Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Ten kpiarz Kubuś

Wywrotowy charakter Kubusia Fatalisty nieco wypłowiał. Po 230 latach od jego narodzin pojawiło się się w literaturze europejskiej zbyt wielu bardziej od niego radykalnych krytyków społecznych nierówności, aby Kubuś im dorównał. Ale w dziejach literatury to postać bardzo ważna: „Niszczy wszystkie autorytety – jak pisali bracia Goncourtowie – udowadnia pustkę, zbędność, niemoralność klasy panów, klasy uprzywilejowanych, unaocznia swoją własną wartość”.

Kanwą powiastki filozoficznej Denisa Diderota jest stale przerywana opowieść Kubusia o jego amorach opowiadana Panu, aby zabić nudę wędrówki. „Autor, niby żongler cyrkowy – pisał Tadeusz Żeleński-Boy – podrzuca swój temat na rakiecie, aż ginie gdzieś pod stropem, chwyta go i podbija znów nosem, głową, nogą; już, zdawałoby się, pada i znowuż wzlatuje w górę, wyżej jeszcze niż wprzódy”.

Silne ślady tego prestidigitatorstwa Diderota można usłyszeć i zobaczyć w spektaklu rzeszowskiej Siemaszki. Aktorzy występujący pod firmą Teatru Wędrownego już po raz kolejny z godnym podziwu majsterstwem prezentują dzieło oświeceniowej klasyki. Rok temu gościli w Teatrze Królewskim z „Paradami” Jana Potockiego, teraz dali równie udaną adaptacje „Kubusia Fatalisty”. W tok barwnej opowieści Kubusia wplatane są liczne anegdoty, niekiedy dość obszerne, a także sytuacje, jakie wydarzają się po drodze. Obok Kubusia i jego pana występuje zaledwie czworo aktorów (Karolina Kochańska i Magdalena Kozikowska-Pieńko oraz jeszcze studenci Jakub Gąsior z łódzkiej filmówki i Jonatan Maciejowski z Wydziału Aktorskiego krakowskiej Akademii Frycza Modrzewskiego – obaj obdarzeni niebywałą vis comicą), wcielających się w coraz to innych przebraniach w dziesiątki postaci, w iście dell’artowskim tempie, z biegłością wyśmienitych komediantów. Potrafią na poczekaniu stworzyć soczyste portreciki spotykanych po drodze bądź tylko przywoływanych w opowieściach Kubusia reprezentantów rozmaitych kręgów społecznych (od kata do magnata), panoszących się bogaczy i wydrwigroszy, goniących za mamoną i amorami, wyczekujących na księcia z bajki kandydatek na żony i chętnych do igraszek mężatek. Świat się kręci jak w kalejdoskopie, a reżyser zręcznie podsuwa aktorom rozmaite sztuczki a czasem anachroniczne aluzje (Kubuś udaje, że kopci po knajacku mocne papierosy albo że przegląda wiadomości na niewidocznym smartfonie, itp.). Pod dyktando tempa nadawanego przez panującego nad sceną (i światem) Kubusia Mateusza Marczydło i próbującego dotrzymać mu kroku safandułowatego Pana Marka Kępińskiego powstaje kipiący energią, błyskotliwy spektakl.

Anarchiczny tok narracji, nadający powiastce smak intelektualnej przygody znajduje doskonale dopełnienie w aktorskiej brawurze, nie przekraczającej jednak nigdy granicy dobrego smaku. Nie udało się wprawdzie ze względu na kaprysy pogodowe pokazać tego spektaklu w Amfiteatrze w Łazienkach, ale wnętrze Teatru Królewskiego dodało równie wykwintnego blasku tej zabawie przyjemnej a pożytecznej.

Tomasz Miłkowski

KUBUŚ FATALISTA I JEGO PAN Denisa Diderota, przekład Tadeusz Boy-Żeleński, scenariusz i teksty piosenek Witold Zatorski, reżyseria Paweł Aigner, scenografia i kostiumy Magdalena Gajewska, muzyka Piotr Klimek, Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, premiera 23 maja 2025, występy gościnne w Teatrze Królewskim w Warszawie, 6 czerwca 2026.

[Fot. Wiktoria Cieśla]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.