Przejdź do treści

Yorick


Przegląd Teatralny i Literacki
ISSN 2080-9980

Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

LAUDACJA – DLA ANNY LUTOSŁAWSKIEJ, AKTORKI, REŻYSERKI, MALARKI, AUTORKI

Laudacja prof. Bożeny Frankowskiej przygotowana na Galę na Scenie Miniatura Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie z okazji przyznania ANNIE LUTOSŁAWSKIEJ przez polską sekcję IATC/AICT Nagrody im. Ireny Solskiej:

1. Laudacja. Trudno znaleźć to słowo w polskich słownikach i encyklopediach. Są natomiast dwa rzeczowniki łacińskie laudatio oznaczający pochwalę, laudator nazywający chwalcę i wielbiciela oraz czasownik laudo tłumaczący czynność – chwalić, sławić, wielbić.

W czasach nowożytnych używano słowa lauda. Miało trzy znaczenia. Pierwsze – pieśń pochwalna. Drugie – starsze – z terenu Włoch, żywe od XII do XIX w., nazywało powszechnie śpiewaną ludową pieśń religijną o charakterze pozaliturgicznym, której powstanie związane jest z zakonem Franciszkanów, szerzącym ludowe formy kultu. Trzecie – późniejsze znaczenie – z terenu Polski, używane od XIV do XVIII w. oznaczało uchwały sejmików ziemskich (ogółu szlachty danej ziemi), które miały moc ustaw i obowiązywały powszechnie bez zatwierdzenia władzy królewskiej.

Laudacja na cześć Anny Lutosławskiej jest zatem pieśnią pochwalną, a uchwalona przez „sejmik krytyków teatralnych” Stowarzyszenia Dziennikarzy RP przy ulicy Foksal w Warszawie ma mieć – poprzez Nagrodę Imienia Ireny Solskiej – moc powszechnie w teatrze polskim obowiązującą. Jak po szlacheckich sejmikach ziemskich! I bez zatwierdzenia władzy zwierzchniej, jeśli taka w zakresie teatru jeszcze w Polsce istnieje.

Dowiedz się więcej »LAUDACJA – DLA ANNY LUTOSŁAWSKIEJ, AKTORKI, REŻYSERKI, MALARKI, AUTORKI

Od rzemiosła do mistrzostwa

Nagrodę im. Ireny Solskiej, ustanowioną przez polską sekcję Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyki Teatralnej/Klub Krytyki Teatralnej za wybitne osiągnięcia polskiej aktorki otrzymała za 2014 rok profesor Anna Lutosławska, związana od wielu lat z Teatrem Słowackiego w Krakowie. Na tej scenie przez wiele lat grała także sama patronka Nagrody Irena Solska (1877-1958).

Wręczenie nagrody kolejnej Mistrzyni sztuki aktorskiej jest zawsze okazją do przypomnienia szerszej publiczności patronki Nagrody, także aktorki, Ireny Solskiej legendy polskiego teatru heroicznie walczącej (także z własnym mężem, wybitnym reżyserem, aktorem i dyrektorem teatru Ludwikiem Solskim) o własne miejsce, indywidualny głos na scenie.

Nagroda im. Ireny Solskiej ma zaledwie czteroletnią historię, lecz jej dużą rangę oprócz postaci samej Patronki stanowi prestiżowa lista dotychczasowych laureatek (Danuta Szaflarska, Nina Andrycz, Emilia Krakowska). Dołącza do nich w tym roku Anna Lutosławska – pierwsza wśród wyróżnionych, której wieloletnia praca sceniczna związana była z Wrocławiem, Nową Hutą i Krakowem, nagroda wyszła więc poza stolicę, by stać się ważna dla całej scenicznej Polski.

Dowiedz się więcej »Od rzemiosła do mistrzostwa

Wewnętrzne dziecko

Spektakl Michała Napiątka Sex, drugs and rock’n’droll wg Erika Bogosiana, pokazany podczas XII Ogólnopolskiego Przeglądu Monodramu Współczesnego w Teatrze WARSawy zasłużenie spotkał się z gorącym przyjęciem festiwalowej publiczności.

