Przejdź do treści

szefyorick

CZYŻ NIE DOBIJA SIĘ KONI? W Teatrze Wybrzeże

Jest rok 1935 w USA. Od kilku lat trwa wielki kryzys. Robert i Gloria, uwiedzeni marzeniem o wielkiej i nagłej karierze filmowej, przyjeżdżają do Hollywood. Uciekają przed biedą, brakiem perspektyw, samotnością, głodem i opresją codzienności. Aby przetrwać postanawiają wziąć udział w maratonie tańca, który odbywa się w przy plaży w Santa Monica. Nagrodą jest niebagatelna suma 1000 dolarów. Tańczą po kilkanaście godzin dziennie. Zmęczenie odbiera im siły, zniekształca uczucia, niszczy dusze. Jednak spełnienie marzeń jest cały czas na wyciągnięcie ręki…
Wojciech Kościelniak o spektaklu: „CZYŻ NIE DOBIJA SIĘ KONI? Horace’a McCoya prowadzi w malignę świata show-biznesu. Trwający od kilku lat w USA wielki kryzys rodzi potwora w postaci maratonów tańca.

Dowiedz się więcej »CZYŻ NIE DOBIJA SIĘ KONI? W Teatrze Wybrzeże

„Imię” w Teatrze Studio Buffo

W Teatrze Studio Buffo na stałe zagościła inscenizacja francuskiej sztuki pt. „Imię” w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza. Spektakl realizowany przez Tito Productions (producenta przedstawień m.in. „Boeing Boeing”, „Histerie miłosne” i „I love you”) nie jest komedią pozbawioną refleksji, a śmiech bywa tutaj gorzki. W tej sztuce błahy powód generuje konflikt, uświadamiając bohaterom to, co zostało zaprzepaszczone w ich życiu.

Ekranizacja „Imienia” ściągnęła do kin rekordową liczbę widzów. Nakręcony w 2012 roku film otrzymał dwa Cezary oraz trzy nominacje (w tym za najlepszy scenariusz adaptowany). Dobrze napisane, dowcipne dialogi i wyraziste postaci, to komediowe atuty „Imienia”, porównywanego często do „Boga mordu” (filmowa „Rzeź” Romana Polańskiego).

Dowiedz się więcej »„Imię” w Teatrze Studio Buffo

NAGRODA IM. SCHILLERA 2016

Po raz 39. Zarząd ZASP przyznał Nagrodę im. Leona Schillera młodym wyróżniającym się artystom sceny. W tym roku do grona laureatów dołączyły: Małgorzata Gorol (aktorka) – w uznaniu za znakomite kreacje aktorskie na scenie Teatru Polskiego we Wrocławiu, za poziom artystyczny i wirtuozerię wykonawczą oraz Anna-Maria Karczmarska (artystka wizualna, scenografka i kostiumografka) – w uznaniu za intrygujące projekty scenograficzne, w których zapisane są znaki naszego czasu.Zgodnie z tradycją Stowarzyszenia ZASP, decyzję Kapituły Nagrody podaje się do publicznej wiadomości 14 marca – w rocznicę urodzin Leona Schillera.

Dowiedz się więcej »NAGRODA IM. SCHILLERA 2016

ŻYCIE NA MIARĘ

Mała Literacka Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi zaprasza na wydarzenie towarzyszące akcji Dotknij Teatru, w ramach której zostanie zaprezentowane czytanie performatywne Historia t-shirta w reż. Jana Czaplińskiego. Po czytaniu odbędzie się spotkanie z Markiem Rabijem wokół jego książki „Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo” wydanej nakładem W.A.B. oraz z Janem Czaplińskim, autorem tekstu „Historia t-shirta”. Spotkanie poprowadzi Agnieszka Cytacka.

30 marca 2016 / Mała Sala Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi / Zachodnia 83
19.15 – Historia t-shirta / czytanie performatywne / Dotknij Teatru / bezpłatne wejściówki
20.15 – spotkanie z Markiem Rabijem i Janem Czaplińskim / Mała Literacka / wstęp wolny Dowiedz się więcej »ŻYCIE NA MIARĘ

Pani Radna

Starsi Czytelnicy na pewno to pamiętają. Kiedy Barbara Krafftówna została radną Stołecznej Rady Narodowej, Jeremi Przybora zareagował natychmiast i wprowadził Panią Radną na mały ekran.

