NAPIS
W windzie pewnej kamienicy, do której właśnie sprowadził się nowy lokator, niejaki Lebrun, pojawia się nieprzystojny o nim napis. Lebrun próbuje się dowiedzieć, kto mu… Dowiedz się więcej »NAPIS
W windzie pewnej kamienicy, do której właśnie sprowadził się nowy lokator, niejaki Lebrun, pojawia się nieprzystojny o nim napis. Lebrun próbuje się dowiedzieć, kto mu… Dowiedz się więcej »NAPIS
Do pewnego obywatela rosyjskiego, trudniącego się handlem karmą dla psów, przybywa wysłannik, mający przygotować go do odejścia. Sławomir Orzechowski jako przeciętny obywatel z grzeszkami na… Dowiedz się więcej »LUDZIE I ANIOŁY
Wszyscyśmy z piaskownicy

To był zaskakujący pomysł. Po ubiegłorocznym festiwalu, kiedy nagrodzono niebanalny monodram Krzysztofa Grabowskiego na podstawie Piaskownicy Michała Walczaka, dyrektorzy Wrocławskich Spotkań Teatru Jednego Aktora wpadli na pomysł wyprodukowania monodramatycznej wersji Piaskownicy po rosyjsku, a do tej idei przekonali Wsiewołoda Czubenkę, ulubieńca publiczności WROSTJA, zdobywcy nagród na niejednym festiwalu monodramów.
——
W spektaklu Belfer Marka Cichuckiego (obok) „wystąpił” gościnnie Tomasz Miłkowski, wyciągnięty na scenę spośród widzów. Ale nie spał, tylko udawał. Fot. Maciej Szwed
„Zawsze tak bywa z tymi schillerowskimi pięknoduchami: do ostatniej chwili stroją człowieka w pawie piórka, do ostatniej chwili oczekują dobra, nie zła; i choć czują pismo nosem, za nic w świecie nie powiedzą sobie prawdy zawczasu; skręcają się na samą taką myśl; oburącz opędzają się prawdziwie – aż do momentu, gdy upiększony przez nich człowiek własnoręcznie puści im finfę w nos.” – Fiodor Dostojewski
Pierwsza premiera w sezonie zawsze jest dość dużym wydarzeniem kulturalnym. Tak było i tym razem. Od dawna zapowiadana realizacja „Zbrodni i kary” w lubelskim Teatrze Osterwy, w adaptacji i reżyserii Krzysztofa Babickiego, jak zwykle owiana mgłą tajemnicy miała być wielkim wydarzeniem. Niestety, tym razem się nie udało.
Pytanie, które nasuwało się przy innej sztuce tego samego reżysera „Monologach penisa” – „co by powiedział penis, gdyby umiał mówić?” – tu padać nie musi. Cały spektakl gada jak najęty…
Czy można wyśpiewać czas przeszły? Tak, ale pod warunkiem, że to czas przeszły niedokonany. Wprawdzie polska gramatyka nie zna takiego czasu, ale Ten czas jest… Dowiedz się więcej »TO IDZIE MŁODOŚĆ