Przejdź do treści

Yorick


Przegląd Teatralny i Literacki
ISSN 2080-9980

Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Pozdrowienia dla Ireny Markiewicz-Sawickiej, benefisantki z gdańskiej „Miniatury”

 

 

Przed kilku dniami otrzymałam z Miejskiego Teatru „Miniatura” zaproszenie na Benefis Ireny Sawickiej.

 

Benefis.Słowo stare. Wyszło z użycia chyba na początku XX wieku. Dziś wydawałoby się niemodne, gdyby nie jego wciąż żywe znaczenie – historyczne i tradycyjne.

Dowiedz się więcej »Pozdrowienia dla Ireny Markiewicz-Sawickiej, benefisantki z gdańskiej „Miniatury”

Madame dla nastolatków

 

 

Czeski reżyser Jakub Krofta tuż przed premierą Madame w warszawskim Teatrze na Woli (7 lipca) ogłosił, że przygotował spektakl dla młodzieży. Przyznał się do tego mimo opinii, iż pachnie to artystycznym i frekwencyjnym samobójstwem. W środowisku uważa się bowiem, że młodzieżowej publiczności teatralnej właściwie nie ma. Prawdopodobnie to zwykły wykręt – w Polsce od bardzo dawna nikt nie ma pomysłu, jak robić teatr dla nastolatków ani też nie ma gotowego (rodzimego) repertuaru. Toteż za najbardziej młodzieżowe spektakle uchodzą realizacje Przebudzenia wiosny Petera Wedekinda, czyli tekstu sprzed stu lat. Krofta dodał jednak (asekuracyjnie?), że jego spektakl adresowany jest również do generacji, dojrzewającej w latach 60. ubiegłego wieku, a więc widzów trochę starszych od nastolatków, a to dlatego, że akcja Madame toczy się, mówiąc po Różewiczowsku, w latach naszej małej stabilizacji.

Dowiedz się więcej »Madame dla nastolatków

JESIEŃ – I PO CÓŻ? oraz inne wiersze

JESIEŃ – I PO CÓŻ?

 

Wstąpiłem w rdzawą nostalgię jesieni

Zapiąłem guzik

Liść się osunął po gładzi powietrza

– wstrzymałem stopę

Aby go nie zranić

Ptak wtulił się w ciszę

Wiatr targa furtką

Zagląda w rękaw i osacza szyję

Podniosłem kołnierz

Deszcze maszerują

Jak resztki armii po przegranej bitwie

W okruchach słońca

Takie przemijanie

Kruche z nadmiaru pamięci

 

Nieludzkie…

Dowiedz się więcej »JESIEŃ – I PO CÓŻ? oraz inne wiersze

Tancerz i rzeźbiarz

  • Loża

 

Boris Ejfman, jeden z czołowych współczesnych choreografów, zaskakuje konsekwencją, z jaką w swojej twórczości podejmuje dwa (w gruncie rzeczy, zbliżone do siebie) tematy: postaw bohaterów wielkich dzieł literatury rosyjskiej (Bracia Karamazow, Anna Karenina, Oniegin, Mewa) oraz geniuszu artysty – procesu i męki tworzenia (Czajkowski, Czerwona Giselle). Tym razem inspiracją do stworzenia nowego baletu był Auguste Rodin – jego twórczość oraz związek z Camille Claudel – równie utalentowaną rzeźbiarką.

Dowiedz się więcej »Tancerz i rzeźbiarz

Śmierć proroka i inne historie o końcu świata

Na tom składają się trzy dramaty, pisane w okresie ponad ćwierćwiecza (1985-2011). Tadeusz Słobodzianek, zafascynowany dziejami sekciarzy na wschodnich rubieżach przedwojennej Rzeczypospolitej, którzy skupiali się wokół pojawiających się proroków i ocalałych rzekomo carów, a inspirowany książkami, poświęconymi temu zjawisku (m.in. „Wierszalin” Włodzimierza Pawluczuka), podążył ich śladami – pisze Tomasz Miłkowski w Magazynie Literackim Książki.