Za kanoniczne wykonanie monodramu Bogosiana uchodzi nader słusznie interpretacja Bronisława Wrocławskiego. Po pamiętnej premierze tego scenariusza w łódzkim Teatrze Jaracza (1997) Wrocławski zagrał go ponad 750 razy, a spektakl wciąż pozostaje w repertuarze teatru. Ma swoich zawołanych wielbicieli, którzy oglądali Sex po 5 albo i więcej razy.

Teraz z tekstem Bogosiana zmierzył się zwycięsko młody aktor warszawskiego Teatru Powszechnego Michał Napiątek.

Dowiedz się więcej »Wewnętrzne dziecko

Uwięzieni w gabinecie

Do gabinetu wpada zdyszana pacjentka. Spóźniła się, a lekarz już jest gotowy do wyjścia. Chce się jej pozbyć, ale ona jest nieustępliwa – od paru lat cierpi na bóle pleców, bezsenność i permanentne przemęczenie. Lekarz zapisuje jej rumianek i zaleca unikanie stresów. Zirytowana kobieta chce opuścić gabinet, ale okazuje się, że drzwi zostały zamknięte. Od zewnątrz. Lekarz i pacjentka skazani są na siebie na całą noc.

Wszystko ich dzieli. Ona (Paulina Holz), znerwicowana, ruchliwa, niespokojna. On (Rafał Kosecki), uosobienie spokoju, dokładny, poukładany. Ogień i woda. A jednak z czasem stają się sobie bliscy. Zapracowana matka dwójki małych dzieci i zdradzana żona i ten beznamiętny, opuszczony przez żonę (są w separacji), pozbawiony emocji funkcjonariusz służby zdrowia.

Dowiedz się więcej »Uwięzieni w gabinecie

Dybuk Janusza Wiśniewskiego w Radomiu

Na Scenie Kotłownia radomskiego Teatru Powszechnego im. Jana Kochanowskiego wydarzenie – premiera Dybuka w inscenizacji Janusza Wiśniewskiego, z muzyką Jerzego Satanowskiego i choreografią Emila Wesołowskiego.

Maleńka czwarta scena Powszechnego, usytuowana w dawnej wentylatorni, z rozmieszczoną po obu stronach przestrzeni scenicznej widownią, która mieści kilkudziesięciu zaledwie widzów, idealnie przystaje do potrzeb jego teatru autorskiego.

Dowiedz się więcej »Dybuk Janusza Wiśniewskiego w Radomiu

Dzieci czekają

O MEDEI Kate Mulvany i Anne-Louise Sarks wg Eurypidesa pisze Tomasz Miłkowski:

Historia Medei, opowiedziana oczyma dzieci. Dwaj chłopcy, uwięzieni w zamkniętym pokoju, zorientowani, że rodzice odbywają zasadniczą rozmowę, od której zależą ich przyszłe losy, czekają na matkę. Pozostawieni sami sobie, wymyślają rozmaite gry, aby oddalić lęk. W mitologii nosili imiona Mermeros i Feres, w tej sztuce to Leon i Teoś, rówieśnicy współczesnych chłopców, których rodzice przechodzą małżeński kryzys. Chłopcy wiedzą, że coś w ich życiu się zmieni, ale nie przeczuwają, że nadciąga tragedia. Toteż ich śmierć ma znamiona zwykłości, jakby nic się nie stało. Matka podaje im jakieś napoje, piją je z ufnością, a potem są już martwi. To czyni wielkie wrażenie.

Dowiedz się więcej »Dzieci czekają

Klątwa albo zawracanie historii wg Demirskiego/Strzępki

To już trzeci odcinek serialu teatralnego Klątwa, odcinki z czasu beznadziei. po pierwszym, w którym w tajemniczych okolicznościach wyginęli prawie wszyscy parlamentarzyści, a w ciała bohaterów wstąpiły dusze potępieńców, drugiem, w którym trwała obrazoburcza lekcja religii, zostaliśmy zaproszeni na sabat Dobrego Domu. Bohaterowie poprzednich odcinków biorą udział w zgromadzeniu, które zawraca koło historii i to o dobre kilkaset lat. teraz już nie zadowolą się przeniesieniem do czasów PRL czy o parę lat wcześniej, teraz pora na radykalne przecięcie pępowiny historii.

Dowiedz się więcej »Klątwa albo zawracanie historii wg Demirskiego/Strzępki

Kto tu rządzi?

