Utarczki wielkich artystów, małżeńska namiętność i sekrety „nie dla dzieci”. „Księga sprośności” jest czymś znacznie więcej niż kostiumową komedią opartą na literackiej anegdocie. To dynamiczny Teatr Telewizji, który pod warstwą humoru i salonowej błyskotliwości prowadzi z widzem inteligentną grę.
O napięciach między sztuką a polityką, między ambicją a zazdrością, między wielkością artysty a zwyczajną ludzką małością.
XIII księga „Pana Tadeusza” – literacki mit, szkolny szept podczas omawiania lektury maturalnej. „Księga sprośności” Macieja Wojtyszki bierze na warsztat właśnie tę legendę: obsceniczną trawestację epopei Mickiewicza, przypisywaną Aleksandrowi Fredrze. I robi z niej coś znacznie ciekawszego niż kostiumową inscenizację. Powstaje bowiem błyskotliwa opowieść o małżeństwie, rywalizacji artystycznej i teatralności życia towarzyskiego polskiej emigracji.
Kanwą spektaklu jest spotkanie Aleksandra Fredry z Adamem Mickiewiczem w paryskim Hôtel Lambert około 1850 roku. To właśnie wokół napięcia między tymi dwiema osobowościami –wieszczem i komediopisarzem – budowana jest dramaturgia(gr. dramatourgia), 1. twórczość dramatyczna, ogół utwo... More przedstawienia. Wojtyszko bardzo sprytnie unika jednak banalnego konfliktu „dwóch wielkich poetów”. Interesuje go raczej zderzenie temperamentów, modeli męskości i sposobów rozumienia życia. Mickiewicz pozostaje tu figurą niemal gorączkowej ideowości, Fredro – obserwacji społecznej i spokojnego dystansu.
Największą siłą spektaklu okazuje się jednak nie sam literacki koncept, lecz aktorstwo.
Absolutnie królują Danuta Stenka jako Zofia Fredrowa i Krzysztof Tyniec jako Aleksander Fredro. Między nimi naprawdę „iskrzy” – ich relacja nie jest jedynie dobrze zagranym małżeństwem, ale scenicznym organizmem: pełnym czułości i głębokiej lojalności. Stenka tworzy postać niezwykle nowoczesną – kobietę inteligentną, rezolutną, emocjonalnie sprawczą, niegodzącą się na bierną rolę „żony wielkiego pisarza”. Co istotne, jej feministyczny rys wypływa naturalnie z charakteru postaci, nie z deklaracji. Za każdym wielkim mężczyzną stoi kobieta. Tak się mówi. I jak by nie patrzeć, w tej adaptacji Wojtyszki, rola Zofii Fredrowej, z domu Jabłonowskiej, była dla męża nieoceniona.
Równie interesująco wypada małżeństwo Mickiewiczów. Ireneusz Czop buduje Mickiewicza jako człowieka zgorzkniałego i rozdartego między duchowością/ideologią (Koło Sprawy Bożej) a życiem rodzinnym. Patrycja Soliman oddaje emocjonalne rozedrganie i chorobę Celiny Szymanowskiej. Ich wspólne sceny są momentami niepokojące – podszyte napięciem, neurozą i wzajemnym niezrozumieniem. W kontraście do Fredrów tworzą obraz związku pękniętego.
Świetnie wypada także młodsze pokolenie – Krzysztof Szczepaniak i Zofia Domalik jako dzieci Fredrów wnoszą do spektaklu energię i lekkość, a Katarzyna Ucherska w roli służącej nadaje przedstawieniu rytm komediowy.
Scenariusz Wojtyszki jest inteligentny, wartki i świadomy języka epoki. Z dużą swobodą przechodzi od komedii salonowej i literackiej gry do obyczajowej satyry. Dialogi są ostre, pełne ripost i aluzji, ale nigdy nie popadają w sztuczność. To spektakl kostiumowy, który nie pachnie naftaliną.
Duża w tym zasługa strony formalnej. Zdjęcia Grzegorza Kędzierskiego wyróżniają się ruchliwością i nieprzeciętną kompozycją – kamera często obserwuje bohaterów z góry, dynamicznie prowadzi akcję i podkreśla teatralność przestrzeni. Z kolei montaż Beaty Barciś nadaje całości tempo, dzięki czemu nawet wielowątkowa narracja nie traci rytmu.
Kostiumy Zuzanny Markiewicz i scenografia Wojciecha Stefaniaka dobrze się dopełniają – konsekwentne stylistycznie, ale nienachalne. Nie dominują nad postaciami, lecz tworzą dla nich przestrzeń gry.
„Księga sprośności” bawi, ale jednocześnie bardzo celnie pokazuje, że za każdą wielką literaturą stoją zwykłe ludzkie relacje: małżeńskie (nie)dopasowania, rodzinne napięcia, ambicje, zazdrości i potrzeba bliskości. Najciekawsze jest jednak to, że pod warstwą humoru i literackiej zabawy „Księga sprośności” okazuje się opowieścią współczesną. O rodzinie jako miejscu negocjowania wolności. O związku jako sztuce kompromisu. O dzieciach wychowywanych nie przez przemoc czy hierarchię, lecz przez rozmowę i intelektualną ciekawość świata. Nawet feministyczne ambicje córki Fredrów nie są tu potraktowane jako historyczna ciekawostka, lecz jako naturalna konsekwencja domu opartego na partnerstwie.
„Księga sprośności” Wojtyszki to przede wszystkim znakomita komedia – inteligentna, doskonale zagrana i rytmicznie poprowadzona. Historia nie tyle XIII księgi, ale rozdział z życia pewnego polskiego małżeństwa. Które może miało z nią coś wspólnego.
Martyna Szoja
= = = = = = =
Teatr Telewizji
„Księga sprośności”
Reżyser: Maciej Wojtyszko
Obsada (w kolejności alfabetycznej): Ireneusz Czop, Zofia Domalik, Robert Jarosiński, Patrycja Soliman, Danuta Stenka, Krzysztof Szczepaniak, Krzysztof Tyniec, Katarzyna Ucherska
Zdjęcia: Grzegorz Kędzierski
Muzyka: Piotr Moss
Montaż: Beata Barciś
Data premiery: 8 września 2025 roku