W ten sposób narodziła się postać Pani Radnej w Kabarecie Starszych Panów. Jak przyznaje sama Krafftówna była bardziej radną w kabarecie niż naprawdę, w gruncie rzeczy nie miała czasu, aby sprostać nowym obowiązkom, czasem więc tylko podejmowała jakąś interwencję „na twarz”. Ale jako radna królowała w telewizji. Starsi Panowie traktowali jej wysoką funkcję z lekkim dystansem, ale też ze staromodnie okazywanym szacunkiem należnym władzy. Nie było więc końca ceremoniałom, karesom i barokowym komplementom, aby coś u Pani Radnej uprosić. A Pani Radna, jak to radna, osoba zajęta i urzędowa, nie miała za wiele czasu, więc pojawiała się i równie nagle znikała, gnana enigmatycznymi obowiązkami.

Dowiedz się więcej »Pani Radna

Z fotela Łukasza Maciejewskiego: SKRZYWDZENI I PONIŻENI

KTO SIĘ BOI VIRGINII WOOLF w reż. Grzegorza Wiśniewskiego w Teatrze Wybrzeże:

Z evergreenami w teatrze trzeba uważać. Czasami mogą się zemścić nawet na najbardziej utalentowanych adaptatorach. Kto się boi Virginii Woolf? Edwarda Albeego widziałem już tyle razy, także pod odmiennymi tytułami (od inspiracji po niemal plagiaty), że trudno mi sobie wyobrazić, żeby komukolwiek udało się jeszcze wycisnąć z tej sztuki coś nowego. Sukces przedstawienia Grzegorza Wiśniewskiego w Teatrze Wybrzeże polega na tym, że twórcy właśnie niczego nie zamierzali odkrywać na nowo, zawierzyli sprawie, która od czasu powstania dramatu nie uległa przedawnieniu. Nowością jest za to bez wątpienia bardziej współczesny, ostry przekład Jacka Poniedziałka, dzięki któremu podwójną małżeńską psychodramę o nienawiści bez dna, nienawiści, która jest także a może przede wszystkim miłością, ogląda się ze ściśniętym sercem.

Dowiedz się więcej »Z fotela Łukasza Maciejewskiego: SKRZYWDZENI I PONIŻENI

Jerzy Trela laureatem Nagrody im. Zygmunta Hübnera CZŁOWIEK TEATRU 2016

Nagroda im. Zygmunta Hübnera CZŁOWIEK TEATRU 2016 będzie uroczyście wręczona w dniu 21 marca 2016 roku, w noszącym jego imię Teatrze Powszechnym w Warszawie.

Honorowy patronat Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, prof. Piotra Glińskiego.

Nagroda im. Zygmunta Hübnera CZŁOWIEK TEATRU ustanowiona została przez Fundację Teatru Myśli Obywatelskiej im. Zygmunta Hübnera, aby – wyrażane w praktyce twórczej, dydaktycznej, oraz pisarskiej idee Patrona – przypominać i propagować. Pomimo oczywistych zmian politycznych, społecznych, estetycznych i obyczajowych, które dokonały się wokół teatru i w nim samym, idee te są wciąż warte pamięci i uwagi – dla dobra teatru, jego twórców i publiczności.

Dowiedz się więcej »Jerzy Trela laureatem Nagrody im. Zygmunta Hübnera CZŁOWIEK TEATRU 2016

Dwie wiosny

„Wiosna” wg tekstu i w reż. Leonarda Moreiery w Teatrze Studio w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Scena w Malarni Teatru Studio tylko na początku i na końcu jest jedna. Po krótkim wprowadzeniu i ona, i widownia dzielą się na dwie części. Powstaje rodzaj labiryntu. A publiczność widzi tylko to, co jest po jej stronie. Czasem słyszy strzępy dialogów zza ściany. Można się domyślać, że po obu stronach toczą się podobne albo te same rozmowy, tylko trochę zmienione. Brazylijski artysta, dramaturg i reżyser Leonardo Moreira tworzy kompozycje sceniczne nawiązujące do koncepcji Borgesa o losach rozwidlających się, równoległych. A co, pyta artysta, jeśliby losy pozamieniać?