„Uwaga… publiczność!” w reż. Edwarda Wojtaszka w Och Teatrze w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Tym razem to nie jest pytanie ze świata wielkiej polityki, ale teatru, który kieruje je sam do siebie: aktorzy stają bowiem przed dylematem, czy grać, czy nie grać, skoro przez zbieg okoliczności zostali uznani za zwolenników odradzającej się skrajnej prawicy o faszystowskich ciągotach. Na widowni, najwyraźniej, zasiedli reprezentanci tej opcji. Wprawdzie kupili bilety, ale… jak tu grać, skoro przybyli jak na wiec. Dowiedz się więcej »Kto tu rządzi?

Dramat słowacki po raz pierwszy w Polsce!

Na rynku wydawniczym ukazała się nowa, wyjątkowo wartościowa pozycja teatralna: „Nowy dramat słowacki”. Pozycja o tyle ważna, że dramaturgia słowacka nie jest u nas znana, czego po lekturze antologii szczerze żałuję.

Antologia współczesnego słowackiego dramatu pod redakcją Andrieja Moskwina to pięć tekstów tworzących pewną spójną całość. Napisane w latach 2007-2010, pokazują procesy zachodzące w słowackim społeczeństwie na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat, począwszy od roku 1984 (Komunizm) aż po współczesność (Krótkie spięcia).

Dowiedz się więcej »Dramat słowacki po raz pierwszy w Polsce!

Co jest, Pietrzyk!

Z zaskoczenia w szacownych salach ZASP-u, obchodziliśmy 4 sierpnia siedemdziesiąte urodziny Macieja Pietrzyka. Jubilat nieco się wykręcał, zaznaczając, że to dubeltowe 35 lat.

Życzeniom i wspominkom towarzyszył smakowity recital, w którym Maciej Pietrzyk przypomniał trochę swoich ulubionych piosenek, ballad i pastiszy ze swego repertuaru, m.in. sławną Piosenkę dla córki z okresu strajku w Stoczni Gdańskiej, ballady Okudżawy i swój evergreen, czyli Co jest, najzabawniejszy pastisz piosenki rockowej, jaki kiedykolwiek słyszano. Tym utworem od lat Pietrzyk kończy swoje recitale, nieodmiennie przyjmowaną gorącymi owacjami. Tak było i tym razem.

Dowiedz się więcej »Co jest, Pietrzyk!

Upadek Edypa

„Król Edyp” w reż. Jakuba Krofty w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie:

Sławna tragedia, uchodząca za wzorzec tragicznego kunsztu antyku, w przekładzie Antoniego Libery zyskuje nową energię. Nic nie tracąc z uniwersalności i uroczystego tonu, lokuje się blisko języka żywego, a inscenizacja Jakuba Krofty te walory podkreśla. Zwłaszcza że Krofta wpisuje „Króla Edypa” we współczesną debatę o władzy i szczęściu. Edyp Sławomira Grzymkowskiego jest tyranem, który chce być kochany i żyć w prawdzie. Nieokiełznana pożądliwość moralna i polityczna staje się przyczyną jego klęski. Zamienia despotę w strzęp człowieka.

Dowiedz się więcej »Upadek Edypa

Szymon Szurmiej: żydowski Król Lear

O SZYMONIE SZURMIEJU pisze na łamach „Przeglądu” Tomasz Miłkowski:

«Był od zawsze. Jak ktoś, dzięki komu można nabrać pewności, że świat nadal istnieje. Szymon Szurmiej i jego Teatr Żydowski stały się znakami polskiego krajobrazu kultury. Trudno przyjąć do wiadomości, że ta epoka dobiegła końca.

O fenomenie Szymona Szurmieja przed kilku laty piękną książkę napisała Krystyna Gucewicz. To coś więcej niż wywiad rzeka, ozdobiony dziesiątkami starannie dobranych zdjęć. To osobny świat. Zdawała sobie sprawę z tej odmienności autorka, kiedy składała na wstępie taką deklarację: „Jest to świat według Szymona. Spotkanie z serdecznym, lirycznym, niepowtarzalnym, niebywałym człowiekiem, którego tak naprawdę nie znamy”. Kiedy Szymona Szurmieja już zabrakło, rośnie waga tej książki, która staje się depozytem zbiorowej pamięci,

Nawet kiedy nie grat, zawsze czekano, że premierę poprzedzi jego wystąpienie (czasem robił to na koniec), w którym zwiąże pokazywany spektakl z szerszym tłem, objaśni intencje. Okazywało się wówczas, że chodzi o coś więcej niż wspomnienie przeszłości albo nawiązanie do zamordowanych żydowskich miasteczek, że chodzi o losy świata. Za każdym razem.

