37 WST: Podopieczni

Proroczy tekst Elfriede Jelinek, która upomina się o uchodźców, przemawiając w ich imieniu, i pytając w ich imieniu: co dalej?, Miśkiewicz przetworzył w polifoniczną opowieść o niewiadomej losu. O obcości, której nie można przezwyciężyć albo przezwyciężyć bardzo trudno. Kiedy zbliża się prom z uchodźcami, majestatycznie „płynący” po płytkim basenie na scenie, obraz wygląda nieledwie pięknie, przywodzi skojarzenia z wielkim dziełami malarstwa, ukazującymi czas Apokalipsy. To złudne piękno ukaże się wkrótce w wielu odcieniach zwątpienia, rozpaczy, braku nadziei, poczucia niezawinionego odrzucenia. Tekst Jelinek, wsparty zresztą cytatami z wcześniejszego spektaklu Miśkiewicza („Niewina”, 2004) wpisuje się w długą historię opowieści o uciekinierach i barierach porozumienia.

Bohaterem tego spektaklu jest zbiorowość, ale choć podmiot tak wieloosobowy, to z zespołu przede wszystkim wydobywają się artyści o szczególnej charyzmie, zwłaszcza Krzysztof Globisz, który zmagając się z następstwami wylewu otwiera przed widzami swoje wnętrze i cierpienie, ukazuje trud powrotu, trud porozumienia. W tym spektaklu autentyzm walki o powrót Krzysztofa Globisza to awers opowiedzianej przez Jelinek historio o uchodźcach. Tak jak wielka rola Jana Peszka, wyprowadzona z innego, wspomnianego dramatu Dei Loher, narzuca szerszą perspektywę na toczący się dramat, który przybrał nieomal apokaliptyczne rozmiary.

Teatr nie ma obowiązku podpowiadania praktycznych rozwiązań nabrzmiałych konfliktów społecznych czy poszukiwania metod zapobiegających krzywdzie. Teatr, jeśli chce, jest od stawiania trudnych pytań i skłaniania do namysłu, do rewizji patrzenia na świat. „Podpieczni” idą tą drogą. Pytają.

Podczas spektaklu (w drugiej części) jedna z uciekinierek mówi (ale przecież w imieniu wszystkich): „Kiedy znowu będziemy osobnymi osobami?”. Gdyby tylko to jedno zdanie zadomowiło się z pamięci widzów, teatr mógłby już mówić o spełnieniu swojej misji.

Tomasz Miłkowski

PS. Mądry spektakl zakłócała zaburzona „słyszalność” w warszawskim Teatrze Polskim, którego akustyka wymaga od aktorów szczególnego wyczucia. Najwyraźniej zabrakło czasu na okiełznanie tej trudnej akustyki ze szkodą dla przedstawienia.

Podopieczni

Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

Autorka: Elfriede Jelinek
Reżyseria: Paweł Miśkiewicz

Przekład: Karolina Bikont

Adaptacja: Joanna Bednarczyk, Paweł Miśkiewicz

Scenografia: Barbara Hanicka

Muzyka: Rafał Mazur

Światło: Marek Kozakiewicz

Choreografia: Maćko Prusak

Obsada: Iwona Budner, Aldona Grochal, Ewa Kaim, Urszula Kiebzak, Ewa Kolasińska, Katarzyna Krzanowska, Marta Nieradkiewicz, Jaśmina Polak, Marta Ścisłowicz, Bartosz Bielenia, Szymon Czacki, Roman Gancarczyk, Krzysztof Globisz, Zygmunt Józefczak, Zbigniew W. Kaleta, Patryk Kulik, Jan Peszek, Krzysztof Zawadzki

Muzycy: Paulina Owczarek, Sebastian Mac, Tomasz Chołoniewski, Rafał Mazur

Leave a Reply