Dowiedz się więcej »Dwie wiosny

Współpraca Teatru Żeromskiego z moskiewską sceną Gogol Center

Spektakl Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, „Samotność pól bawełnianych” Bernarda-Marie Koltèsa w reżyserii Radosława Rychcika zostanie zaprezentowany w moskiewskim Teatrze Gogol Center. – Mamy nadzieję, że to zapowiedź dalszej współpracy obu teatrów – mówi Michał Kotański, dyrektor kieleckiej sceny.

„Samotność pól bawełnianych” będzie można, prawdopodobnie, obejrzeć w Moskwie już na początku 2017 roku. Reżyserem sztuki jest niedawny laureat „Paszportu” POLITYKI Radek Rychcik. „Samotność…” od premiery w 2009 roku zjechała pół świata, a niedawno została wznowiona na Dużej Scenie Teatru. Nowością jest możliwość oglądania jej z angielskimi napisami. Najbliższe spektakle można będzie obejrzeć w maju, planowany jest wyjazd sztuki do Rio de Janeiro.

Dowiedz się więcej »Współpraca Teatru Żeromskiego z moskiewską sceną Gogol Center

„CZAS PRZYPOMNIEĆ OJCÓW DZIEJE”

Bożena Frankowska o DZIADACH w Teatrze Narodowym w reżyserii Eimuntasa Nekrosiusa:

1. ODWAGA.

Odwaga nie jest po stronie Pana Eimuntasa Nekrosiusa – reżysera „Dziadów” Adama Mickiewicza w Teatrze Narodowym w Warszawie, znanego w Polsce od trzydziestu lat z przedstawień granych gościnnie w wielu miastach Polski (Bydgoszcz, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Toruń, Warszawa). Ostatecznie zadaniem reżysera jest po prostu reżyserowanie wg uzgodnionych warunków artystycznych.

Odwaga jest po stronie Jana Englerta dyrektora polskiego Teatru Narodowego w Warszawie. Nie często bowiem zdarza się, by na scenach narodowych reżyserowali repertuar narodowy danego kraju reżyserzy cudzoziemcy. W wypadku „Dziadów” Adama Mickiewicza rzecz pewnie w ogóle nie dałaby się wytłumaczyć. Z jednym właśnie wyjątkiem – reżysera z Białorusi, Litwy czy Łotwy, terenów od wieków podlegających wzajemnym wpływom.

Dowiedz się więcej »„CZAS PRZYPOMNIEĆ OJCÓW DZIEJE”

Supermenka na bezrobociu

8 marca zaraz po Manifie (acz w innym składzie) odbyła się premiera Supermenki. Tekst napisała Dorota Macieja, tytuł akurat na Święto Kobiet. Premiera odbyła się gościnnie w Teatrze Kamienica, spektakl wyprodukowało Studio Jerzego Gudejko. W Teatrze Jednego Aktora wystąpiła porywająco Jowita Budnik (m.in. Plac Zbawiciela, Nikifor, Papusza).

Dowiedz się więcej »Supermenka na bezrobociu

BEZRADNOŚĆ W BEZRADNYM TEATRZE DWORCOWYM

Józef Jasielski ogląda PRODUKT w Teatrze Gdynia Główna i pyta: Po co?

Przyznam się, że jestem w nie lada rozterce. Mając słabość do ambitnych teatrów piwnicznych, zszedłem do piwnic dworcowych Teatru Gdynia Główna w Gdyni. Działa tutaj grono mocno zaangażowanych osób, realizujących spektakle dla różnorodnej wiekowo publiczności, oparte na poważnej literaturze i stałej miejskiej dotacji. Podobno ich teatr / zdaniem zagorzałych sympatyków i zaprzyjaźnionych recenzentów / wcale nie ustępuje pola profesjonalnym scenom Trójmiasta… Rzeczywiście – cena biletu była „profesjonalna”. Chwilę potem ogarnęła mnie nieogarniona bezradnośćwobec tego, co oglądam i tego, co powinienem zrobić.

