Mesjasz Ksiądz Helena
Rozmowa z Bartoszem Frąckowiakiem po premierze "Księdza H." w Teatrze Wybrzeże.
Dowiedz się więcej »Mesjasz Ksiądz Helena

Rozmowa z Bartoszem Frąckowiakiem po premierze "Księdza H." w Teatrze Wybrzeże.
Dowiedz się więcej »Mesjasz Ksiądz Helena
Fragment powieści Zygmunta Krzyżanowskiego. Przekład: Walentyna Mikołajczyk-Trzcińska.
O książce Krzysztofa Kucharskiego o Tadeuszu Burzyńskim.
Dowiedz się więcej »Krytyk, czyli kronikarz
Za rok Warszawskim Spotkaniom Teatralnym stuknie trzydziestka
Dowiedz się więcej »Polski show case
"Jezioro łabędzie" w Teatrze Wielkim w Łodzi.

Dowiedz się więcej »Czekając na Petipę i Iwanowa
Hamlet umarł, jednak przedstawienie toczy się dalej – przed oczami publiczności (wiec może jest to pewnego rodzaju proces, sąd, w którym publiczność ma za zadanie dać rozgrzeszenie artystom?). Sceny z dramatu wracają w postaci majaków, koszmarów sennych. Mimo zachowanej chronologii sprawiają wrażenie celowo niespójnych, ułożonych chaotycznie, aby w pełni nawiązać do tematyki snu, albo raczej sennego koszmaru. Także zmagań ze sobą.
Dowiedz się więcej »Hamlet z Pontedery w wykonaniu Campagnia Laboratorio
Andrzej Falkiewicz udziergał nową książkę. Udziergał czy uszył, a może wydziergał z dawnej materii nową skarpetę? Przepraszam za te „babsko robótkowe” określenia, ale sam tytuł książki mnie do tego prowokuje i obliguje: „Takim ściegiem”.
Rozmowa z prof. Pawłem Dobrzyckim, scenografem, prof. Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, prodziekanem pierwszego w Polsce Wydziału Mediów i Scenografii, kierownikiem Katedry Scenografii.

O wernisażu Macieja Hoffmana w warszawskiej Galerii van Golik

Autobusem do Hadesu
Zbieramy się pod gmaszyskiem Mizeekgebouw, niedawno wzniesionym centrum artystycznym w Amsterdamie. Stąd wyrusza autobus do odległej postprzemysłowej dzielnicy. Wsiadamy, wyposażeni w osłony przeciwdeszczowe (zanosi się na deszcz), do autobusu z zaklejonymi czarnym papierem szybami. Jest duszno, klimatyzacja kiepsko działa, ciasno i ciemnawo. Ktoś informuje przez głośnik, że należy wyłączyć komórki i zachowywać skupienie. Nie rozmawiać. Jedziemy bowiem do Hadesu. To tam wędruje Orfeusz w poszukiwaniu swojej Eurydyki.

Zakończył się kolejny konkurs na wystawienie polskiej sztuki współczesnej. Konkurs tyleż zasłużony, co spetryfikowany przez ten sam gust, węszący za nowinkami. O nagrodzie głównej się nie wypowiadam, bom przedstawienia nie widział. Ale nagroda za reżyserię i role (kobiecą i męską) za „Rok 2084” Michała Segoczyńskiego, utwór niewydarzony i drugorzędny, to czysty Orwell.
Dowiedz się więcej »Szkoła gustu: Czysty Orwell
Sztuka Doroty Masłowskiej, „Między nami dobrze jest”, wystawiona przez Grzegorza Jarzynę w TR Rozmaitości, wywołała bodaj więcej emocji po jej publikacji książkowej niż po premierze. Spodziewano się protestów, gorącej atmosfery polemik, a skończyło się na kilku delikatnych przytykach. Reżyser i autorka zebrali przede wszystkim pochwały. Czyżby ironiczny tytuł sztuki sprawił, że między nami dobrze jeszcze, to znaczy, że nawet nie umiemy się porządnie pospierać? A jest o co.
Myślałem, że się nie doczekam – Warszawa nader nierychliwie zabierała się za Jelinek, bo nieprzyjemna to literatura, pełna niepokoju i dręczących pytań. A jednak jest i w dodatku przedstawienie świetne; w Dramatycznym, na małej scenie polsko-niemiecka realizacja wg projektu Doroty Sajewskiej w klaustrofobicznej przestrzeni zaprojektowanej przez Annę Baumgart można zobaczyć „Śmierć i dziewczynę, czyli dramaty księżniczek”.
Dowiedz się więcej »Wydmuszki, ofiarnice wg Jelinek
24 czerwca o godz. 19.00 w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego odbyło się czytanie scenariusza filmowego Konrada Swinarskiego wg "Fantazego" Juliusza Słowackiego w reżyserii Macieja Prusa. W ten sposób zainaugurowano wielotygodniowy projekt „Słowacki. Dramaty wszystkie”, do którego zaproszeni zostali reżyserzy teatralni wszystkich pokoleń i znawcy twórczości wieszcza. Początek był obiecujący.
DEMOLUDY nie śpią. Powoli dopinamy repertuar. Już wiemy, kto i kiedy będzie naszym gościem, a gości będziemy mieli wartych Państwa uwagi, obecności i komentarza. Przypominamy: Międzynarodowy Festiwal Teatralny DEMOLUDY odbędzie się w dniach 14-19 września 2009 roku w Olsztynie.
O "(A)polonii" Krzysztofa Warlikowskiego pisze Tomasz Miłkowski.
Dowiedz się więcej »(A)polonia, czyli czyściec
29. Warszawskie Spotkania Teatralne. Pisze Barbara Hirsz.
Dowiedz się więcej »Karuzela dla dorosłych
Uwagi o "Szajbie" Klaty i festiwalu R@port.
Dowiedz się więcej »Co z tą Szajbą? A jednak lubimy tę staruszkę
Pozostanie tajemnicą Anny Gornostaj, a w jaki sposób udało jej się doprowadzić do prapremiery nowej składanki kabaretowej krakowskiej Grupy Rafała Kmity, od lat związanej z Teatrem STU, w Warszawie. „Dość” premierę miał w Capitolu, ale tytuł nie znaczy, że publiczność miała kabaretu dosyć – aktorzy Kmity bisowali trzykrotnie, zostali przyjęci owacyjnie i z niejakim zdumieniem, że w czasach tak głębokiej zapaści kabaretu można jednak tworzyć programy nie tylko z sensem, ale i na poziomie.
Jury nie znalazło stosownego kandydata do Grand Prix. Tak zakończył się 4. Festiwal sztuk współczesnych R@port w Gdyni w Gdyni. Zgodnie z nazwą to raport o kondycji polskiej dramaturgii najnowszej, a więc wszelkie pretensje do organizatorów wykluczone.