Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Pokaż mi swój rating

Tomasz Miłkowski pisze po premierze „Laborantki” w warszawskim Teatrze Współczesnym w tygodniku „Przegląd„:

Debiutancki dramat Elli Road, brytyjskiej autorki i aktorki (2017), doskonale się wpisuje w bliską dystopijnym wizjom współczesność. Coraz częściej posługujemy się rozmaitymi wskaźnikami, aby poznać swoje dyspozycję, badamy geny, szukając zagrożeń. Tak więc trudno traktować ten utwór jako dramat s-f, skoro z wykluczeniem spotykamy się dziś na każdym kroku. I w życiu, i w literaturze, i niezliczonych filmach. Dość przypomnieć Raport mniejszości Stevena Spielberga (2002) wg opowiadania Philipa Dicka. Laborantka zatem to raczej przestroga przed ciemniejącym horyzontem, na którym maluje się ponury obraz człowieka uwięzionego w sieci ratingów, a nie mroczna fantazja. Choć Road nie odkrywa nieznanego lądu, walorem jej dramatu jest wniknięcie psychologiczne następstwa wiedzy o własnych dyspozycjach i ograniczeniach. Pokazuje, co się dzieje z ludźmi, którzy łaknąc doskonałości, wyrzekają się smakowania życia. Inteligentnie to zostało napisane i podane na małej scenie w Baraku Teatru Współczesnego.

Czwórka bohaterów buduje z materiału dramaturgicznego solidną konstrukcję opresyjnego świata. Elżbieta Zajko jako laborantka Bea, pobierająca krew do badań, kiedy ulega pokusie zarobków za „poprawianie” wyników, z uroczej młodej kobiety przeobraża się w strażniczkę eugeniki. Monika Pikuła jako jej przyjaciółka Char walcząca z presją badań genetycznych staje się ofiarą własnych matactw, a wybranek Bei, lgnący do piękna natury okazuje się kimś, kto prowadzi podwójne życie.

Obraz dopełnia natrętna propaganda prowadzona metodami odkrytymi przez Orwella, która sieje niechęć do ludzi o niskim ratingu. W dokrętkach telewizyjnych komediowe (choć w istocie ponure) scenki odgrywają ci sami aktorzy oraz rewelacyjnie dowcipny Leon Charewicz, który w centrum badania krwi pracuje jako portier. Mimo wyższego wykształcenia (i świetnego ratingu) jest portierem z wyboru. W ten sposób ucieka od stresu i ograniczeń, z którymi zmagają się ludzie na wyższych stanowiskach. To on wygłasza w tej sztuce najważniejszy monolog o rozbracie człowieka z naturą, może trochę rezonerski, ale w jego subtelnej interpretacji tchnący prawdą.

Tak więc udany debiut nowej dyrekcji na małej scenie sztuką trafiającą w samo sedno dzisiejszych niepokojów o przyszłość świata.

Tomasz Miłkowski

LABORANTKA Elli Road, tłum. Klaudyna Rozhin, reż. Anna Gryszkówna, scenografia i kostiumy Karolina Bramowicz, muz. Rafał Mazur, reż. światła Karolina Gębska, projekcje multimedialne Paweł Feiglewicz-Penarski, Teatr Współczesny w Warszawie, premiera 12 i 13 lutego 2025.

[Fot. Krzysztof Bieliński/ Teatr Współczesny]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.