Ewa Sośnicka-Wojciechowska o premierze TURANDOT w Operze i Filharmonii Podlaskiej w reżyserii Marka Weissa:
Premiera z 7 grudnia opery Giacomo Pucciniego TURANDOT to kolejny sukces Opery i Filharmonii Podlaskiej. Wcześniej takim świetnym wydarzeniem była chociażby premiera musicalu DOKTOR ŻYWAGO.
Dyrektor OiFP – ECS ( ten drugi skrót oznacza Europejskie Centrum Sztuki), Damian Tanajewski, zaprosił do pracy nad Turandot twórców i wykonawców głównych partii o ustalonej, znakomitej renomie. Ale taki zabieg przecież nie zawsze gwarantuje jeszcze sukcesu. Reżyserem tego przedstawienia operowego jest Marek Weiss-Grzesiński (w programie figuruje tylko z nazwiskiem Weiss), scenografię i światła stworzył Paweł Dobrzycki, kostiumy i choreografia(gr. choreia = taniec + grapho = piszę), sztuka tworzenia uk... More – Izadora Weiss. Do partii Turandot została zaproszona Ewa Vesin i Wioletta Chodowicz, partię Kalafa śpiewa Rafał Bartmiński / Tomasz Kuk, Liù – Katarzyna Trylnik / Marcelina Beucher. W premierze 7 grudnia wzięli udział śpiewacy wymienieni powyżej jako pierwsi.
Reżyser, który ma w dorobku już kilka wystawień Turandot, wprowadził w tej realizacji dwie nowości.
Pierwsza dotyczy wersji ostatniej opery Pucciniego, której kompozytor nie dokończył i zmarł w 1924 r. Prapremiera opery w 1926 r. pod wodzą Arturo Toscaniniego została wykonana w niekończonej wersji, ale już następnego dnia wykonano operę z dopisanym zakończeniem i tak już pozostało do dziś. Marek Weiss postanowił tym razem wystawić Turandot w wersji niedokończonej – akcja(łac. actio = działanie) ciąg zdarzeń w utworze dramatycznym... More kończy się na śmierci Liù (niewolnicy platonicznie kochającej Kalafa). Dzięki temu każdy z widzów może sobie wyobrazić finał samodzielnie.
Drugą nowością jest wprowadzenie na scenę alter ego postaci Turndot – małej niemej dziewczynki (Amelia Gabrylewska / Hanna Karetko), której głosem jest dorosła Turandot. „To dało mi możliwość, żeby pokazać Turandot w dwoistej postaci, czyli jako małą, niewinną, czystą jak łza dziewczynkę, która jednocześnie przedziwnym zbiegiem okoliczności życiowych i perypetii jest też osobą okrutną, która, jak to często się zdarza z dziećmi, nieświadomie wyrządza zło” – wyjaśnia Marek Weiss (bialystokonline.pl). Tym sposobem możemy zobaczyć na scenie nie tylko brutalną i okrutną kobietę dorosłą, ale przerażoną konsekwencjami swoich rozkazów i nawet współczującą swoim ofiarom dziewczynkę.
Mimo interesujących pomysłów reżysera i wspaniałej, minimalistycznej najczęściej, scenografii oraz odgrywającego wielką rolę znakomitego oświetlenia scen to wystawienie Turandot mogłoby się nie udać, gdyby nie… zespół wykonawczy.
Chór(gr. choros, łac. chorus), zespół osób wypowiadających się g... More i chór dziecięcy Opery i Filharmonii Podlaskiej nie ma sobie równych. Brzmienie scen zbiorowych po prostu powala każdego widza – słuchacza. Już dla posłuchania samego chóru warto przyjść do gmachu opery, bo podejrzewam, że dużą rolę odgrywa tu świetna akustyka sali w nowym budynku oddanym do użytku w 2012 r. Orkiestra pod dyrekcją Grzegorza Berniaka gra bardzo poprawnie, a momentami pięknie. No i soliści:
Rafał Bartmiński znakomicie sobie radzi z partią Pucciniego łącznie ze słynną arią Nessun dorma! (Niech nikt nie śpi!). Podobnie Ewa Vesin, której sopran w niektórych wysokich partiach brzmi groźnie i nawet złowieszczo, co się znakomicie mieści w postaci i jej wyśpiewywanych treściach. Jednak największe wrażenie zrobił na mnie liryczny sopran Katarzyny Trylnik (fot.), która wykazała nie tylko świetne opanowanie techniki wokalnej. Uwierzyłam w jej wielką miłość i ogromne cierpienie, które towarzyszy LIù od dawna.
Publiczność podziękowała twórcom i artystom za Turandot owacją na stojąco.
Ewa Sośnicka-Wojciechowska
