Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Opowieść o ostatnim człowieku

Spektakl „Nowy wspaniały świat” w reżyserii Piotra Ratajczaka na podstawie powieści Aldousa Huxleya przez kilka sezonów od swojej premiery niezmiennie przyciągał widzów do Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie. O sukcesie przedstawienia w dużej mierze zdecydowało nie tylko bardzo dobre aktorstwo i znakomita choreografia, ale też antyutopijna tematyka dotykająca istoty ludzkiej, sensu życia, potrzeby dominacji. Z końcem marca przedstawienie wystawiono po raz ostatni, ale wrażenie po nim pozostanie na długo.

We wspaniałym świecie, w którym zanurzamy się od pierwszych minut przedstawienia, w gigantycznej fabryce – laboratorium w Bloomsbury produkowane są na skalę masową ludzkie typy: od alfa po epsilon. Wszystko zależy od tego, jaką rolę mają pełnić w nowoczesnym społeczeństwie. To wizja cywilizacji według przepisu Huxleya, kiedy naukowcy obserwując w butli poczęcie, sztucznie stymulują rozwój płodu dodając odpowiednią ilość składników. Dyrektor tej osobliwej placówki, którego gra Marek Szkoda, upojony swoją siłą sprawczą, autorytarnie stwierdza, że człowieka można ukształtować od podstaw, narzucić mu rolę życiową i jeszcze sprawić, że będzie robił z przyjemnością to, co mu nakazują. W tym celu w Dziale butlacji nawiedzony naukowiec Henryk Foster, w tej roli Krzysztof Olchawa, standaryzuje mężczyzn i kobiety oraz nadzoruje masową produkcję identycznych osobników według procesu „bokanowskiego”. Wszystkie te zabiegi gwarantują stabilność społeczną. Embriony rozwijają się w łożysku z otrzewnej, są karmione surogatem krwi. „Wybutlowane” niemowlęta w postaci uspołecznionych ludzi pojawiają się na świecie już zaprogramowane. Tym, co mają być epsilonami – służącymi lub jak kto woli niewolnikami, dodaje się do butli alkoholu.

Nowoczesny człowiek jest szczęśliwy i regularnie zażywa „somę” – narkotyczną pastylkę o działaniu euforycznym, zakazane są małżeństwo i miłość z jednym tylko partnerem. Psychika pozostaje niezmienna na poziomie nastolatka przez całe życie osobnika, króluje młodość. U epsilonów – pełniących rolę służących, ten umysłowy proces zatrzymuje się znacznie wcześniej za sprawą przedawkowania alkoholu. Z uwagi na swobodny charakter związków damsko-męskich „wszyscy dla wszystkich”, mamy istny kalejdoskop wyzwolonych postaw. Na scenie pojawiają się piękne osobniczki: Lenina Crowne w tej roli Edyta Ostojak, Fanny – Kamila Janik, Fifi -Beata Passini i Dziewczyna z brwią, którą gra Magdalena Zabel. Nad dobrym samopoczuciem nowoczesnego społeczeństwa czuwa psychoterapeuta – Bernard Marks, w którego wciela się Michał Czyż. Do Biura psychologicznego zgłaszają się osobniki typu alfa w celach towarzyskich a głównie po pigułki „somy”. Bernard, mimo swojej wysokiej pozycji w hierarchii społecznej buntuje się przeciwko nowoczesnym praktykom. Antagonistą Bernarda jest Helmholtz, którego gra Paweł Ferens. Ten cieszący się powodzeniem u płci przeciwnej przystojniak, wybitny umysł i gawędziarz nadużywający somy jest głównym powodem frustracji zakompleksionego Marksa.

