Łatwo malarstwo Macieja Hoffmana zlekceważyć obraźliwie dzisiaj brzmiącym dla artysty słówkiem: „literackie”. Hoffman bowiem aż demonstracyjnie swoje obrazy nazywa czytelnymi tytułami i to w taki sposób, że nie sposób uciec od sugerowanych skojarzeń. Nie mamy więc do czynienia jedynie z czystym komunikatem plastycznym, który przykuwa naszą uwagę li tylko formą, układem linii, proporcjami czy barwami, ale z dziełem, które apeluje do intelektu. Nie o wrażenie tylko estetyczne idzie, ale i o moralne.
Maciej Hoffman, Venus natura 2006
Dowiedz się więcej »Artysta ratuje świat