Dowiedz się więcej »Szymon Szurmiej: żydowski Król Lear

25 sezonów w stolicy: sezon 2012/2013

Dwudziesty czwarty odcinek „serialu” 25 sezonów w stolicy: 1989-2014 (dla nerwowych):

Sezon 2012/2013

Pauzy i powroty

 

Stuletni Polski przyjął imię założyciela, Arnolda Szyfmana. Setny sezon rozpoczął Paradami Jana Potockiego w reżyserii Edwarda Wojtaszka, mistrzowskim pokazem dell’arte, potem były m.in.: Burza z Andrzejem Sewerynem, nawiązujący do otwarcia sceny Irydion i Zemsta w wybornej obsadzie. Jubileusz zwieńczył Quo vadis, autorski spektakl Janusza Wiśniewskiego, rzecz o poszukiwaniu sensu w niezrozumiałym, zwyrodniałym świecie. W tym wymagającym wielkiej dyscypliny formalnej spektaklu – olśniewające role stworzyli Halina Łabonarska, Wiesław Komasa i Piotr Cyrwus.

Dowiedz się więcej »25 sezonów w stolicy: sezon 2012/2013

25 sezonów w stolicy: sezon 2011/2012

Dwudziesty trzeci odcinek „serialu” 25 sezonów w stolicy: 1989-2014 (dla nerwowych):

Sezon 2011/2012

Widz nie jest klientem?

Gorące emocje wywołała deklaracja artystów, odczytywana podczas Warszawskich Spotkań Teatralnych – Widz nie jest klientem, kontestujących spodziewaną nominację Tadeusza Słobodzianka na dyrektora Dramatycznego (z zachowaniem dyrekcji Teatru na Woli i Sceny Przodownik). Wieszczono katastrofę. Tymczasem sezon Na Woli przyniósł dwie wyśmienite premiery: Iluzji Iwana Wyrypajewa w reż. Agnieszki Glińskiej i Proroka Ilji Tadeusza Słobodzianka.

 

Największy entuzjazm wywołała Nieskończona historia, spektakl Piotra Cieplaka oparty na oratorium Artura Pałygi z muzyką Jana Duszyńskiego (Powszechny), metaforyczna opowieść o wspólnocie.

Dowiedz się więcej »25 sezonów w stolicy: sezon 2011/2012

25 sezonów w stolicy: sezon 2010/2011

Dwudziesty drugi odcinek „serialu” 25 sezonów w stolicy: 1989-2014 (dla nerwowych):

Sezon 2010/2011

Zadyszka

Znowu zmiany dyrekcyjne, z Ateneum odeszła Izabella Cywińska, pokonana przez garderobę, a z Powszechnego Jan Buchwald po wyremontowaniu teatru, czyli kiedy zrobił swoje.

Prawie wszystko, co najważniejsze w teatrach publicznych, zdarzyło się na początku sezonu, wtedy trafiły na afisz: Nasza klasa Tadeusza Słobodzianka (Teatr na Woli), Koniec Krzysztofa Warlikowskiego (Nowy) i Kreacja Ireneusza Iredyńskiego (Narodowy). Potem doszła jeszcze Mewa Czechowa (Narodowy) i przyszła zadyszka. Wprawdzie z impetem objął dyrekcję Polskiego Andrzej Seweryn, m.in. odkrywczym Cydem i widowiskowym Wieczorem Trzech Króli z arcykomicznym Malvoliem Jarosława Gajewskiego, ale pozostałe teatry wzięły na przeczekanie. Zawiodły próby przebudzenia warszawskiego Studia – większość premier rozczarowała, w szczególności Przed odejściem w stan spoczynku.

Premiera dramatu Słobodzianka, określanego przez niektórych „świetlicowym”, kąsanego za powierzchowność, była aktem odwagi i mądrości w podejściu do naszej przeszłości.