Dowiedz się więcej »BEZRADNOŚĆ W BEZRADNYM TEATRZE DWORCOWYM

A Time for Such a Word as Death

Anna Rzepa Wertmann o XVIII edycji SCENES FROM SHAKESPEARE IN ENGLISH FESTIVAL, czyli lubelskim świętowaniu 452 urodzin oraz czterechsetlecia śmierci Williama Straffordzkiego:

Chcąc opowiedzieć Wam o pasji jednego człowieka, która zapaliła młodzież i studentów do teatru, proponuję małą podróż w czasie. Przenieśmy się w czasie do roku 1997, kiedy to młody anglista wpadł na nietypowy pomysł zarażania ludzi dziełami Straffordczyka. Chcąc rozszerzyć na Lublin, a z czasem na całą Polskę ideę jednego człowieka. Tym kimś był Sam Wanamaker; amerykański aktor, reżyser, producent filmowy*– główny sprawca odbudowy i restauracji słynnego szekspirowskiego The Globe*.

Otóż Jerzy Wrzos wymyślił przegląd aktorski skierowany do gimnazjalistów, licealistów oraz studentów, oparty na dziełach Williama Shakespeare.

Dowiedz się więcej »A Time for Such a Word as Death

EWELINA MARCINIAK MA SZTORM ROKU!

Z radością informujemy, że Ewelina Marciniak została laureatką nagrody SZTORM ROKU w kategorii CZŁOWIEK ROKU „za spektakle, o których się mówiło i o których warto rozmawiać, m.in. PORTRET DAMY w Teatrze Wybrzeże.” Uroczyste ogłoszenie werdyktu i wręczenie nagród odbyło się dzisiaj w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Laureatce serdecznie gratulujemy!

O NAGRODZIE

POMORSKIE SZTORMY to plebiscyt organizowany przez Gazetę Wyborczą Trójmiasto i Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, w którym nagradzani są najważniejsi ludzie, najważniejsze instytucje oraz wydarzenia w świecie biznesu, kultury i sportu w Województwie Pomorskim w minionym roku.

Dowiedz się więcej »EWELINA MARCINIAK MA SZTORM ROKU!

Czasem płacze, czasem nie

Tomasz Miłkowski o spektaklu Anny Karasińskiej EWELINA PŁACZE w TR Warszawa:

W zasadzie już niczego nie spodziewam się po spektaklach o spektaklach. Zabawa w teatr w teatrze, opowiadanie o sobie, wchodzenie i wychodzenie w postacie, cała ta kokieteria i ten katalog niegdyś frapujących chwytów wydają mi się zużyte do cna. I to od czasu, kiedy Luigi Pirandello napisał swoje zachwycające Sześć postaci w poszukiwaniu autora (1921). A więc od dawna.

A tymczasem, proszę, co za niespodzianka. Dowiedz się więcej »Czasem płacze, czasem nie

Miserere

W tygodniu premiera Dziadów w Teatrze Narodowym w reżyserii Eimuntasa Nekrošiusa. Przed tą oczekiwaną premierą Zofia Gustowska przypomina legendarny spektakl Nekrošiusa – jego Makbeta:

Dziewczynka jest chora. Boli ją głowa. Jej własne ciało ją pali. Próbuje zasnąć. Mama kładzie jej rękę na czole. Dotyk bliskiej osoby nie pomaga. Ciąży. Dziewczynka się męczy. Przewraca z boku na bok. Nie może spać. Leży. Leży. Leży. Czerń. Budzi ją ból. Nagle. Odczuwa przygniatający ciężar spadających na nią głazów. Strach. Czuje się mała i bezbronna. Nie może się poruszyć. Skąd spadają kamienie? Dlaczego? Nie wie. Nic nie widzi. Puste niebo, tylko.

Dowiedz się więcej »Miserere

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.