Nr 9 (wrzesień 2006)
W numerze wrześniowym, 2/2006 (9): Zejście do off-u – felieton Walentyny Trzcińskiej Kontakt bez prądu – felieton Ady Romanowskiej Sezon w Warszawie – Przegrupowanie, czyli… Dowiedz się więcej »Nr 9 (wrzesień 2006)

W numerze wrześniowym, 2/2006 (9): Zejście do off-u – felieton Walentyny Trzcińskiej Kontakt bez prądu – felieton Ady Romanowskiej Sezon w Warszawie – Przegrupowanie, czyli… Dowiedz się więcej »Nr 9 (wrzesień 2006)
Przedstawiamy ranking najlepszych przedstawień i ról w Warszawie w poprzednium seoznie. 3 tuziny Naj oraz jeden człowiek śmiechu. Dowiedz się więcej »Ranking warszawski
Stało się. Dziś już nie wiadomo, gdzie przebiega linia demarkacyjna między tzw. teatrem panującym a teatrem niezależnym, które spektakle trzeba zaliczać do głównego nurtu, a które do off-u. To pewien dyskomfort dla zwolenników jednoznacznych podziałów, którzy radzi byliby czytelnemu określeniu linii frontu – dla nich walka z rzeczywistym czy choćby urojonym wrogiem stanowi o sensie życia.
Dowiedz się więcej »Przegrupowanie, czyli sezon (2005/6) w Warszawie
Aktor się poci za was…
Cyprian K. Norwid
Jak zawsze aktor – on rządzi. W minionym sezonie nasiliło się nowe zjawisko, mianowicie, przenikania: aktorzy „serialowi” poczęli (widać stęsknieni) szturmować teatr, aktorzy „akademiccy” trafiali coraz częściej do offów, a ci od awangardy nie stronili od teatru środka, wreszcie wybitni indywidualiści sięgali po teatr jednego aktora, no, czasem dwóch.
Dowiedz się więcej »Przewodnik po aktorach (nie tylko) warszawskich
Petr Zelenka jest już firmą. Potrafi śmieszyć nie tylko po czesku. Toteż nic dziwnego, że angielski mistrz farsy, Michael Frayn, kiedy przeczytał scenariusz „Rozkłady jazdy”, opleciony wokół jego farsy „Chińczycy”, udzielił Zelence pełnego błogosławieństwa: autor „Opowieści o zwyczajnym szaleństwie” mógł wyczyniać z tekstem Frayna wszystko, co mu tylko przyszło do głowy.
Dowiedz się więcej »Co widać, a czego nie…
Upadek kamiennego domu Romana Brandstaettera w reżyserii Kazimierza Brauna.
Na „Imieninach” wedle Marka Modzelewskiego na Scenie Dramatu Teatru Narodowego nie dzieje się nic.
Rozmowa z Pauliną Holz. Dowiedz się więcej »Dostaję skrzydeł przed publicznością
Rozmowa z Januszem B. Roszkowskim, tłumaczem dzieł Augusta Strindberga.
Dziś teatr się nie staje w ludziach, w nas samych – mówi Jerzy Schejbal.
Olsztyńska Scena MARGINES powstaje w 2004 roku. Szefem teatru zostaje Robert Mrozowicz. Wedle artystycznego manifestu nowa scena pojawia się w wyniku tęsknoty za teatrem niezależnym od wszelkich rzeczy, które na teatr wpływać nie powinny.
Robert Mrozowicz popełnia jednak samobójstwo – jeszcze przed premierą pierwszego spektaklu. Jego zastępcą roku zostaje Maciej Mydlak, który kieruje Sceną do dziś.
Z Maciejem Mydlakiem rozmawia Ada Romanowska:
Rozmowa z Andrzejem Zaniewskim
Jak co roku szalone lato teatralne w warszawskim Teatrze na Woli. Już po raz szósty będą nas bawić i rozśmieszać tak wybitni aktorzy, jak Emilia Krakowska i Artur Barciś. Zobaczymy 6 najciekawszych, lekkich przedstawień rozrywkowych z całego kraju.
To bardzo zabawne spotkanie – Krystyna Janda w kąpielowym szlaforku, uśmiechnięta przyjmuje swoich widzów-gości w Teatrze Polonia, zapraszając do wspólnej zabawy pt. „Skok z wysokości”.
Dowiedz się więcej »Jandy SKOK z wysokości
Po przerwie odrodził się miesięcznik "Teatr" pod nowym kierownictwem. To, że najstarsze polskie pismo teatralne wróciło do życia, to oczywiście dobra wiadomość, ale czy zdoła zdobyć czytelników, oto jest pytanie.
W Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym nad Wisła odbyła się 1 lipca prapremiera spektaklu jednoosobowego „Yorick” wg Szekspira (scenariusz Andrzeja Żurowskiego) w reżyserii i mistrzowskim wykonaniu Wiesława Komasy. Publiczność przyjęła spektakl owacyjnie, w tym obecny na widowni redaktor naczelny „Yoricka”. Czy „Yorick” mógłby obyć się bez „Yoricka”? O spektaklu więcej w recenzji Tomasza Miłkowskiego.
Dowiedz się więcej »Wiesław Komasa gra Yoricka
Tegoroczny, szósty już festiwal Dwa Teatry – Sopot 2006, był inny niż dotychczasowe. Pewnie dlatego, że i sam Teatr TV bardzo się zmienił.
Dowiedz się więcej »Szklany teatr 2006, czyli w stronę krytyki
5 dni w marcu
Taki właśnie jest tytuł jednej z najgłośniejszych japońskich sztuk nowego nurtu. I tak się składa, że 5 dni spędziłem w Tokio podczas Międzynarodowego Festiwalu Sztuki. To dość, aby zorientować się, jak bujne jest życie teatralne tego wielkiego miasta. – W Tokio, jak w Nowym Jorku – tłumaczy profesor Akihida Senda, wybitny krytyk teatralny, szef japońskiej sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych. – Można tu zobaczyć wszystko: od tradycyjnego teatru Nō po musical, od Szekspira po spektakl undergroundowy. Dla każdego coś miłego. Albo przykrego.
Dowiedz się więcej »Japończyk idzie do teatru
Marilyn i Papież
To był pomysł na dobry teatr. Imaginacyjne listy seksbomby i supergwiazdy Hollywood, Marilyn Monroe (w dodatku pośmiertne), do papieża Jana XXIII, odnowiciela Kościoła powszechnego, przywódcy wielkiej wspólnoty religijnej to jest pomysł na ciekawy dramat.
Dowiedz się więcej »Ewa Kasprzyk koresponduje
Co jest pod werniksem?
Wprawdzie swój nowy muzodram Marcin Przybylski nazywa „Verniksem”, a nie „Werniksem”, ale o werniks przecież chodzi, wszystko jedno jak pisany.
Dowiedz się więcej »Przybylski szansonista