Dowiedz się więcej »25 sezonów w stolicy: sezon 2010/2011

25 sezonów w stolicy: sezon 2009/2010

Dwudziesty pierwszy odcinek „serialu” 25 sezonów w stolicy: 1989-2014 (dla nerwowych):

Sezon 2009/2010

Mistrzowie rządzą

Nadal powstają teatry prywatne: Och-teatr Fundacji Krystyny Jandy, IMKA Tomasza Karolaka, Teatr na 6. Piętrze Michała Żebrowskiego. Polski otwiera nową Scenę Kameralną, a Instytut Teatralny scenę typu Black Box.

Trwają zmiany dyrekcji (Studio, Kwadrat, Teatr na Woli, Polski). Jarosław Kilian kończy dyrekcję w Polskim pracowitym sezonem (6 premier, otwarcie Sceny Kameralnej, widowiskowy Pinokio w jego reżyserii na pożegnanie).

Narodowy przewodzi: pełne energii Tango w reż. Jerzego Jarockiego, wycyzelowana kreacja Janusza Gajosa (Nagroda im. Boya) w Dozorcy Harloda Pintera w reż. Piotra Cieślaka, a ponadto: Księżniczka na opak wywrócona Jana Englerta, Elektryczny parkiet Endy Walsha (reż. Andrzej Domalik), a na Scenie Studio Taniec Delhi Iwana Wyrypajewa, który podbija Warszawę Lipcem (Teatr na Woli) z Karoliną Gruszką.

Dowiedz się więcej »25 sezonów w stolicy: sezon 2009/2010

25 sezonów w stolicy: sezon 2008/2009

Dwudziesty odcinek „serialu” 25 sezonów w stolicy: 1989-2014 (dla nerwowych):

Sezon 2008/2009

Widz ma mocne nerwy

Dobry rok polskiego teatru: Premio Europa dla Krystiana Lupy (podziwiana Persona. Marilyn), Rok Grotowskiego, otwarcie Nowego Teatru Warlikowskiego, prawdziwy wysyp teatrów prywatnych (Capitol, Kamienica, kilka w rozruchu).

Entuzjazm budzą (A)pollonia Krzysztofa Warlikowskiego, który próbuje uporać się z garbem holokaustu, choć grzeszy nadmiarem, podobnie jak Marat/Sade wg Petera Weissa w Narodowym w dekonstrukcji Mai Kleczewskiej. Zwichnięty Portret Doriana Graya oferuje Michał Borczuch (TR Warszawa). Triumfy święci zespołowość: Wujaszek Wania w Polskim pod ręką rosyjskiego reżysera, wybitnego znawcy metody Stanisławskiego, Wieniamina Filsztyńskiego zdumiewa idealną harmonią zespołowego wykonania.

W TR Warszawa świetne premiery Grzegorza Jarzyny, rentgeny neokapitalizmu: adaptacja Pasoliniego (T.E.O.R.E.M.A.T.) i Doroty Masłowskiej Między nami dobrze jest.

Dowiedz się więcej »25 sezonów w stolicy: sezon 2008/2009

25 sezonów w stolicy: sezon 2007/2008

Dziewiętnasty odcinek „serialu” 25 sezonów w stolicy: 1989-2014 (dla nerwowych):

Sezon 2007/2008

Teatr wraca do domu

Sezon spełnionych tęsknot za teatrem perfekcyjnym. Przedstawienia Englertów, Cieplaka, Jandy wykazały, że widz oczekuje solidności, znużony ulgowo traktowanymi debiutantami (wyjąwszy przejmujący Mrok Marka Bielińskiego, Narodowy, reż. Artur Tyszkiewicz) i klasykami na nowoczesną modłę jak antymaskuliński Otello (Narodowy, reż. Agnieszka Olsten) czy adaptacja Szewców Witkacego w TR Warszawa (Jan Klata/Sławomir Sierakowski), grzęznąca w aluzjach politycznych.

Znika Teatr Nowy Adama Hanuszkiewicza, zapowiadany Nowy Teatr Krzysztofa Warlikowskiego dopiero w budowie. Warlikowski i Jarzyna zbierają pochwały i nagrody – Warlikowski odbiera w Salonikach Premię Europejską Nowa Rzeczywistość Teatralna.

Dowiedz się więcej »25 sezonów w stolicy: sezon 2007/2008

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.