Przy czym nie chodziło mu o literalne odtworzenie historii sekty czy quasicarskiej świty, ale raczej atmosfery tęsknoty za ładem i porządkującą ideą, która narodziła się w okresie wielkich napięć i przewartościowań (wojna, rewolucja bolszewicka, carobójstwo i upadek Rosji). Czas swego rodzaju zawieszenia, kiedy stary świat legł w gruzach, a nowy powstawał w bólach, sprzyjał pojawianiu się proroków wieszczących koniec świata i fałszywych carów obiecujących powrót starych, dobrych czasów, ale i przywódców rewolty, która miała do końca wymieść z powierzchni ziemi wszelkich wyzyskiwaczy. Dowiedz się więcej »Śmierć proroka i inne historie o końcu świata

Tak sobie myślę. Dziennik czasu choroby

Nie pierwszy raz Jerzy Stuhr chwyta za pióro, potrafi się nim posłużyć, a czyni to w okolicznościach na ogół szczególnych. Powstanie książki „Sercowa choroba” (1992) wiązało się z przeżytym zawałem serca, teraz „Tak sobie myślę” zrodziło się z zapisków powstających podczas zabiegów, mających doprowadzić do pokonania nowotworu gardła – pisze Tomasz Miłkowski w Magazynie Literackim Książki

Świadczy to dowodnie, że natura artysty jest taka, że nie znosi nieróbstwa, choćby chorobą wymuszonego, że bez poważnego zajęcia nie wyobraża sobie życia. Pisanie traktuje zaś z należną powagą, pisarstwo uważając za koronę artystycznych zajęć. Dowiedz się więcej »Tak sobie myślę. Dziennik czasu choroby

Świata i tak nie zmienisz?

Pożegnania Stanisława Dygata kończą się jak na romans przystało: główni bohaterowie, Paweł, młodzieniec z inteligenckiego domu i Lidka, była fordanserka, a teraz hrabina, oboje po dawnej platonicznej przygodzie stają przed szansą zbudowania wspólnej przyszłości. Dygat kończy więc powieść ironicznie, buntownik bez przyszłości wybiera bezpieczne życie. Ten, który w proteście przeciw uładzonemu życiu (gdzie przestrzega się złotej zasady: „Świata nie zmienisz”), ucieka z rodzinnego gniazda z poznaną w klubie fordanserką, potem zostaje karnie zesłany przez rodzinę na studia do Paryża, a po doświadczeniach okupacji i uwięzieniu w obozie koncentracyjnym czuje, że świat się skończył, okazuje się na koniec buntownikiem malowanym. Opowieść Dygata staje się w ten sposób ironicznym komentarzem do młodzieńczych buntów, skazanych z góry na jałowość.

Dowiedz się więcej »Świata i tak nie zmienisz?

Czy umiemy kochać?

 

Ci, którzy spodziewają się po Annie Kareninie, premierze otwierającej nowy sezon w warszawskim Teatrze Studio, wielkiej epickiej opowieści, na podobieństwo chociażby tej z filmu Aleksandra Zarchiego z pamiętną rolą Tatiany Samojłowej jako Anny Kareniny, zawiodą się. Niemniej spektakl w reżyserii Pawła Szkotaka zrealizowany na podstawie adaptacji słynnej powieści Lwa Tołstoja autorstwa brytyjskiej pisarki Helen Edmundson (przekład Jacek Poniedziałek) zaczyna się filmowo od szerokiego kadru.

 

N/z: Natalia Rybicka jako Anna Karenina i Łukasz Simlat jako Wroński [Copyright: teatr Studio]

 

Dowiedz się więcej »Czy umiemy kochać?

KORCZAK – pamiętnik festiwalowy

W październiku Warszawa już 16 raz gościła Międzynarodowy Festiwal Teatrów dla Dzieci i Młodzieży „Korczak”, organizowany przez ASSITEJ (Polski Ośrodek Międzynarodowego Stowarzyszenia Teatrów dla Dzieci i Młodzieży). Na scenach teatrów Powszechnego i Rampy warszawska publiczność miała niepowtarzalną okazję zobaczenia najlepszych spektakli zawodowych z całej Polski, skierowanych do młodych widzów, które konkurują o laur „Złocistego”. Szerszej publiczności mogli zaprezentować się również przedstawienia dziecięce i amatorskie, często grane przez ludzi wykluczonych – z zakładów poprawczych, karnych, przez ludzi chorych. Rangę festiwalu podnoszą wybitne spektakle z różnych zakątków Europy, których najpewniej nie zobaczylibyśmy, gdyby nie festiwal. Warszawskie przedstawienia, które wzięły udział w konkursie, to spektakle Teatru Baj, Guliwera, Lalki, i Żydowskiego.

