę okoliczność w Chinach zostanie wznowione wydanie tego najważniejszego tekstu w dziejach polskiej kultury, do przetłumaczenia którego na język chiński sprowokowały wydawców pokazy Dziadów z Teatru Polskiego we Wrocławiu.

Dowiedz się więcej »DZIADY Zadary w Chinach

Czytam, bo muszę

„Czy tata czyta cytaty Tacyta”, taka nieco karkołomna wyliczanka modna była za moich szkolnych czasów. Trudno się było wyjęzyczyć, łatwo się było przejęzyczyć. I choć wyliczanka zabawna, to jak się zastanowić, bardzo pouczająca, niczym przysłowie, które jak wiadomo mądrością narodu jest. Po pierwsze, wyliczanka stawia pytanie, czy tata czyta, a zatem, w podtekście, sugeruje, że byłoby nieźle, gdyby czytał, Co więcej, pyta, co mianowicie tata czyta, a więc interesuje się nie tylko ilością, ale i jakością.

Dowiedz się więcej »Czytam, bo muszę

W Remizie po półmetku

Festiwal Teatr w Remizie w Helu, który zainaugurował 12 lipca legendarny spektakl Doroty Stalińskiej Żmija wg opowiadania Aleksego Tołstoja, najczęściej (i z wielkim sukcesem) wykonywany w Polsce monodram, minął już półmetek.

Oprócz monodramu Stalińskiej mamy już za sobą także spektakl Od [przodu i do tyłu Mateusza Nowaka wg książki Karola Zbyszewskiego Niemcewicz od przodu i do tyłu i Rajcula waży Joanny Wawrzyńskie wg tekstu napisanego w gwarze śląskiej przez Alinę Moś-Kreger. Bywalcy festiwalowi nie zapominali o spotkaniach z aktorami i rozmowach o wielkich polskiej sceny i ekrany,m prowadzonych przez Tomasza Miłkowskiego (w tym roku przypominał sylwetki Niny Andrycz, Zbyszka Cybulskiego i Adama Hanuszkiewicza).

Widzowie przyjmowali wszystkie spektakle entuzjastycznie, niektórzy z nich specjalnie wybierają siu e latem do Helu, aby uczestniczyć w tym szczególnym festiwalu, który odbywa się w czynnej remizie strażackiej – to bodaj jedyny na świecie tego rodzaju przegląd teatralny. Festiwal przed 9 laty zainicjowali Grażyna Marzec i Olgierd Łukaszewicz, a od kilku lat kierownictwo artystyczne helskich spotkań sprawuje Wiesław Geras, guru polskiego ruchu teatrów jednego aktora.

Dowiedz się więcej »W Remizie po półmetku

Teatr PAPAHEMA gościnnie na warszawskiej scenie Przodownik.

30 i 31 lipca o godzinie 20.00 Teatr PAPAHEMA zaprezentuje „Moral insanity. Tragedia ludzi głupich” na scenie Przodownik Teatru Dramatycznego m. st. Warszawy w ramach Letniego Przeglądu.

Spektakl opowiada historię pięciokąta miłosnego Żony, Męża, Kochanka, Przyjaciółki domu i Kochanki kochanka. „Kaczusia srebrna, laleczka cukrowa, kiciąteczko z aksamitnymi łapkami,fiołek smażony w cukrze, wyzłocony komar”. Lukrowane komplementy i melodramatyczne gesty przeplatają się z obnażającymi zdziecinnienie napadami histerii. Zabawa w dom przeradza się tragifarsę, bo w tę grę zamieszany jest ktoś jeszcze – bezbronny, uprzedmiotowiony i pozbawiony prawa głosu… Dziecko pada ofiarą moral insanity dorosłych. Tematyka sztuki napisanej przez Gabrielę Zapolską ponad sto lat temu poraża dziś aktualnością. Konwencje teatralne starzeją się jednak szybciej niż trafne spostrzeżenia obyczajowe. Młodzi twórcy podjęli próbę znalezienia formy teatralnej, która stałaby się medium pozwalającym młodopolskiemu dramatowi skomunikować się ze współczesnym widzem.

Dowiedz się więcej »Teatr PAPAHEMA gościnnie na warszawskiej scenie Przodownik.

Ponad 100 spektakli latem w Teatrze Wybrzeże!

Trwa intensywne, gorące i rekordowe Lato w Teatrze Wybrzeże! Od czerwca do końca sierpnia na czterech scenach teatru prezentujemy ponad setkę spektakli, w tym aż 4 premiery!

Za nami premiera RAJU DLA OPORNYCH, WESOŁYCH KUMOSZEK Z WINDSORU i MURZYNA WARSZAWSKIEGO. W sierpniu zaprezentujemy Państwu adaptację monumentalnej powieści Bolesława Prusa FARAON – tego trudnego, ale jakże fascynującego zadania podjął się Adam Nalepa!

