Artyści i ZASP
„Artyści sceny polskiej w ZASP. 1918-2008” to książka pod wieloma względami niezwykła – stąd „Yorick” poświęca jej sporo miejsca.

Dowiedz się więcej »Artyści i ZASP

„Artyści sceny polskiej w ZASP. 1918-2008” to książka pod wieloma względami niezwykła – stąd „Yorick” poświęca jej sporo miejsca.

Dowiedz się więcej »Artyści i ZASP
Wstęp Andrzeja Rozhina do książki "Artyści sceny polskiej w ZASP. 1918-2008".
Dowiedz się więcej »Księga ZASPOWA
Imponująca lista 91 autorów w załączeniu.
Dowiedz się więcej »Lista autorów Księgi jubileuszowej ZASP
U Czechowa zawsze to samo i zawsze to, co najważniejsze: pogoń za szczęściem, choćby marzenie o pogoni, i nieuchronna katastrofa.

Dowiedz się więcej »Wujaszek Wania w Teatrze Polskim: Szczęście, czyli ułuda
Wprowadzenie Wojciecha Chmurzyńskiego do wystawy w Muzeum karykatury "Sma(cz)ki i zapachy PRL-u", której m.in. patronował "Yorick".

Dowiedz się więcej »Meandry karykatury
O układzie wystawy i katalogu piszą jej kuratorzy w Muzeum Karykatury.
Dowiedz się więcej »Sma(cz)ki i zapachy PRL jak skomponowane?
Rozmowa z Andrzejem Rozhinem, projektodawcą i wydawcą księgi jubileuszowej „Artyści w ZASP. 1918-2008”.
Rozmowa z Maciejem Prusem.
Dowiedz się więcej »Maciej Prus: nieśmiertelny autor – Shakespeare
O teatrze Ateneum w najnowszym numerze "Stolicy
pisze Tomasz Miłkowski.
Dowiedz się więcej »Ateneum skończył 80 lat: Tylko bez blagi
Barbara Hirsz – z powodu nieobejrzanego musicalu „Upiór w operze” w Teatrze Roma.
Barbara Hirsz o "Loretcie" w warszawskim Teatrze Powszechnym w reżyserii Roberta Glińskiego.
Wyśmienity spektakl, nie tylko dla honoru domu, bo przecież Teatr Studio nosi imię Stanisława Ignacego Witkiewicza. „Obrock” to przede wszystkim gęsty zapis niepokojów Witkacego, oparty w głównej mierze na tekście „Matki”, w którym wampiryczne stosunki syn-matka oplata wielokierunkowa sieć innych uzależnień.
Dowiedz się więcej »Witkacy na skraju wyczerpania nerwowego
Mają pięćdziesiąt lat, a wciąż jakby młodzi. I w Olsztynie tego dowodzą – Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski są już marką, której można zaufać – o spektaklu "Starsi Panowie Dwaj. Wespół w zespół" w reżyserii Julii Wernio w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie pisze Ada Romanowska.
„Nasze problemy dorosły do naszej literatury”- głosi hasło odnoszące się do projektu Sztuki polskie w Teatrze Polskim, w ramach którego wystawiona została Sprawa Dantona.
Piły idą w ruch
Na widownię wchodzi się przez labirynt rozmaitej wielkości pudeł, byle jak skleconych z tektury, blachy falistej i czego tam jeszcze, przypominający dzielnice nędzy w krajach Ameryki Łacińskiej, brodząc niemal po kostki w trocinach i odpadkach tartacznych – oczywisty znak, że tutaj się rżnie, niekoniecznie drewno. W jednym z pudeł z uchylonymi ku górze drzwiami garażowymi na wpół zanurzony w wannie mężczyzna.

Dowiedz się więcej »Sprawa Dantona Klaty
The theatre world is in mourning for Harold Pinter, one of the greatest playwrights of the twentieth century, who died on December 24 2008 at the age of 78.
Dowiedz się więcej »Death of Harold Pinter
Tym razem Wyrozumska obejrzała sztukę "Napis", w której reżyser Maciej Englert odzwierciedla nowoczesny popęd do samokształcenia się.
Dowiedz się więcej »Komedia filologiczna z powodu jednego wyrazu
O spektaklu w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi – Anthony Neilson, “Zszywanie”, tłum. Jacek Poniedziałek, reżyseria Małgorzata Bogajewska, scenografia Maciej Chojnacki, opr. muz. Rafał Kowalczyk, reż. świateł Krzysztof Sendke, spektakl 16 listopada 2008 – pisze Tomasz Miłkowski.
O spektaklu w Teatrze im. S. Jaracza w Łodzi – Werner Schwab, „Zagłada ludu albo moja wątroba jest bez sensu”, tłum. Jacek S. Buras, reżyseria, scenografia, światło Grzegorz Wiśniewski, kostiumy, współpraca scenograficzna Katarzyna Zawistowska, opr. muz. Rafał Kowalczyk, premiera 15 listopada 2008 pisze Tomasz Miłkowski
Czy można wyśpiewać czas przeszły? Spektakl „To idzie młodość” wg scenariusza Krzysztofa Zaleskiego dowodzi, że tak. Pod warunkiem, że to czas przeszły niedokonany. Wprawdzie polska gramatyka nie zna takiego czasu, ale „Ten czas jest w nas”, jak brzmi tytuł i refren finałowej piosenki widowiska do słów Jana Jakuba Należytego z muzyką Janusza Bogackiego.