[n/z: XL z Belgii]

Dowiedz się więcej »KORCZAK – pamiętnik festiwalowy

Sztama z dziadkami

 

 

Dla bohatera Rodziny Połanieckich, ale i dla Henryka Sienkiewicza kobieta trzydziestoparoletnia była właściwie staruszką. Mniej więcej pół wieku temu cenzus starczy przesunął się w okolice pięćdziesiątki. Simone de Beauvoir odnotowywała wówczas: Zadrżałam, kiedy miałam 50 lat i pewna amerykańska studentka przekazała mi słowa swojej koleżanki: „Przestań, Simone de Beauvoir to staruszka!”.

Dowiedz się więcej »Sztama z dziadkami

Moja Warszawa, moi uczniowie

Z Andrzejem Strzeleckim rozmawia Tomasz Miłkowski

[rozszerzona wersja wywiadu opublikowanego w tygodniku Przegląd 2012 nr 38]

W pierwszy poniedziałek września Teatr Telewizji przypomniał spektakl muzyczny Andrzeja Strzeleckiego Warszawa, którego akcja toczy się w na przełomie sierpnia i września 1939. To bodaj najbardziej warszawski spektakl, jaki powstał w telewizji. Będzie go można obejrzeć 14 października na dużym ekranie w stołecznym Teatrze Powszechnym podczas festiwalu Wzajemność, któremu Przegląd patronuje.

 

Dowiedz się więcej »Moja Warszawa, moi uczniowie

Przewodnik po aktorach (nie tylko) warszawskich. Sezon 2011/12

Posezonowy bilans osiągnięć i porażek aktorskich już po raz piętnasty z rzędu prezentowany przez Tomasza Miłkowskiego.

„Gdy obserwuję teatr naszych następców, to często jednak mi się wydaje, że teatr jest usługą dla nich samych, raczej przysługą, widz w tym teatrze sprowadzony jest do roli podglądacza – proponowanego mu ze sceny, wstydliwego, ekshibicjonistycznego aktu psychicznego”.

Jerzy Stuhr, „Tak sobie myślę

 

Motto na sezon miniony dedykuję tym, którzy mają kłopoty ze zdefiniowaniem adresata, dla którego teatr tworzą. Zmarły niedawno guru polskiego teatru, Erwin Axer mawiał, że jeśli chce zobaczyć coś w teatrze, to sobie to wyreżyseruje. Sęk w tym, że przedni żart Axera niektórzy nieopierzeni reżyserzy i aktorzy potraktowali serio i ścigają się w oświadczeniach, że teatr robią dla siebie. No, dobrze, niech i tak będzie, ale jednak tylko w pewnym sensie.

Dowiedz się więcej »Przewodnik po aktorach (nie tylko) warszawskich. Sezon 2011/12

Most między Wrocławiem a Helem?

Z punktu widzenia geografii, trudno sobie wyobrazić, żeby cokolwiek takiego czy podobnego mogło łączyć nasze miasto z Helem. Okazuje się jednak, że odległość nie jest przeszkodą, by tak być mogło, szczególnie jeśli do tego połączenia dochodzi na płaszczyźnie teatralnej. Tak więc od tego roku do końca świata i jeden dzień dłużej – jak rzekł burmistrz Helu Mirosław Wądołowski – będzie istnieć silna więź za sprawą osoby Wiesława Gerasa – pomysłodawcy i wieloletniego organizatora Wrocławskich Spotkań Teatrów Jednego Aktora oraz Ogólnopolskiego Festiwalu TJA, a także przeglądów w Toruniu i Warszawie, ojca kilku przeglądów mono zagranicą; obecnie również organizatora Spotkań Teatrów Jednego Aktora w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej Helu. Ten nowy wątek w czterdziestopięcioletniej pracy na rzecz rozwoju ruchu teatru jednoosobowego okazał się zaskoczeniem nawet dla samego zainteresowanego.

 

Dowiedz się więcej »Most między Wrocławiem a Helem?

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.