A co poza tym? Bogaty repertuar naszych scenicznych hitów dla spragnionych dobrej rozrywki i chwili refleksji, dla ceniących najwyższej jakości teatr popularny i dla koneserów, dla starszych i młodszych, dla ceniących znakomite aktorstwo i rzetelną reżyserię. Podczas wakacyjnych miesięcy prezentujemy TRESOWANE DUSZE, PORTRET DAMY, PRZEDWIOŚNIE, SEKS DLA OPORNYCH, PODRÓŻE GULIWERA, SEANS, AMATORKI, WIELKĄ IMPROWIZACJĘ, CZAROWNICE Z SALEM, TAJEMNICZĄ IRMĘ VEP, AKT RÓWNOLEGŁY, spektakl SKRZYNK@PANDORY, WILLKOMMEN W ZOPPOTACH, BABĘ CHANEL, TRANSMIGRAZIONE DI FERMENTI D’AMORE, PŁATONOWA oraz LEKCJE NIEGRZECZNOŚCI.

Dowiedz się więcej »Ponad 100 spektakli latem w Teatrze Wybrzeże!

SIÓDMY SEZON SCENY LETNIEJ

Trwa siódmy sezon Sceny Letniej w Pruszczu Gdańskim. Podczas wakacyjnych miesięcy na Scenie Letniej prezentujemy premierowego MURZYNA WARSZAWSKIEGO, AKT RÓWNOLEGŁY, WIELKĄ IMPROWIZACJĘ, WILLKOMMEN W ZOPPOTACH, SEANS, TAJEMNICZĄ IRMĘ VEP i spektakl SKRZYNK@PANDORY. Ale to nie wszystko! Siódmy sezon Sceny Letniej wzbogaciliśmy o znakomite LEKCJE NIEGRZECZNOŚCI, czyli przegląd literatury starszej i nowszej w formie udramatyzowanych czytań z domieszką magii teatru, których wspólnym mianownikiem jest różnorako pojmowany, obecny w literaturze dziecięcej od zawsze, „bohater niepokorny”.

Scena Letnia Teatru Wybrzeże to wspólna inicjatywa gdańskiego teatru i Centrum Kultury i Sportu w Pruszczu Gdańskim. Scena Letnia mieści się w Międzynarodowym Parku Kulturowym Faktoria przy ulicy Zastawnej w Pruszczu Gdańskim. Wstęp na wszystkie spektakle jest bezpłatny.

Dowiedz się więcej »SIÓDMY SEZON SCENY LETNIEJ

Kino audialne we Wrocławiu

Podczas XV Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu między piątkiem 24 a niedzielą 26 lipca 2015 na Scenie im. J. Grzegorzewskiego odbędzie się sześć pokazów kina audialnego Czarne Słońce, przygotowanych przez twórców z IP Group.

Dwa pokazy będą anglojęzyczne, cztery – polskojęzyczne. Partnerami projektu są Teatr Polski we Wrocławiu i Stowarzyszenie Nowe Horyzonty.

Czarne Słońce to trzydniowy program kina audialnego, w którym zmysł wzroku zostaje wyłączony z użycia. Rozlokowani w przestrzeni dużej sceny Teatru Polskiego we Wrocławiu widzowie stają się aktorami w wyobrażonym przez siebie seansie. Działają na nich słowo oraz dźwięk.

Dowiedz się więcej »Kino audialne we Wrocławiu

Egzekutor

O kolejnym etapie dewastowania PIW-u przez właściciela (Skarb Państwa) pisze na lamach Dziennika Trybuna TOMASZ MIŁKOWSKI:

Pisałem kilka tygodni temu o ostatnim akcie walki o uratowanie Państwowego Instytutu Wydawniczego. Zawziętość Ministerstwa Skarbu w dziele wyrwania PIW z korzeniami ze zdrowej gleby polskiej gospodarki, przy cichej aprobacie Ministerstwa Kultury, nie wydawała mi się czymś niezwykłym. Dla liberalnych doktrynerów samo istnienie wydawnictwa państwowego, a tym bardziej wydawnictwa, które zaczyna sobie radzić (mimo że postawiono je w stan likwidacji), stanowiło wyzwanie nie do wytrzymania. Tak więc nie wytrzymali i przysłali nowego likwidatora.

Żeby było bardziej widowiskowo (?) przejęcie majątku PIW miało miejsce pod nieobecność dotychczasowego likwidatora, a poprzednio wieloletniego dyrektora PIW, Rafała Skąpskiego, który (podobno) nie poinformował zwierzchności, że jest na urlopie. Takie dziecinne tłumaczenie byłoby do przyjęcia w kraju, w którym nie ma telefonów ani innych metod komunikacji – nic nie tłumaczy Ministerstwa Skarbu przed zarzutem wywołania gorszących scen (stemplowanie gabinetu, atmosfera wrogiego przejęcia jak z filmu gangsterskiego).

Dowiedz się więcej »Egzekutor

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.