W „Nowym wspaniałym świecie” są istotne momenty, które nadają dramaturgii tej idealistycznej opowieści. Ciemną stroną wspaniałego systemu jest rezerwat Malpais, gdzie w prymitywnych warunkach wegetują żyworodne istoty ludzkie. To, co odmienne i dziwaczne pociąga psychologa Bernarda, który organizuje wycieczkę do rezerwatu w towarzystwie pięknej Leniny Crowne. Tam poznają Johna zwanego Dzikusem, w tej roli Daniel Salman i jego matkę Lindę, którą gra Jolanta Rychłowska. John, zaniedbywany przez matkę, uczył się życia ze starej księgi zawierającej dzieła Szekspira. To sprawiło, że jako dorosły, nie patrząc na obyczaje, od pierwszej chwili zakochuje w urodziwej Leninie, turystce z nowego świata. Jednak kobieta zaprogramowana przez system nie rozumie jego monogamicznych uczuć, ich związek nie ma przyszłości.
Na szczególną uwagę zasługuje rola Jolanty Rychłowskiej, która jako Linda w przejmujący sposób ukazuje upadek kobiety zawieszonej mentalnie między światami: wspaniałym, który pozostał wspomnieniem a tym zmurszałym, w którym tkwi nie z własnego wyboru. Przed laty Linda (podobnie jak teraz Lenina), przyjechała na wycieczkę do rezerwatu w towarzystwie Dyrektora (Marek Szkoda) i w dziwnych okolicznościach zaginęła. Dyrektor po krótkich poszukiwaniach wrócił do swoich zajęć. Pozostawiona w rezerwacie kobieta, urodziła syna. Macierzyństwo przerosło Lindę a surowe warunki życia skrajnie wyniszczyły. Z tego powodu przybysze z nowego świata Lenina i Bernard patrzyli na nią z odrazą. Drogą do ostatecznego upadku Lindy jest moment powrotu do nowego wspaniałego świata. Dla matki i syna to tylko pozorna szansa na poprawę bytu. John poznaje ojca, któremu ostatecznie zniszczy reputację, bo przecież żyworodne dzieci są zakazane w nowoczesnym społeczeństwie.

Swoistym podsumowaniem tej bezgranicznie cynicznej opowieści jest przemowa Jego Fordowskiej Wysokości Mustafy Mond, którego gra Wojciech Rusin. Zarządcy Monda należy bezkrytycznie słuchać, kiedy głosi, że „historia to bujda” a dzieła Williama Szekspira są bzdurą groźną dla ludzkości. Przekonuje Dzikusa, że w nowym wspaniałym świecie nie wypada rozpaczać po stracie bliskich osób. Ludzie żyją tu w stanie błogiej niewiedzy o namiętnościach i starości, a co najważniejsze nie prześladują ich matki i ojcowie; nie mają też żon i dzieci. Z radością wykonują powierzone im role zgodnie z przeznaczeniem. Z drugiej strony John, zastanawia się, dlaczego w takim razie nie zrobić z każdego alfy, żeby wszyscy byli najbardziej szczęśliwi i uprzywilejowani. Na co Mustafa odpowiada, że jednorodne istoty walczyłyby tylko ze sobą, bo żadna z nich nie chciałaby służyć innym. Tylko produkcja ludzi predysponowanych do konkretnych zadań gwarantuje szczęśliwe społeczeństwo.

Czy Huxley pisząc w 1931 roku powieść science fiction miał wizję katastroficznej przyszłości naszej cywilizacji? Czy może wydany rok później „Nowy wspaniały świat” stał się inspiracją dla następnych pokoleń? Dzisiaj to, co niemal sto lat temu wydawało się czystą fantazją, z punktu widzenia naukowego jest niebezpiecznie realne. Nowy wspaniały świat to podstępna struktura manipulująca świadomością jednostek. Dobrze, że twórcy spektaklu pozostali wierni powieści Aldousa Huxleya, nie zmieniając nic w treści, która w XXI wieku poraża swoją aktualnością będąc dla współczesnych przestrogą.

Joanna Biegalska, KKT AICT

Spektakl „Nowy wspaniały świat” reżyseria Piotr Ratajczak

Prapremiera 04.02.2023 rok w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie.

Ostatni raz w tym sezonie 29.03.2026 r.

Przekład: Krzysztof Hejwowski; Dramaturgia: Magdalena Drab; Scenografia/reżyseria świateł: Marcin Chlanda;

Kostiumy: Kamil Tuszyński, Piotr Ratajczak; Choreografia: Tobiasz Berg; Inspicjent: Monika Jabłońska-Sowa

Obsada: Michał Czyż-Bernard Marks, Paweł Ferens-Helmholtz, Kamila Janik-Fanny, Krzysztof Olchawa-Henry Foster, Edyta Ostojak-Lenina, Beata Passini-Fifi, Wojciech Rusin-Mustafa Mond, Jolanta Rychłowska-Linda, Daniel Salman-John (Dzikus), Jowita Stępniak-Przewodniczka, Marek Szkoda-Dyrektor, Magdalena Zabel-Dziewczyna z brwią/, Nina Biel.

Tancerze: Anastasiya Yembulaeva, Beata Mysiak, Maria Micek, Dmytro Vyskorka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.