39 WST: BENIOWSKI. BALLADA BEZ BOHATERA

Prawdopodobnie to spektakl dla młodzieży, a więc nie dla mnie. Chociaż na widowni Sceny na Woli młodzieży było tyle co na lekarstwo. Próba reanimacji tekstu Słowackiego okazała się jednak z innego powodu chybiona. Gdyby nie finałowa energetyczna pieśń o kurhanach, śpiewana z prawdziwym wigorem, wpadająca w ucho, spotkanie z pięcioma aktorkami i trzema muzykami grającymi na żywo, nie zostawiłoby wiele w pamięci. Przede wszystkim dlatego, że śpiewające aktorki przekrzykiwały się nawzajem jak w zawodach, kto głośniej, i skutecznie się zagłuszały – tak więc siłą rzeczy poezja Słowackiego grzęzła w niebycie.

Nie pomagały też partie mówione, pozbawione finezji właściwej temu aż kipiącego ironią poematu, który w tym płaskim wykonaniu przypominał deskę do prasowania. Kto pamięta „Beniowskiego” Adama Hanuszkiewcza, ten wie, o czym mówię. Przytaczam więc fragment recenzji z tamtego spektaklu (1971), którą Wojciech |Natanson opublikował w „Stolicy”: „Hanuszkiewicz nie o teatrze re­cytacji myślał, inscenizując „Beniowskiego”. Jego spektakl jest pełen scenicznego ruchu, dialogów, obrazów, dźwięku i kolorów. Okazało się raz jeszcze, że Sło­wacki był, jest i będzie jednym z najświetniejszych polskich komediopisarzy. Jego repliki mają blask niezwykły, efekty są cel­ne, postacie stają się wymarzo­nym materiałem dla aktorów, strofy przeobrażają się natural­nie w sceniczne sytuacje, charak­terystyki i autocharakterystyki wprowadzają od razu w bieg zda­rzeń. Nie tylko oktawa i sektyna są na zawołanie; także i muzy tea­tru. Wszystkie w komplecie!”. Krótko mówiąc, to rejestr tego wszystkiego, czego nie uświadczymy w spektaklu Małgorzaty Warsickiej.

Zdarzały się krótkie chwile, kiedy coś zaczynało się iskrzyć, ale zaraz tonęło w nadmiarze kabaretowych pomysłów i bylejakości – nawet jeśli był to zabieg celowy, aby rekonstruować nieporadność zgrzebnych widowisk rockowych, to niewiele z niego wynika poza porażką. Wprawdzie aktorki wyglądały na zadowolone i rozbawione, ale należały do nielicznych podczas tego spektaklu, który przypomina raczej nieporadny koncert bez scenografii i choreografii niż przedstawienie teatralne. Może gdybym był innym targetem, dałbym się wciągnąć w tę zabawę, ale z żalem wyznaję, że tak się nie stało.

Tomasz Miłkowski

BENIOWSKI. BALLADA BEZ BOHATERA Juliusza Słowackiego, reż. Małgorzata Warsicka, muz. Karol Nepelski, adaptacja Michał Pabian, Małgorzata Warsicka, dramaturgia Michał Pabian, scenografia Agata Skwarczyńska, asystentki scenografa: Aleksandra Kołodziejska, Alicja Trzcińska, Teatr Nowy im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu; OBSADA: Małgorzata Walenda, Alicja Juszkiewicz, Anna Mierzwa, Oliwia Nazimek, Julia Rybakowska, muzycy: Bartosz Buława, Łukasz Chrzuszcz, Szymon Wieczorkiewicz/ Bartosz Kucz

Teatr Nowy im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu, premiera 14 kwietnia 2018, 39 WST, spektakl gościnny na Scenie na Woli, 8 kwietnia 2019

Leave a Reply