W Teatrze Polonia w Warszawie – założonym, prowadzonym i kierowanym artystycznie przez Krystynę Jandę – obejrzałem niedawno sztukę zatytułowaną „Głowa w piasek” (w oryginale Myth of the Ostrich) napisaną przez Matta Murraya.
Ten związany z Toronto, wszechstronny kanadyjski twórca teatralny jest wziętym i wysoko cenionym dramaturgiem, autorem tekstów oraz scenarzystą teatralnym, tudzież twórcą i współkreatorem musicali, także sześciu popularnych świątecznych pantomim wystawianych m.in. w Elgin and Winter Garden Theatres w Toronto. Inne, bardziej obfite dane – dotyczące twórczości, projektów teatralnych Matta Murraya – są dostępne w Internecie.
„Głowa w piasek” (w oryginale Myth of the Ostrich) jest błyskotliwym, jednocześnie wzruszającym komediodramatem, którego fabuła opiera się na dynamicznej, sprawnie skonstruowanej akcji, dotyczącej trzech kobiet o zróżnicowanych, mniej lub bardziej tolerancyjnych poglądach, odnoszących się do rodzinnych relacji i sytuacji, a w szczególności do skłonności i przejawów ich niestandardowo kochających synów.
Zaskakiwała, żywo i głośno reagującą, coraz bardziej rozbawioną publiczność. Wzbudzała co rusz salwy śmiechu arcykomediowa absurdalność zaistniałych sytuacji oraz dowcipnych kwestii, inspirowanych m.in. oddziaływaniem rzekomego dopalacza, zażytego mimowolnie przez jedną z nich, niezbyt odporną – jak przyjął autor komedii – na tego typu quasi-narkotyczny i emocjonalny doping.
Przyczyniła się do tego – oprócz autora błyskotliwego, nasyconego mistrzowską komediową dramaturgią, arcyteatralnego tekstu (przełożonego znakomicie przez Elżbietę Woźniak) oraz wspaniałego aktorstwa Pauliny Holtz, Weroniki Książkiewicz i Magdaleny Stużyńskiej – zwłaszcza kompetentna i nasycona subtelnymi oraz wyważonymi (poniżej progu afektacji) rozwiązaniami wybitna (mistrzowska) – moim zdaniem – reżyseria Marii Seweryn.
Nb. w przedsięwzięciu artystycznym dotyczącym tego spektaklu dominowały kobiety. Dotyczy to trzech aktorek i reżyserki oraz:
przekładu – Elżbiety Woźniak,
scenografii i kostiumów – Zuzanny Markiewicz,
asystentki ds. scenografii i kostiumów – Małgorzaty Domańskiej.
Wspierali je wyśmienicie w tym przedsięwzięciu:
reżyser światła – Rafał Piotrowski,
realizator dźwięku – Marcin Głos,
producent wykonawczy – Rafał Rossa.
Patronowała temu przedsięwzięciu – Krystyna Janda.
Spektakl obejrzał 3 lata po premierze, na początku trzeciej dekady czerwca 2026 r. i zrecenzował
Jerzy Kosiewicz
