Przejdź do treści

Na 5. Festiwalu Arcydzieł – „Betlejem polskie” z Lublina

„Betlejem polskie”, na kanwie sztuki Lucjana Rydla, z Teatru Osterwy w Lublinie, nie jest zgodne z tradycją radosnej projekcji polskiej dumy narodowej – pisze Andrzej Piątek w relacji z 5. Festiwalu Arcydzieł – 64. Rzeszowskich Spotkań Teatralnych w Teatrze Siemaszkowej w Rzeszowie.

Rydel w historię Bożego Narodzenia wpisał historię Polski – jej wielkość, upadki i nieustanną tęsknotę za wolnością.

Rafał Szumski – reżyser, szanuje to, ale wie, że musi odświeżyć. Stąd wychodząc mu naprzeciw, Maciej Wojtyszko dopisał do tekstu Rydla i rozwinął pytanie, o działania współczesnych Herodów, których nie brakuje, aspirujących do władzy bez ograniczeń. Szumski wkomponowuje to w tekst tak lekko, że nie widać skazy.

W całym przestawieniu nie moralizuje, chce tylko sprawdzić, czy radosne nuty w tekście Rydla są w stanie przebić się przez nasze dzisiejsze słuszne lęki.

Ale kreując spektakl w sumie energetycznie radosny mimo to wychodzi naprzeciw tekstowi i zasadniczemu zamierzeniu Rydla. To nowoczesna pastorałka, która pulsuje humorem, w której Szumski unika sielanki, jak i martyrologii.

Aktorsko, w przedstawieniu nie ma popisów, jest wspólnota postaci opowiadających jedną historię zawieszoną pomiędzy sacrum, a codziennością.

Kostiumy łączą folklor z estetyką współczesnych wybiegów mody. Nie ma pastuszych kożuszków i anielskich skrzydełek. Stąd postacie z przeszłości łatwo stają się nośnikami opowieści, która mogłaby dziać się teraz.

Spektakl Szumskiego jest pełen ruchu. Pasterze wpadają na scenę w pędzie, dwór Heroda porusza się w sztywnym pochodzie, aniołowie mają w sobie lekkość.

Nowoczesne są aranżacje kolęd. Znane melodie zyskują na elektronicznym tle.

Spektakl Szumskiego jest lekki w formie, ważki w treści. Z humorem, pięknym obrazem i tezą, że w czasach niepewności siła tkwi w byciu razem.

Słabe i bezbronne Dzieciątko wygrywa nie dlatego, że jest cudem, ale że wokół gromadzą się ludzie. I takie jest to polskie Betlejem, które Szumski opowiada na nowo i które pozostanie w nas dłużej niż parę chwil.

Konkursowo na 5. Festiwalu Arcydzieł na werdykty czekają jeszcze „Faust” Goethego, „Dżuma” Camusa i „Iwona, księżniczka Burgunda” Gombrowicza – z Teatrów: Siemaszkowej w Rzeszowie, Kameralnego w Bydgoszczy i Polskiego w Bielsku – Białej.

Andrzej Piątek

N/z Scena zbiorowa z „Betlejem polskiego”

Fot. Archiwum Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.