To nie tylko słowa piosenki, ale motto trwającej od paru tygodni telenoweli o rozstaniu Harcerzy z Maślarzami. Po ostrej fazie wzajemnych wyzwisk przeszliśmy obecnie do fazy „soft”, w której zapanował względny spokój. Na razie. Nawet jastrzębie pochowały pazurki.
Podział się dokonał i najprawdopodobniej nic ani nikt go już nie cofnie. W ten widowiskowy sposób z grillem w tle nastąpiło otwarcie kampanii wyborczej, która może z przynieść zaskakujące przetasowania polityczne.
Nie byłoby źle, żeby w ferworze partyjnych i międzypartyjnych potyczek posłowie nie zapominali o drobiazgu, czyli racji stanu. Kolejny incydent z wrogim obiektem na terytorium Rzeczypospolitej przypomniał, że wojna trwa u bram.
Tomasz Miłkowski
