Marek Bielacki nie żyje

Zmarł dr Marek Bielacki, teatrolog, historyk muzyki, członek Polskiego Towarzystwa Historyków Teatru.

POSTLUDIUM UMIŁOWANEJ MUZYKI I TEATRU

W piątek 3 listopada 2017 roku w wieku 62 lat zmarł ceniony teatrolog, historyk muzyki jazzowej i rockowej dr Marek Bielacki, pracownik naukowy Katedry Dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... i Teatru Instytutu Kultury Współczesnej Uniwersytetu Łódzkiego. Był badaczem kultury muzycznej
i teatralnej ze szczególnym uwzględnieniem dawnych i współczesnych form teatru muzycznego, historykiem muzyki jazzowej i rockowej; członkiem Polskiego Towarzystwa Historyków Teatru. Był wspaniałym człowiekiem i niezastąpionym przyjacielem…

Trudno pisać o osobie bliskiej, a najtrudniej wtedy, kiedy nagle odchodzi, zostawiając w pół słowa niedokończony artykuł, nagranie, kiedy porzuca kalendarz zapełniony terminami na najbliższy nadchodzący rok. Los nie pozwolił mu postawić kropki na końcu zdania.

Marek Bielacki był autorem pierwszej w Polsce monografii musicalu – kilkakrotnie wydanej książki: „Musical. Geneza i rozwój formy dramatyczno-muzycznej” oraz współautorem wielu innych książek, studiów, analiz, szkiców, esejów i recenzji publikowanych w periodykach naukowych, w czasopismach specjalistycznych i w pismach popularnych. Był też twórcą filmowym i radiowym, redaktorem i autorem scenariuszy kilkunastu filmów telewizyjnych poświęconych dziejom kultury muzycznej i historii teatru, oraz autorem kilkuset muzycznych audycji radiowych. W Narodowym Instytucie Fryderyka Chopina znajduje się cykl filmów, które współtworzył z Wiesławem Dąbrowskim, między innymi „Chopin i jego fortepian”.

Jedną ze sztandarowych publikacji Marka była książka „Boże Narodzenie w muzyce i w dramacie muzycznym Skaldów” wydana 2012 roku. Przez lata trwała fascynacja muzyką kultowego polskiego zespołu rockowego połowy lat sześćdziesiątych, który tworzyli Andrzej Zieliński i Jacek Zieliński razem z Zygmuntem Kaczmarskim, Januszem Kaczmarskim, Feliksem Naglickim i Jerzym „Kubą” Fasińskim. Fascynacja ta z czasem przerodziła się w wielką przyjaźń.

W czwartek 9 listopada 2017 r. na Łódzkim Cmentarzu Doły przy ul. Smutnej Marka Bielackiego żegnała pogrążona w smutku rodzina, współpracownicy ze środowiska akademickiego Uniwersytetu Łódzkiego i przyjaciele, wśród których nie zabrakło braci Zielińskich Andrzeja i Jacka z zespołu „Skaldowie”. Ostatni raz dla Marka zagrali, zanim zapadła cisza.

dr n.hum. Joanna Biegalska

[fot. archiwum rodzinne]

Dodaj komentarz