Dawno, dawno temu…

O Historii Śnieżki w reżyserii Olega Żiugżdy na 34. Warszawskich Spotkaniach Teatralnych pisze Marzena Dobosz na blogu „teatru głodna”:

Przedstawienie rzeszowskiego Teatru Maska to nie tylko znana historia opowiedziana w nowy interesujący sposób, ale także świetna lekcja przedsiębiorczości dla dzieci i dorosłych! Głos o tym, jaką wartość może mieć (i powinna mieć) opowieść, czyli, jak i dlaczego należy wynagradzać literatów.

„Murarz domy buduje” i płacimy mu za to, „krawiec szyje ubrania” – na ciuchy potrafimy wydać krocie, piekarzy też ostatnio wynagradzamy coraz lepiej… Tymczasem od pisarzy, muzyków, malarzy, rzeźbiarzy czy aktorów często żądamy pracy za darmo… W spektaklu Olega Żiugżdy pojawia się kwestia wartości literatury. Czy piękna opowieść ma cenę? Ile jest warta? Czy można nią zapłacić za kolację i nocleg?

Historia Śnieżki zaczyna się od tego, że w przydrożnej karczmie zjawiają się dwaj niemieccy uczeni i pisarze – bracia Grimmowie, Jacob (1785–1863) i Wilhelm (1786–1859), sławni przede wszystkim dzięki spisanym przez siebie baśniom i opowieściom ludowym (Kinder- und Hausmärchen), które dziś zna chyba każdy Europejczyk.

Najpierw widzimy krzątającą się po scenie wesołą karczmarkę (Natalia Zduń). I nic jeszcze nie zapowiada awantury, ale kiedy dziewczyna dostrzega przez okno zbliżających się mężczyzn, wpada w złość. Zna ich, nie są tu mile widziani, bo ostatnim razem „zapomnieli” zapłacić za nocleg i kolację. Do izby wchodzą dwaj bracia Grimmowie: Jacob (Piotr Pańczak) i Wilhelm (Henryk Hryniewicki), którzy wędrując po kraju, zbierają ludowe baśnie, mity i podania. Widocznie nie dostali odpowiedniego grantu na prowadzenie badań niemieckiego folkloru, bo brakuje im pieniędzy na życie. Mają za to swoje wspaniałe historie, którymi potrafią zawrócić w głowie ślicznej karczmareczce… W zamian za możliwość posilenia się i przeczekania burzy, proponują dziewczynie nową opowieść. Gospodyni, choć początkowo dość nieufna, zgadza się w końcu wysłuchać „przedpremierowej” prezentacji baśni o królewnie Śnieżce. W jednej chwili zwykła izba staje się sceną, na której słynni bracia wyczarowują baśniowy świat pełen tajemniczych postaci, magicznych przedmiotów i nieprawdopodobnych wydarzeń.

Aktorom i twórcom rzeszowskiego przedstawienia zawdzięczam godzinę niezwykłych wzruszeń: to był taki teatr, jaki lubię najbardziej, czyli opowieść teatralna wykorzystująca minimum środków (bez niepotrzebnych fajerwerków), dopracowana plastycznie (piękne lalki animowane przez aktorów grających karczmarkę, braci Grimmów i dwie lalkarki ukryte pod stołem ożywiające siedmiu krasnali), z zaskakująco prostymi rekwizytami (cudne lustereczko złej królowej i świetny pomysł na konika, na którym przyjechał królewicz), pozostawiająca małym widzom ogromne pole do zapełnienia we własnej wyobraźni. Większość widowni znała pewnie tę opowieść na pamięć, a jednak kiedy Śnieżka kolejny raz ożywała, słychać było wśród publiczności westchnienie ulgi. Śledziliśmy przygody pięknej sierotki z ogromnym zainteresowaniem, niepewni jednak zakończenia. Nie jest łatwo tak opowiedzieć znaną baśń, żeby nie zanudzić siebie i innych. Znakomitym aktorom Teatru „Maska” udało się przez godzinę skupić na sobie uwagę dzieciaków, były momenty zaskakujące i zabawne, a także bardzo wzruszające, kiedy przejęty kilkulatek, z pierwszego rzędu, widząc Śnieżkę w szklanej trumnie, zapytał mamę: „Czy ona umrzyła?”.

Nie zdradzę zakończenia Historii Śnieżki, żeby nie psuć przyjemności tym, którzy zechcą wybrać się do Teatru Maska, zapłacić za bilet i dać się zaczarować magicznej opowieści Olega Żiugżdy.

Marzena Dobosz

 

PS Twórcom przedstawienia zwrócę tylko uwagę, że dzieci znajdą i wypunktują każdy nieuważny krok. W Historii Śnieżki Krasnale mówią swoim językiem, zrozumiałym tylko dla niemieckich uczonych, którzy pięknie wszystko tłumaczą. Jest jednak w spektaklu moment, w którym jeden z Krasnali w chwili trwogi odzywa się w języku zrozumiałym dla bohaterów opowieści. Tę niekonsekwencję natychmiast wychwycił na widowni pewien chłopiec, pytając na całe gardło: „To w jakim języku w końcu oni mówią?”.

Historia Śnieżki. Tekst Oleg Żiugżda na podstawie baśni braci Grimm, tłumaczenie Katarzyna Litwin. Reżyseria Oleg Żiugżda, scenografia Larysa Mikina-Probodiak, muzyka Bogdan Szczepański, obsada: Maria Dańczyszyn, Jadwiga Domka, Natalia Zduń (Karczmarka), Henryk Hryniewicki (Wilhelm Grimm), Piotr Pańczak (Jacob Grimm); premiera 9 listopada 2013 r. w Teatrze Maska w Rzeszowie.

Dodaj komentarz